reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

hello wieczorową porą:-)
Matkooo jak ja się dziś źle czułam:baffled: albo ten grzaniec przeterminowany...albo za bardzo podgrzany...No tak mi było niedobrze w nocy, że gdyby nie to, że nie chciało mi się wstać do kibla, to bym se paluchy włożyła, żeby się go pozbyć:sorry2: to nie kac był, tylko coś w żołądku...nic takiego nie jadłam, no na tego grzańca jednak stawiam...uhhh no ale jakoś minęło, pojechaliśmy na zakupy do polskiego sklepu...ranyyyyy tyle ludzi to chyba nigdy tam nie widziałam:szok: No ale pokupowałam wszystkoco chciałam i nawet więcej, bo wyobraźcie sobie, że kupiłam już przyprawiony, napchany śliwkami kawał schabu!!! parę lat temu juz go robiłam, znaczy się tego gotowca, ale później już nie przywozili i sama robiłam. A tu dziś taka naiespodzianka!!!! super!!!! no i ciacha kupiłam, ale sie trochę wnerwiłam, bo pytam takiej jednej babki czy to piernik? taaakk piernikkk...a w domu próbuję, a to jakiś murzynek czy coś podobnego.:wściekła/y: A ja piernika musze mieć!!! jutro znowu pojadę, ale już wsadzę paluchy do ciasta i spróbuję;-)
Julek wstał dziś o 6 rano, eM leciał z mlekiem, a on nawet łyczka nie wziął:szok: spac tez już nie chciał, bo się wyspał od 19:20...o 7 podrzałam mu znowu i trochę wypił, ale może z 90...nie wiem co mu jest. Strasznie gryzie ręce i wszystko inne co jest w pobliżu, albo drażnią go te jedynki górne jak rosną albo dwójki idą:baffled: No i w dzien pospał całe 30 min...więcej go nie kładłam i teraz szybciutko zasnął. Wchodzenie na kanapę opanował już do perfekcji, wypuściłam go rano z pokoju, zanim doszłam za nim do eMa pokoju to już Młody siedział u niego na łóżku:cool: noo rewelacja dosłownie...a schodzi najlepiej!!!! głową do dołu!!!!! jak ustoi na rekach to jeszcze pół biedy, ale często przydzwania nosem o podłogę...ehhh ja się wykończę z nim...Aaaa jeszcze jeden numer dziś wyciął...eM założył tą bramkę turystyczną wyżej niż normalnie ma być, żeby nie mógł na nią wchodzić, no to młody długo się nie zastanawiał i dołem się przeczołgał:szok::szok: zamówiłam właśnei na ebay-u różne zamknęcia do szafek i szuflad. Musze coś znaleźć na kurki od gazu, no bo przecież odkręca...drzwiczki od pralki już danwo sa na taśmie klejącej, tak samo jak piekarnik...ufff no ciekawie jest jednym zdaniem;-)
Gatto Julek tez się tak budził nagle z płaczem i były to zęby:cool: a możliwe też, że coś jej się przyśniło. No Kochana za dzieciami nie nadążysz...hihi kacorka miałaś??? noo ja się nie dziwię...jak się pisało o gryzjerach....;-):-D
a Ani@k to mnie rozłożyła wczoraj na łopatki!!!!!!:-D ojjjj nie znałam Pani od tej strony;-) już my wiemy od której:-D
Gochson hehe dobrze, ze Adaś wrócił do formy sprzed choroby...ale teraz to nie usiadzie na chwilę, a jeszcze musi nadrobić stracony z czasu choroby:tak: no to nie ma się co dziwić, że go energia roznosi!!!! a te śliwki to najlepiej wędzone lub suszone, kalifornijskie w ostateczności też, ale według mnie one nie mają aż tak wyrazistego smaku, jakby były w wodzie moczone. Sama muszisz sparwdzić, które bradziej Ci podejdą.
kok.o ojj ciesz się Dziewczyno, ciesz, że Twoja Glizda nie ma takich pomysłów jak mój:baffled: wcześniej mogłam sobie gotować w kuchni, a on się szwędał między pokojami i kuchnią. A teraz wszystkie drzwi pozamykane, do kuchni bramka na wysokości, a jemu zostaje korytarz...bo nic tam se nie zrobi i nie rozmowntuje czegoś...ale że tam tak bezpiecznie, to za nudno dla niego i długo tam nie posiedzi. ehhh tez wspominam te czasu jak leżał w wózku i gapił się na sufit....choć i tak długo to nie trwało, to szybko włączyła mu się faza na warczenie;-):-) no ale nie narzekam...przynajmniej się nie nudzę;-):-p
Muma powtórzę za Gatto...jak kolędowanie???? ;-):-)
tere fere dziękuję Kochana za życzenia!!!! iście w Twoim stylu!!!!!!!!!:-)
A Tobie i Twojej rodzinie życzę spokojnych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia, miłej atmosfery i góry prezentów, a w Nowym Roku spełnienia marzeń, dużo zdrowia i radości, dużo usmiechów na codzień i wszelkiej pomyślności!!!!!
Wracaj do nas szybko!!!!
 
