reklama

Zdrowie naszych maluszków

dziewczyny mam problem z oczkiem Julki. Na początku dwa ropiały-tak jakby śpioszki po spaniu. Teraz zostało jedno. Przemywam solą fizjologiczną ale jakoś cały czas jest. Pediatra na kontroli powiedziała, że nic zlego się nie dzieje. Co można na to zastosować?
 
reklama
Dziewczyny napiszcie proszę jak ubieracie swoje Skarby. Ja mam już taki mętlik w głowie, że sama nie wiem czy przegrzewam (jak twierdzi teściowa) czy ziębię (mój mąż). Ile macie stopni w domu?
 
Aga - tylko solą fizjologiczną, niestety. Kiedyś robiło się jeszcze rumiankiem, ale niektóre dzieci uczula, więc już się nie robi. Ewentualnie przejdź się z Małą do okulisty - może powie coś więcej lub zapisze antybiotyk (my dostaliśmy i pomaga, ale jak czytałam o możliwych powikłaniach to byłam blada jak ściana ze strachu)

Natalia -
u nas jest około 23 stopni (powinno być 21 maksymalnie) i Tymon "biega" w bodziakach z krótkim rękawkiem, skarpetkach i spodenkach. Nie wygląda jakby marzł, więc nic więcej mu nie zakładam
 
Olek nosi body na długi rękaw plus pajac albo śpiochy i kaftanik. Jak były te największe mrozy to po kąpieli zakładałam bodziak na krótki rękaw i koszulkę a dopiero na to kaftanik i śpiochy. Czasem zakładam skarpetki.
Mój mały tak jak i u większości z Was nie mógł się ululać przez cały dzień i był marudny. Za to jak zasnął o 17.30 to do teraz śpi :szok: Już ponad 4 godziny, bez kąpania. Ja już w piżamie, czekam aż się obudzi i mam nadzieję, że zaśnie razem ze mną przy cycu, bo zaczynam być śpiąca :-)
Pozdrawiam
 
U nas body z dł rekawem i pośpiochy lub śpiochy i kaftanik, lub pajacyj, a jak troszke chlodniej to pod pajacykiem body z kr rękawem.
ch_aga ja tez siedzę i czekam az mój królewicz się obudzi, zasnął (w końcu) o 18:30. już myślałam że się budzi a tu nic z tego a ja czekam i nie wiem czy zdążę wziąć prysznic.
 
U nas:
koszulka lub body :-)
Na to:
pajacyk lub spioszki i kaftanik :-)
Czasami skarpetki jak ma zimne nozki :-)

A jak spi przykrywam Ja kocykiem, rozkiem lub kolderka :-)

U nas jest ok. 24 stopnie. Niby duzo, ale jak zrobilam 22 stopnie, to samej mi zimno bylo :-)
 
reklama
A ja sie jakoś boję wyjść z małym jak jest taki mróz....a bardzo bym już chciała żeby zarówno on się dotlenił jak i ja, bo tak to siedzę w tym domu ciągle...Jak do tej pory byliśmy zaledwie kilka razy i bardzo krótko, tylko na wizytach u lekarza, a tak to na normalnym spacerze ani razu. I nie wiem czy czekać na znosniejsze temperatury czy się przemóc i brać małego na ten mróz co jest.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry