• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Zdjęcia USG Naszych dzieciątek :)))

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
rozalka ja poprosiłam i dostałam fotkę bez problemu:tak::tak:a też chodzę na NFZ i będę chodzić bo nie stać mnie na prywatne wizyty
kiniusia fajna foteczka:tak:może na następnym USG i u mnie będzie widać dzidziusia a nie tylko szalonego groszka:sorry2:
 
reklama
rozalka ja poprosiłam i dostałam fotkę bez problemu:tak::tak:a też chodzę na NFZ i będę chodzić bo nie stać mnie na prywatne wizyty

Nawet nie pomyslałam by poprosic,bo w takim szoku byłam i wzruszona bijacym serduchem.Ale teraz sie upomnę.
W sumie dla mnie prywatne wizyty to tez duzy wydatek,ale muszę isc na USG na jakichs lepszy sprzęt niz ten z przychodni,by dokładnie sie przyjrzec nie tyle,co dzidzi,co jajnikowi i tej wstrętnej torbieli.
 
Ja wczoraj też byłam na nfz, dostałam piękne dwie fotki i opis badania. :tak:
To pewnie zależy od tego gdzie i kto wykonuje badanie. W tej przychodni przyszpitalnej, co chodzę do mojej gin (wczoraj byłam na badaniu gdzie indziej), nie dają fotek i nawet tatusiowi nie pozwalają wejść :wściekła/y::baffled:
Dziękujemy przepięknie za ciepłe słowa :-)
 
A ja znowu tu przyleciałam pooglądać Wasze zdjątka bo swojego się doczekać nie mogę... Jak tak dalej będzie to polecę na usg w następnym tygodniu, choc na wizytę jestem umówiona po 20 stycznia.
Shyla znowu mamy Ci tu lanie po tyłku sprawić ?!? Uspokój się kobieto, bo się wykończysz tymi złymi myślami.
 
A ja znowu tu przyleciałam pooglądać Wasze zdjątka bo swojego się doczekać nie mogę... Jak tak dalej będzie to polecę na usg w następnym tygodniu, choc na wizytę jestem umówiona po 20 stycznia.
Shyla znowu mamy Ci tu lanie po tyłku sprawić ?!? Uspokój się kobieto, bo się wykończysz tymi złymi myślami.

ja chyba naprawdę potrzebuje lańsko:baffled:
dziś chodzę cala nerwowa ,płacze z byle powodu:-( nie wiem co się ze mną dzieje:no:
 
reklama
Shyla, jakbym siebie słyszała do wczoraj :zawstydzona/y:
Wiesz jak ja panikowałam, byłam cała w nerwach, wyobrażałam sobie niestworzone historie... Teraz wiem, że niepotrzebnie się denerwowałam :tak:
Ale doskonale Cię rozumiem i wiem, że trudno jest się nie denerwować jak się nie widzi swojego maleństwa na monitorze...
Jeszcze chwila i się pochwalisz swoim zdjęciem i dużą piękną fasolką :tak::tak::tak:
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry