Nie wiem czy wierzyć w to, że jak raz się zaczniesz szczepić to musisz to kontynuować, ale u nas wygląda to tak, że Tomek od kilku lat szczepił się w firmach, a ja jeszcze ani razu. I to on na te grypy choruje. Może przechodzi je łagodniej niż gdyby się nie zaszczepił, kto wie. No ale ja nawet jak jeździłam pociągami i metrem do pracy i na uczelnię, gdzie miałam kontakt z tysiącami ludzi byłam zdrowa. Więc jakoś znów nie myślę o tym szczepieniu.