reklama
katiuszka - myślę, że Ci było niedobrze po gotowaniu bigosu, też tak mam, tysiąc razy próbuję i potem wiadomo jak to się kończy - taka świeża mieszanka wybuchowa;-)

A Julek jest aparat niezły, teraz się czołga, normalnie kaskader:-D
Olek opanował już schodzenie z kanapy dupką w dół to niedługo Twój też załapie:tak:
 
aaa kok.o zdrówka dla Małej!!!! może daj jej od razu wit.C i jakiś syropek, moze ten Lipomal, żeby jej faktycznie nie rozłożyło.
Muma a właśnie...jak zabezpieczyć cały ten sprzęt RTV??? na razie pozastawiałam koszami z jego zabawkami, no ale przeciez już obczaił i se je odsuwa i gra na tych przyciskach jak na pianinie:baffled: Mam taką jakby komodę, z dwóch stron są szafki, to je pozamykam jak przyjdą te rzeczy z ebaya, ale nie wiem co zrobić z tą środkową cześcią, ona jest odkryta, z półkami...No bo jak mówię, że NIE WOLNO to on chyba słyszy słowo WOLNO:-p
Mówisz, ze po bigosie...noo w sumie trochę popróbowałam, popiłam potem tym grzańcem...:cool: wszystko możliwe!!!
Tak, jak mówisz, Julek chyba wstąpi to Armii Cudzoziemskiej...i to zaraz po przedszkolu!!!!;-):-)
 
helol babolce

Muma wow, moze ja tez dzis pokoleduje, a co, w koncu swieta ida:tak::-D

Kok.o tak nagle goraczka? moze to zeby? podobno moze byc tez goraczka....a tak w ogole to ile Ewunia ma zebulcow?? tez sie zastanawialam z eMem co sie moze snic takim dzieciom, bo czasem wlasnie sie budzi z rykiem, a czasemsie smieje tak slodko, nawet raz slyszalam, ze sie smiala w glos, a na bank spala:-)

Katiuszka no to masz posprzatane kobito, teraz to juz na kawke z nami nie masz szans usiasc, jak Julek takie akrobacje cyrkowe odprawia:-D Moja w miare spokojna, ale na przyklad dzis weszla pod stol, potem pod nim stanela i nie umiala wyjsc bo walila glowa o poprzeczki (yy nie wiem jak sie ta czesc stolu nazywa)
No i Ani@k dala wczoraj czadu niezle:tak:

Tere fere dzienks:tak:

Moja mloda oczywiscie dzis na rekach zasypiala, krociutko, ale jednak na rekach. Chcialam wprowadzic metode 3-5-7, ale w trakcie 5 zaczela tak ryczec, ze ja zaczelo pociagac na wymioty, wiec nie dalam rady ja zostawic:-( ponucilam jej chwileczke cicha noc i padla. Posmarowalam jej tez dziasla zelem, zobaczymy jak dzis w nocy bedzie.
Jutro jedziemy do Padwy do Swietego i potem pewnie zachaczymy o Ikea, to pewnie wpadne dopiero wieczorkiem.
 
