katiuszka79
Fanka BB :)
hej babolki!!!
ania@k aaa gdzie tam!!!! tak szybko się mnie nie pozbędziecie
tam jest ok, ale nie mogę tego ogarnąć, za dużo bab...nawet nie wiem ile...ale z 50 to pewnie będzie...no i wyobraź sobie jak ona na raz wszystkie coś piszą, o cos pytają...post pod postem...a ja jak wpadnę na chwilę, to za cholerę nie mogę się do czegoś "doczepić"
No i już nie wiem co to za babki były z mojej okolicy
jak się nie odezwą do mnie to doopa blada....ehhhh zawsze wiatr w oczy
a akcja z książką...no wiem, ze się przestraszyłaś, zwłaszcza jak mały tak płakał, ale jak nie wymiotyje, nie pacze, to nic mu nie jest...pierwszy guz na jego koncie
Muma aaa weź mamy nie słuchaj! rób jak Tobie wygodniej, a nie ona teraz będzie wtrącać swoje trzy grosze. No ale wkurzyć to musiała....A jak Olek? nic się nie rozwija??? mój dziś też narobił kopala takiego, że na body wyciekło
szyszka nieee rodziszzzzz jeszczeeeee??????
;-)
tere fere ooo ale Cię naszło na pierogi!!!! mnie się nie chce...kupuję gotowce w polskim sklepie..pyszne są! ale na wigilię zrbię sama z suszonymi wędzonymi śliwkami
to nasze tradycyjne wigilijne danie. Przepyszne są!!!!
A my bylismy u kolezanki i jej synka. Ale mały mój rozrabiał
myślałam, ze schowa się w kącie i będzie patrzył z za rogu...a on dawaj na podłogę i już się dobierał do półek, szafek, szuflad. Trzeba było wszystko w lot zbierać
:-) no i zaczepiał tego małego Gabrysia. Tylko tamtem to jeszcze nic nie kuma i tylko się uśmiechał, no a moje trzeba było pilnować, bo zaraz mu pakował palkec do oka
ale fajnie było. Niby tylko 2 godzinki, 3 inuty drogi, a czlowiek od razu inny:-) noo to pewnie ztych emocji znowu nie zasnę do 2 w nocy
A co wczorajszych czary mary...serio....no w szoku byłam co ludzie robią
była z nami taka jedna babka i to ona sprzedawała nam takie newsy. Ja to w pewnej chwili już nie wiedziałam czy ona na serio pisze czy se jaja z nas robi...to ona właśnie pisała o tych siuśkach i spodniach męża
trochę chyba miała na mnie focha...bo zanim ja coś zaczęłam tam pisac,to ona się mądrzyła ile wlazło, a ja zaczęłam sie trochę pośmichiwać i inne babki podłapały i potem to już miałyśmy niezłą polewkę. Na koniec dała nam linka do jakiejś takiej dziwnej strony, niby na poparcie swoich słów, ale nawet tego nie czytałam. Najlepsze było, jak zaczęła pisać, ze coś się z jajkiem robi, coś w woda, coś sie pije, a czymś się naciera...nie powiem Wam dokłądnie co i jak, bo tak sie śmiałam, ze nic z tego nei wiem...w każdym razie wszystkie już byłyśmy skołowane i żadna nie wiedziała co się dokłądnie z czym robi. I z tego wyszło, ze jajko się miesza z siuśkami, połowę się wylewa nad dzieckiem, drugą połową się naciera i potem wyciera tymi męzowymi gaciami
no myślałam, ze się posikam!!!! i napisałam, że po takiej mieszance to wszystkie demone same spierniczą...no i się obraziła
a ja zyskałam nowe kolezanki
A mały mój śpi 1,5 godziny!!!! chyba wykończyła go ta wizyta
idę coś zjeść. Dziś mam na obiad zupę dyniową z imbirem, a na drugie robię leczo dla eMa.
ania@k aaa gdzie tam!!!! tak szybko się mnie nie pozbędziecie
tam jest ok, ale nie mogę tego ogarnąć, za dużo bab...nawet nie wiem ile...ale z 50 to pewnie będzie...no i wyobraź sobie jak ona na raz wszystkie coś piszą, o cos pytają...post pod postem...a ja jak wpadnę na chwilę, to za cholerę nie mogę się do czegoś "doczepić"
No i już nie wiem co to za babki były z mojej okolicy
jak się nie odezwą do mnie to doopa blada....ehhhh zawsze wiatr w oczy
a akcja z książką...no wiem, ze się przestraszyłaś, zwłaszcza jak mały tak płakał, ale jak nie wymiotyje, nie pacze, to nic mu nie jest...pierwszy guz na jego koncie
Muma aaa weź mamy nie słuchaj! rób jak Tobie wygodniej, a nie ona teraz będzie wtrącać swoje trzy grosze. No ale wkurzyć to musiała....A jak Olek? nic się nie rozwija??? mój dziś też narobił kopala takiego, że na body wyciekło
szyszka nieee rodziszzzzz jeszczeeeee??????
;-)tere fere ooo ale Cię naszło na pierogi!!!! mnie się nie chce...kupuję gotowce w polskim sklepie..pyszne są! ale na wigilię zrbię sama z suszonymi wędzonymi śliwkami
to nasze tradycyjne wigilijne danie. Przepyszne są!!!!A my bylismy u kolezanki i jej synka. Ale mały mój rozrabiał
myślałam, ze schowa się w kącie i będzie patrzył z za rogu...a on dawaj na podłogę i już się dobierał do półek, szafek, szuflad. Trzeba było wszystko w lot zbierać
:-) no i zaczepiał tego małego Gabrysia. Tylko tamtem to jeszcze nic nie kuma i tylko się uśmiechał, no a moje trzeba było pilnować, bo zaraz mu pakował palkec do oka
ale fajnie było. Niby tylko 2 godzinki, 3 inuty drogi, a czlowiek od razu inny:-) noo to pewnie ztych emocji znowu nie zasnę do 2 w nocy
A co wczorajszych czary mary...serio....no w szoku byłam co ludzie robią
była z nami taka jedna babka i to ona sprzedawała nam takie newsy. Ja to w pewnej chwili już nie wiedziałam czy ona na serio pisze czy se jaja z nas robi...to ona właśnie pisała o tych siuśkach i spodniach męża
trochę chyba miała na mnie focha...bo zanim ja coś zaczęłam tam pisac,to ona się mądrzyła ile wlazło, a ja zaczęłam sie trochę pośmichiwać i inne babki podłapały i potem to już miałyśmy niezłą polewkę. Na koniec dała nam linka do jakiejś takiej dziwnej strony, niby na poparcie swoich słów, ale nawet tego nie czytałam. Najlepsze było, jak zaczęła pisać, ze coś się z jajkiem robi, coś w woda, coś sie pije, a czymś się naciera...nie powiem Wam dokłądnie co i jak, bo tak sie śmiałam, ze nic z tego nei wiem...w każdym razie wszystkie już byłyśmy skołowane i żadna nie wiedziała co się dokłądnie z czym robi. I z tego wyszło, ze jajko się miesza z siuśkami, połowę się wylewa nad dzieckiem, drugą połową się naciera i potem wyciera tymi męzowymi gaciami
no myślałam, ze się posikam!!!! i napisałam, że po takiej mieszance to wszystkie demone same spierniczą...no i się obraziła
a ja zyskałam nowe kolezanki
A mały mój śpi 1,5 godziny!!!! chyba wykończyła go ta wizyta
idę coś zjeść. Dziś mam na obiad zupę dyniową z imbirem, a na drugie robię leczo dla eMa.
;-)



:-
:***