hejka!!!
Mój mały dopiero zasnął, wstał o 8 rano, normalnie o 11 ma pirerwszą drzemkę, dziś zasnął, ale po 5-10 minutach już był rześki jak skowronek

no i teraz go zmogło. Ciekawe na jak długo? Rano byłam w urzędzie pracy, bo mnie wezwali pismem

że mam przedstawić jakiś raport medyczny...ciul wie o co biega!!! próbowałam telefonicznie się dowiedzieć, no ale nikt nic nie wiedział, więc chcąc nie chcąc musiałam się tam stawić. Oczywiście spotkanie na określoną godzinę było, a babeczka z recepcji gada, że bedzie opóźnienie...około godzinne!!!!!!!!! noooożżż kur....mać! przeciez byłam pierwsza, bo biuro od 9, a moje spotknie o 9:10...to skąd już to opóźnienie? noo ale wyczekałam swoje, eMa odelegowałam z małym do domu na kaszkę. No i idę na to spotkanie i mówię, że to chyba jakaś pomyłka, bo ja nie ubiegam się o bezrobotne ani nie mam renty, to co oni chcą ode mnie..jakieś raporty medyczne. I wiecie co się okazało? gościu mnie pyta czy wszytsko dobrze z dzieckiem?!!!!!!

a ja na to...z czyim???? bo nie zakumałam o co mu chodzi

no i koniec końców wyszło na to, że chcieli mi zadać kilka pytań, bo miałam jakies tam problemy w ciąży (dokładnie nie wiedzieli o co chodzi...ja tez se zapomniałam co to było, na szczęście w końcu sobie przypomniałam o amnio) No i zadał jakieś głupkowate pytania typu czy chodzę na wizyty do położnych...a jak tak to czym tam sie dostaję? kuźwa samolotem dolatuję 4 ulice dalej!!!!!!!!!!!!!!!!!! no mówię Wam, co za debilny kraj...co za system!!!!!!!!!!!! przeciez mają wszystko w papierach, w kompach...jakieś bezsensownych 10 pytań, wizyta 5 minut, a czekanie 1,5 godziny. Nieeee ja wysiądę w tym kraju!!!!! No i eM musiał wziąć wolne w pracy, bo ja nie wiedziałam ile mi tam zejdzie, w ogóle co oni ode mnie chcą. Przynajmniej coś porobił w domu i małym się zajął.
A ja jestem mega śpiąca dziś

chyba organizm się skapnął, że ostatnio mało sypiam

odstawiłam te tabsy i już by była taka zmiana? noo zobaczymy co będzie w nocy,bo tej ostatniem zasnęłam wczesniej...bo o północy...no ale jakby nie było, 2 godz wcześniej;-)
No właśnie...nie spałam, bo czytałam pamietnik
tere fere :-) super się go czyta!!!!!!!!! będzie miał Tymuś fajną pamiątkę!!!!!!! ja to jakbym nawet chciała takie coś pisac, to teraz to i tak po ptokach...a po drugie, no przeciez jak się nie umiem streścić i bym opisywała wszystko z detalami. Gwarantuję, że potem JUlek przeczytałby dwie pierwsze strony i by to strzelił w kąt;-):-)
Gochson a wiesz, ze kiedyś miałam sie właśnie pytać o co chodzi z tym odkurzaczem

ale se myślę...eee pewnie tak się mówi, jak się odciąga dziecku gile, że niby wssysa jak odkurzacz...ale na to wychodzi, że serio się podpina coś pod odkurzacz? kurdę...tego bym się nie spodziewała!!!! dajcie mi na to namiary, bo ja jak młodemu chcę odciągnąc, to mnie potem w piersiach starsznie boli, a tak to niech odkurzacz drze ile ma sił

:-)
Muma biedny Oluś! musi go meczyć ten katar, bo dorosłego wymorduje jak się z nochala leje albo jak jest zatkany, a co dopiero takiego malucha. Zdrówka Olinku!!!! kuruj się szybciutko, bo Święta za pasem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
szyszka....nooo niech sie rozkręca już, bo jutro super data!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! weź tam eMa w obroty albo jakiegoś sąsiada

no przecież chłop pomoże jak powiesz o co chodzi

:-) trzymam kciuki&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Ani@k a po co Ty wykopałaś ten mój stary post???? heeee? chcecie mieć powód, żeby mnie wyautować?;-):-) ale ja się nie dam!!!!!!!!!!! ojjjj nieeeee nieeeee

coś to jeszcze miałam pisać.....Jak sobie przypomnę to dopiszę, na raze zmykam na wyrko...ale nie niee, spac nei bedę, co bym w nocy robiła

:-)