Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja mam zalecony suplement na poprawienie jakości owulacji i do tego progesteron od pozytywnego testu. Mam nadzieję że tym razem będzie wszystko dobrze.
Z córką zaszłam od razu. Teraz też ale nie było zarodka. Dodatkowo progestron był słaby ale badałam po poronieniu. Raczej to była wada genetyczna ale na wszelki wypadek przez 2 miesiące pije ten suplement
Eh największa jest ta obawa. Też się bardzo boje. Mam nadzieję że tym razem się wszystko uda. Będziemy w lipcu znów próbować. Przyjmuje dodatkowo suplemnety na owulację i będzie brać duphaston od pozytywnego testu
Jeżeli szew mimo wszystko nie daje rady to jest wskazanie do tej taśmy. Teraz zakładają już laparoskopowo. Tylko że po tym musi być poród przez CC. Ja się zastanawiam nad tym bo w pierwszej ciąży miałam szew ratunkowy. On się super sprawdził ale teraz jestem po konizacji i boje się że ten szew...
Jeszcze tak napiszę że sama długość nie jest taka ważna ważne żeby się nie skracała albo nie otwierała czy robiła się miękka Są kobiety które od początku maja np 25mm i taka długość się utrzymuje całą ciążę i to jest ok. Po prostu trzeba szyjkę kontrolować
To za dwa tygodnie to już będzie pewne czy jest zarodek czy puste jajo. Ja byłam w 5+0 to pęcherzyk był tak mały że nie dało się zmierzyć. W 5 +6 zaczełam krwawić i tak się zaczęło poronienie. Pęcherzyk zmierzono na 3mm.
To prawda że szukamy w sobie. Ja cały czas siedzę w internecie i szukam co źle zrobiłam. U mnie jeszcze jedna kwestia bo ja nagle odstawiłam tabletki i postanowiłam że mogę być w ciąży. Być może zbyt mało czasu minęło a te hormony jeszcze działały. I tak się cały czas doszukuje różnych rzeczy...
O matko tak mi przykro dziewczyny. Miałam nadzieję że tylko ja będę tym wyjątkiem. Ja mimo że już straciłam ciążę kilka tygodni temu to pamiętam o was i za każdą trzymam kciuki. Wierzę że w niedługim czasie będziemy mogły wrócić z dobrymi wieściami. Sciskam Was mocno wiem co czujecie☹️
Przykro mi. Przeszłam to samo. Teraz jestem w trakcie badań hormonów. Czekam na miesiączkę i będę badać prolaktynę. Później owulacja musi być potwierdzona na usg i zbadam progestron. A no i jeszcze musiałam ustabilizować TSH, bo jak zaszłam to miałam prawie 4