Gatto no toś wywołała wilka z lasu z tym nocnym płaczem :baffled: właśnie młody mi zasnął po drugiej pobudce z rykiem w ciągu godziny:-(ooo boziuuu a już było fajnie:baffled: przebiły się te górne jedynki i miałam nadzieję, że będzie spokój...na chwilę, no ale trochę dłuższą chwilę, a nie trzy dni....
Wiesz, ja tez nie stosowałam tej metody 3-5-7:no: na mój rozum, to właśnie wtedy dziecko się uczy, że jak płacze, to mama przychodzi...Może źle kombinuję, ale nie podoba mi się i koniec. Wolałam siedzieć obok i w razie wielkiego lametu poglaskać czy wziąć na ręcę, a takie wychodzenie to chyba jeszcze gorsze dla dziecka. Tym bardziej jak dziecko np przechodzi ten lęk separacyjny. No ale wiem, że innym pomogła. Ja będę szczęśliwa jak Julś będzie zasypiał tak jak przez te ostatnie trzy dni. Widzę, ze już dzisiaj nie płakał w ogóle jak się go wsadziło do łóżeczka na spanie. A w pierwszy dzień beczał czyli już jest postęp. No to teraz znowu te zęby...jak nie urok, to...:-pale tak jak Muma mówi, jak będą miały po 14 zebów to się uspokoi:-)
To zyczę miłej podróży i udanych zakupów w Ikeii!!!!!! aaa no i "kolędowania";-)
tere fere a Ty co podczytujesz??? do spania!!!! i to już!!!!!:-D
oki, i ja idę, bo coś się zanosi na ciężką nockę:baffled:
Do jutra!!!!
 
a Ani@k to mnie rozłożyła wczoraj na łopatki!!!!!!:-D ojjjj nie znałam Pani od tej strony;-) już my wiemy od której:-D

No i Ani@k dala wczoraj czadu niezle:tak:
no ale że co???:confused::huh::unsure::confused2:

Muma kupiliśmy większą choinkę i kilka bombek i świecidełka jakieś ledowe.. jakoś to świeci blasku wielkiego nie daje ale ja tak lubię :tak: ja też już śledzie kupiłam.. takie na tackach alla matijasy.. mogą chyba być, co? dziś zrobię i mam nadzieję ze nie zjem wszystkich dziś
Tere :***

a ja dziś po kolejną porcję bombek idę, są takie czadowe ręcznie malowane (pan mówił hehe) dokupię parę sztuk i będę chyba chojaka ubierać.. a wieczorkiem: śledzie, sernik i moze coś jeszcze..

miłego dnia Babeczki :happy2:
 
Hej Dziewczynki,

Ja dziś na chwilę, może wieczorem na dłużej, mam tyle zadań kuchennych i nie tylko , że ufff:shocked2::-)

Ani@k pewnie, że majtasy mogą być :-D Ja też mam lampki ledowe ale też lubię to światło :tak:

tere fere ***

Gatto
mam nadzieję, że pomodlisz się dziś za nas wszystkie :tak:**

Miłego dnia , zdrowych dzieci , spokoju i dużo czasu :-)
 
witam się i ja!!!
Życzeń nie składam, jutro jeszcze zaglądnę. Dzisiaj dzień spędzony w kuchni głównie, jutro posprzątam troszkę. Bigos wyszedł zaje....noo znaczy się bardzo dobry!!! barszcz grzybowy jeszcze lepszy!!! kompocik gotowy. Zaraz zabieram się za Mumine śledziki. hehe chyba każda z nas będzie je miała w tym roku:tak: Muma przyjmijmy, że to taki nasz hołd dla Twojej teściowej Hani:sorry2: mimo, że jej nie znałyśmy, ale dużo nam o niej dobrego pisałaś...yyyeee no dobra, bo się sama zaraz rozczulę...A już dziś mnie za gardł ścisnęło, jak zwykle przed wigilią...składałam życzenia babci i jak co roku płakała, że nas nie ma....:-(idę se lampkę wina walnąć...
Życzę wszystkim szybkiej pracy, żeby wszystkie potrawy się udały, ciasta pięknie wyrosły a bombki się nie tłukły przy ubieraniu choinki;-):-) no i miłego "kolędowania";-)
Do jutra!!!! paaa chyba, ze wieczorem wpadnę na chwilkę.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry