reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Jestem, tylko od czego tu zaczac....
moze od pierogow bo nic nie mamy:-D
genaralnie stoi tylko choinka i em wysprzatal wczoraj calusienkie mieszkanie, tyle w temacie swiat u nas, ale nie wymagamy od siebie wiecej bo to wyjatkowy dla nas czas....
W wolnej chwili opisze co i jak a tymczasem moze wyjde z pizamy i ubiore sie przyzwoicie, sciskam Was i piechnych chwil w gronie rodzinnym.
 
reklama
Swieta, swieta i po swietach.....

Witam sie jeszcze w swiatecznym nastroju aczkolwiek juz na luzie w dresiakach hihi

To byly nasze pierwsze swieta z Cri, ale niestety musze sie powtorzyc raz jeszcze, ze swieta tu to nie swieta....
Wigilia byla super! Bylismy u mojej przyjaciolki, ona polka to wszystko ladnie przygotowala, podzielilysmy sie co ktora ma przygotowac i bylo naprawde po polsku: pierogi, oplatek, rybka itd. Bylam dumna z mojego eMa, ze wszystkiego sprobowal:tak:Byly prezenty i w ogole super atmosfera!
W pierwszy dzien swiat poszlismy do tesciow, bylismy tam o 12 i o 13 juz bylo po obiedzie....ech..o 14 bylismy juz domu. Na szczescie pozniej spotkalismy sie ze znajomymi i jakos przebolelismy ten dzien...tak mozna powiedziec :zawstydzona/y: Dzis za to posiedzielismy sobie w domku, bylismy na spacerze, pobawilismy sie wspolnie i dzis bylo fajnie juz we 3ke:tak:
Jakos sie w te swieta nie przejadlam, moze i lepiej, w tylek nie pojdzie :tak:;-)
Jutro przyjezdza moja siostra z Niemiec, przywiezie nam nasz nowy ekspres do kawy:-D:-Dw koncu...:-p

I tak to bylo kochane...swieta 2013 :-D:-D
 
No szkoda, że już po Świętach... fajnie było ..:tak: Mam nadzieję, że u Was też, u Gatto w miarę, katiuszki koleżanka trochę zawiodła ale nie ma to jak Rodzinka :tak:
Napiszę więcej jutro bo dziś już nie mam siły, spokojnej nocy:-)
 
hello świątecznie!!! noo w końcu jeszcze są święta,nie?
U nas tak jak u Gatto...jakoś nie odczułam specjalnie, ze są święta. Wigilia w trójkę, nawet nie zjedliśmy wszystkich dań...mały popróbował wszystkiego, oczywiście bez kapusty:-pW pierwszy dzień kolezanka mnie wystawiła:cool: dzwoniła z rana, że strasznie się źle czuje i nie przyjdą. Trochę się wkurzyłam, bo wiadomo...no ale też specjalnie nie szykowałam się, to co i tak byśmy mieli do jedzenia to było, może bardziej chałupę sprzątnęłam;-) No więc siedzieliśmy w domku. Dziś to samo, tutaj dziś jest szaleństwo zakupowe, wyprzedaże!!! ale ja mam to gdzieś!!! nie mam siły na takie przepychanie się i stanie pod sklepem od 2 w nocy:no: siadłam sobie po południu do kompa, z grzańcem w ręce, weszłam na sklepy on-line i kupiłam sobie bluzkę i sweterek z przeceny 50%:-D noo tak to można chodzić na wyprzedaże:tak::-) Poza tym Julek daje popalić...ale to nie jego wina...dalej zęby idą. Dziś zajrzałam mu do paszczy, a tam dwójka prawa!!! lewa jeszcze nie przebita, ale widac białą plamkę. Strsznie się bidulek męczy, w nocy 2, 3 pobudki były. No trudno...jakoś to musimy przetrwać. Jutro eM ma wolne, jedziemy do zabawkowego, bo nie kupowaliśmu nic małemu pod choinkę, Chcemy mu zrobić taki większy prezent świąteczny razem z urodzinowym. eM cos mówił o samochodziku, takim co się jeździ w środku...No zobaczymy co tam będzie. Może trafimy na jakieś obniżki:confused:
Pogoda paskudna, wiało, lało...brrrr nawet nie chciało się z domu wychodzić. Dopiero dziś ciut lepiej, to eM wziął małego na spacer, ale szybko wrócili, bo znowu zimno:dry: Tak więc święta takie sobie...Em się śmiał, że on coś czuje, że to święta, bo choć ma wolne, a ja dalej codziennie to samo:eek: ehhhh...No i jeszcze Sylwester i koniec laby.
Mam nadzieję, że Wasze święta były spokojne, że nie przejadłyście się za bardzo...choć tere fere już pisała, ze pewnie 4 kg do przodu:-D
Muma a jak u Was po wigilii? bardzo smutno było?:sorry2:
Oki, to się zamldowałam na chwilę, idę do wyrka, bo wypiłam grzańca i jakoś mnie zmuliło:cool2:
dobranoc!!!!
 
Ostatnia edycja:
Wstawac spiochy!!! po swietach ociezalosc wam zostala??

kto przytyl??

Ja sie zabralam za poswiateczne porzadki, bo brudno bylo jak nie wiem. Mloda dzis 7 rano z zegarkiem w dupce chyba wstala i koniec, trzebabylo sie nia zajac, bo sama jeszcze nie umie :-D
Cwaniara sie kapnela, ze w bidecie jest woda i ciagle tam chodzi, zeby sie paprac w tych kropelkach co pozostaly po myciu jej tylka, czystych oczywiscie:-D, na szczescie jeszcze nie otwiera kranu, ale juz kombinuje, to kto wie:confused:
Zaraz przyjedzie kolezanka na kawke i plotki hihi

Do pozniej, baj baj!! Milego dnia!!
 
eloo
no ja chyba sporo przytyłam...eeehc te ciasta...;-)
Swieta fajne ale strasznie męczace... biegaliśmy od rodziców do teściów i z powrotem i po dwóch dniach, jadąc do domu, zgodnie stwierdziliśmy "jak dobrze ze juz koniec". Moze jak juz nie trzeba bedzie targać za Młodą całej cieżarówki sprzetów (czy na 2 czy na 20 dni to chyba teraz niewielka róznica, tyle samo gratów trza brac), no i Młoda bedzie juz bardziej samodzielna i nie bede bała sie zostawić jej na dłuzsza chwilke pod opieka babci to bedą Swieta czasem odpoczynku.
Wczoraj za to zrelaksowałam sie po swojemu, poszlismy do parku, eM z wozkiem łaził a ja biegałam. Wymęczyłam sie i o wiele lepiej sie czuje;-)
hehe Gatto ja mam w domu syf, jeszcze nie rozłozyłam wszystkich rzeczy z wyjazdu i ogólnie rozpierdziel panuje.. ale powolutki, gdzie mi sie spieszy? ;-):-)
 
Hej :-)

No więc ta Wigilia u nas była bardzo fajna. Oczywiście jedzenia tony zostały ale na szczęście połowę albo lepiej porozdawałam :tak: Była smutna chwila przy opłatku ale potem nawet wesoło się zrobiło, no a jak już Olek przebrany za Mikołaja rozdawał prezenty to już w ogóle każdemu było dobrze;-)

Dostałam zapas kosmetyków na pół roku i książkę.
W pierwsze Święto pojechaliśmy do dziadków zrobić im wczesny obiad, Babcia średnio ogarniała czy to Wigilia czy Święta - tym lepiej:-p Dostali też prezenty i stąd te nieporozumienia pewnie Po południu Teść zaprosił nas na obiad . Normalnie byłam pod wrażeniem. Domek wysprzątany, choinka piękna ubrana,. stroiki świąteczne wszędzie no i obiadek pycha !! Mięcho pieczone się w ustach rozpływało, do tego kapusta czerwona i z grochem. Aaa na pierwsze danie barszcz taki sobie ale trudno:-p No i kupił moje ulubione Martini to się trochę ze szwagierką i kuzynką ululałyśmy i też było bardzo miło.
A wczoraj odpoczynek na kanapie bo niestety pogoda się popsuła wczoraj...
Dziś też smętnie ale chyba zaraz się z dziećmi przejdziemy trochę dla zdrowia:tak:

