U nas są dwa przedszkola, tzn. jedno u nas, a drugie wioskę obok, ale żeby dostać się do wioski obok trzeba mieć albo samochód albo trzeba jechać 1 stację pociągiem + dojście na pociąg tu i tam równa się dobre 50 minut, czyli nie do realizacji bez auta.
Mamy też prywatne i cena nawet przyzwoita ponoć, choć koleżanka nie chciała zdradzić ile płaci, bo każdy tam płaci indywidualnie, od liczby godzin, zarobki chyba też są brane pod uwagę.
Mamy też prywatne i cena nawet przyzwoita ponoć, choć koleżanka nie chciała zdradzić ile płaci, bo każdy tam płaci indywidualnie, od liczby godzin, zarobki chyba też są brane pod uwagę.

brak mi motywacji do działania
Zrobię sobie drugą kawę i może doznam przypływu energii.
wczoraj pojechałam na zajęcia, jak Marcin jeszcze nie spał...trochę ponoć pomarudził ale Dziadek sobie jakoś poradził ;-) przed odjazdem naszykowałam Małego do spania, jak wróciłam tylko zaniosłam na górę do łóżeczka....
a propos zorganizowania się, to z przykrością stwierdzam, że byłam dużo lepiej zorganizowana kiedy pracowałam i musiałam ogarnąć pracę, dom, zakupy i odbiór dzieciaków ze szkoły i żłobka... 
