Sluchajcie, ja napisałam, że pracuję też w wojsku, ale zupełnie gdzie indziej, niż mąż. I dobrze, bo chyba nie dalibyśmy rady pracować w jednym miejscu, razem, mój mąż to choleryk i w pracy jest bardzo zasadniczy, ma być zrobione wszystko dobrze, dokładnie i na czas, a jak ktoś czegoś nie umie...