Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja ostatnio miałam taki nastrój....nic mnie nie cieszyło, dołowałam się wszystkim...teraz jest już lepiej, ale też płakałam w zasadzie bez jakiegoś konkretnego powodu😅
Ja w pracy z uwagi na jej charakter powiedziałam od razu praktycznie i poszłam na zwolnienie. Do tego codziennie tak mnie muli że ledwo żyję 🥴 któraś z dziewczyn pytała o plamienie, u mnie na przykład występuje czasem ale byłam dziś na wizycie i wszystko w porządku. Nie wiadomo skąd się to...
Ja aktualnie mam cały czas odrzut od wszystkiego, mdli mnie i mam przez to problem żeby cokolwiek wcisnąć. Więc jeśli już pomyślę o czymś, co jestem w stanie zjeść, to zamawiam i nie mam wyrzutów sumienia 😅
Super, że wszystko u was dobrze dziewczyny 😊 ja z zakupami też czekam. Przynajmniej aż poznam płeć 😅 jednak za dużo zakupów pewnie robić nie będę, bo po córce mam większość😅
Ja dzisiaj po wizycie, wszystko jest ok, mamy 8,6mm człowieka 😊 serduszko bije jak trzeba, pobrali mi krew i zapisali na następne wizyty. Najbliższa 24.11🙂 Na szczęście, udało się, żeby to wszystko było na NFZ, zawsze to kilka stów w kieszeni😁
Ja nawet nie wiem jak z wagą, ale napewno albo stoi albo już chudnę bo nie mam apetytu, odrzuca mnie od wszystkiego i do tego mam już trochę mdłości. W pierwszej ciąży schudłam do czwartego miesiąca 3 kg.
Przepraszam, że i ja tu wbiję z jednym postem😅 @LadyCaro moje najszczersze gratulacje 😍 kiedyś byłyśmy razem na staraczkach, z tym że ja dość krótko a później zniknęłam z forum jak zaszłam w ciążę. Mimo to czasem myślałam o dziewczynach z forum i o Tobie w szczególności i jak w tym roku...
Już po wizycie. Wszystko w porządku, mamy 6mm człowieka z bijącym serduszkiem❤️ sprawdziła mi szyjkę wziernikiem i powiedziała że jest ten śluz podbarwiony ale wszystko jest ok i czasem nie wiadomo skąd takie plamienia. Dostałam luteinę póki co i mam brać magnez😊
Trzymajcie kciuki dziewczyny dzisiaj za mnie...o 20:20 mam wizytę dzisiaj, bo po raz drugi zauważyłam u siebie śluz podbarwiony na brązowo 😓 za pierwszym razem, jakiś tydzień temu nie byłam pewna taki jasny był, dzisiaj ciemniejszy, stąd decyzja o nagłej wizycie.
Ja od jakiegoś już czasu (+- tydzień) nie mam apetytu, wciśnięcie czegokolwiek graniczy z cudem. Do tego od dzisiaj już zaczęłam czuć mdłości 🤢 niby tragedii nie ma ale już utrudnia codzienne funkcjonowanie🙄
Zapisz się za kilka dni gdzieś na kontrolę, jest jeszcze wcześnie😊
A to mnie akurat nie dziwi😅 jak ja byłam w poprzedniej ciąży na NFZ to też nie było tam w gabinecie praktycznie nic 😂 tylko skierowanie na badania i pogadanka o braku możliwości wystawienia L4😂
Jak to jest w ogóle możliwe...ciąża się zatrzymała a Ciebie nie chcą wziąć do szpitala? Chyba oni powinni jak najszybciej Ci pomóc a nie mówić, że nie ma miejsc 😲🤬
Rozumiem Twoje emocje teraz. Ja byłam 23 października i był wtedy tylko malutki pęcherzyk 2,3mm...teraz wizyta 10.11 i też czekam jak na szpilkach😬 im bliżej tym ciężej się czeka😬
Ja również chciałam podziękować dziewczyny za wspólnie spędzony czas 🙂 tym razem byłam krótko na wątku, ale cieszę się, że mogłam Was poznać 😊 gratuluję wszystkim, którym się udało i będę mocno trzymać kciuki za pozostałe, abyście wszystkie w końcu zobaczyły te magiczne, wymarzone dwie kreski😊...
Witajcie dziewczyny w ostatni dzień października 😊 bardzo wam współczuję tych krzywych🤢 w poprzedniej ciąży też miałam w pierwszym trymestrze i wiem co to jest...🤢
O wow...to naprawdę szybko...😮 ja teraz będę miała cesarkę bo przy pierwszym porodzie przeżyłam horror...od momentu odejścia wód, minęły 22 godziny do urodzenia. Zrobiono mi cesarkę finalnie bo mimo podawania oksytocyny nie było postępu porodu i wdało się w końcu zakażenie...ogółem tragedia...
Ja nie dotrwałam do terminu porodu, akurat dwa czy trzy tygodnie wcześniej (nie pamiętam dokładnie) odeszły mi wody😅 jeśli chodzi o samopoczucie, to właściwie do samego końca było ok, jedynie czułam trochę takie ciągnięcie tego brzucha w dół. Wy akurat macie blisko z tego co piszesz, to jest...