ja myślałam, że u nas różnice wynikają głównie z płci, bo córka to oaza spokoju a Krzyś to chodząca a raczej prawie latająca energia
u nas nie ma zainteresowania słowami, niewiele próbuje mówić, nie lubi słuchać jak mu czytam książeczki chyba, że w tym czasie po mnie łazi albo wciska mi paluchy...