Gatto miłego spotkania dzisiaj !!! A co tak króko u teściowej byłaś, mało lasanii dała ???;-)

katiuszka - no zdaj koniecznie relację po zakupach , u nas też już wyprzedaże ale nie chce mi się nawet myśleć o chodzeniu po sklepach,może masz rację do netu zajrzę :happy2:

Ani@k - jak chrzciny ?? czekamy na fotorelację;-)

kok.o - no tak to jest z tymi ciężarówkami ze sprzętem i długo jeszcze tak będzie :-)

Aaa ja przytyłam jakoś 1-1,5 kg czyli w normie...

Reszta Pań też by się mogłą powoli odmeldować ,

Miłego dnia !!!
 
Ostatnia edycja:
I ja sie odmeldowuje, ale szybko, ciezka nocka za nami, chyba sie czegos najadlam i maly cierpial, albo sobie wymyslam:dry:juz sama nie wiem, musze poczytac co moge jesc a co nie.
wstalismy niedawno, maly ma sucho ,nakarmiony to zasnal 40 min temu, musze sie ogarnac, bo lazimy w pizamach, ale w sumie co z tego:eek:jak nam to nie przeszkadza.
Kurcze jak kazdy dzien jest inny, maly kazdego dnia jest inny, widze po zdjeciach jak sie zmienia, moj dzik maly:tak:


Dziewczyny zdarza sie ze malemu sie dosc czesto ulewa, nawet po odbiciu, czy to moze byc nietolerancja laktozy? Martwie sie :( a eM mowi ze wymyslam, czytalam ze uklad trawienny sie ksztaltuje, i moze to to.
Jak myslicie?

Muma jaka fajna ksiazke dostalas?
Katiuszka wy podobnie jak my,uziemieni w domku. Daj znac po szopingu.
Gatto smacznej kawki.
Tere jak u Ciebie?
Ani@k czekamy na foteczki z chrztu.
Zuzu jak mała sie ma, jak pierwsze wspolne świeta?
 
Szyszunia nie martw się ulewaniem :tak: Ja karmiłam obydwoje dzieci ()() i to w sposób nieograniczony i strasznie dużo i długo ulewali , Olek to z 10 mcy, ciągle go przebierałam i wszystko dookoła mokre. Tak to jest. I odbicie nie pomagało u mnie, i po przebudzeniu znów ulewali:-D Julce czasem też nosem wychodziło a pediatra powiedziała mi wtedy, że takim maluszkom może nawet uszami :szok:
A nietolerancja laktozy to tez biegunki ale i na to są sposoby, daje się dziecku przed karmieniem specjalne kropelki.
Jeśli po karmieniu po prostu wylewa się z Małego ale nie chlustająco to jest to normalne. No i jeśli przybiera na wadze:tak:

A książkę dostałam "Obywatel i Małgorzata' czyli wspominki Małgorzaty Potockiej o Grzegorzu Ciechowskim, Można przejrzeć ;-)
 
reklama
hejka poświątecznie:-)
Ale widzę, że tu nadal świąteczna laba panuje...
U nas dziś jeszcze eM w domu, jutro idzie na chwilkę i ja już się boję co to będzie:confused: Młody marudny na maksa, do tego chyba się przyzwyczaił, że ja albo eM się z nim bawimy i teraz nie zabawi się sam za cholerę!!! najlepsze jest jak daje eMowi takiego pieska z rączką do prowadzenia i zamiast sam nim jeździć po domu, to se siądzie w kącie i się gapi jak eM zasuwa po mieszkaniu:-p:-D smiesznie to wygląda, ale weź mu przerwij!!!! tak się drze, że szok....Druga sprawa to zasypianie...tak superowo zasypiał sam w łóżeczku, bez płaczu, bez cyrków...a teraz raz go eM wziął na ręce jak nie chciał zasnać i potem już co zasypianie to to samo...:eek: Nie wiem...możliwe, że się już przyzwyczaił??? czy to może na te zęby taki dziwny? zobaczę jutro jak będę sama, teraz zasnął sam, ale był padnięty na maksa, bo spał w ciągu dnia 35 min:cool: Byliśmy w tym sklepie z zabawkami...ale albo wszystko wczoraj wykupili...albo nie było nic takiego co my chcieliśmy:eek: będziemy szukać w necie. Wolałabym widzieć na żywo, pomacać itp..no ale trudno.
No i poza tym to nic nowego...
Muma fajnie, że wigilia była wesoła no i że jedzonko smakowało;-) Mikołaj też świetny!!!! A Twoja mama co w końcu wymyśliła na tą wigilię u dziadków? bo było tyle opcji, że już sie pogubiłam na czym stanęło:confused: wiesz co....chyba coś spierniczyłam z tymi Twoimi śledziami:sorry2:....cała micha poszła do kosza:sorry2::sorry2::sorry2: ja myślę, że to wina sera, bo dałam taki o intensywnym smaku i zapachu, nie pleśniowy:-) żółty, ale taki STRONG no i to chyba zawaliło wszystko, no mówię Ci, nie szło tego zjeść:sorry2: yyy dobrze, ze ta koleżanka jednak nie przyszła;-)
ahaa Muma jestem ciekawa Twojej opinii o tej książce. Słyszałam, że tam jakieś głupoty powypisywała M. Potocka, a teraz jego ostania zona się wypowiedała na ten temat, że to sa opisy "podstarzałej mitomanki"...czy jakos tak:eek:a chuda Jolka P. z DDTvn przekręciła i powiedzieła, że tamta powiedziała, że to opisy nimfomanki zamiast mitomanki:-Dheheh Jola jest dobra...:cool2:
szyszunia już Ci Muma wszystko napisała w tym temacie. Dzieciaczki małe tak mają i tyle. Mój prawie, że nie ulewał, oczywiście czasem sie zdarzyło, ale naprawdę sporadycznie, ale może to też dlatego, że on mało wypijał jednorazowo. Jak nie chlusta tak jak Muma pisała, to nie ma się czym martwić. Choć akurat martwienie się o wszystko to Ci się dopiero zaczyna;-)

Aaa moja mama wreszcie dostała ten kalendarz. Ale była w szoku!!!!!!!!!!!!!!!! od razu wzięła do pracy się pochwalić:-) i głupia powiedziała, że jak umrze, mamy ja pochować z tym kalendarzem;-):-)
A no i musiałam szybko skoczyć do zakładu fotograficznego wywołać jedno zdjęcie z Julkiem, zrobiłam takie podziękowanie za prezent, bo wyobraźcie sobie, przed wigilią zapukała sąsiadka i dałam nam ładnie zapakowaną paczkę i kartkę świątecznę. Mój eM zgłupiał i pyta się mnie czy coś zamawiałam, bo sąsiadka przyniosła:-p a to oni dali prezent dla Julka!!! no i po wigilii odpakowywał z szybkością błyskawicy:-D dostał dwie książki po angielsku, jedna grająca, a druga z taką maskotkąw środku to miziania. No i tu jest taki zwyczaj, że potem daje się specjalne kartki z napisem dziękuję...A ja im dam z Julkiem w stroju Mikołaja z napisem THANK YOU . Myślę, że będzie miło, nie? zaskoczyli nam bardzooooo...
Oki, idę do wanny na dłuuuugą kąpiel. A co!!! tez mi się należy!!!!
ahaaa Ani@k jak tam po chrzcinach??? dawaj jakieś fotki!!!!
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry