hejka poświątecznie:-)
Ale widzę, że tu nadal świąteczna laba panuje...
U nas dziś jeszcze eM w domu, jutro idzie na chwilkę i ja już się boję co to będzie

Młody marudny na maksa, do tego chyba się przyzwyczaił, że ja albo eM się z nim bawimy i teraz nie zabawi się sam za cholerę!!! najlepsze jest jak daje eMowi takiego pieska z rączką do prowadzenia i zamiast sam nim jeździć po domu, to se siądzie w kącie i się gapi jak eM zasuwa po mieszkaniu


smiesznie to wygląda, ale weź mu przerwij!!!! tak się drze, że szok....Druga sprawa to zasypianie...tak superowo zasypiał sam w łóżeczku, bez płaczu, bez cyrków...a teraz raz go eM wziął na ręce jak nie chciał zasnać i potem już co zasypianie to to samo...

Nie wiem...możliwe, że się już przyzwyczaił??? czy to może na te zęby taki dziwny? zobaczę jutro jak będę sama, teraz zasnął sam, ale był padnięty na maksa, bo spał w ciągu dnia 35 min

Byliśmy w tym sklepie z zabawkami...ale albo wszystko wczoraj wykupili...albo nie było nic takiego co my chcieliśmy

będziemy szukać w necie. Wolałabym widzieć na żywo, pomacać itp..no ale trudno.
No i poza tym to nic nowego...
Muma fajnie, że wigilia była wesoła no i że jedzonko smakowało;-) Mikołaj też świetny!!!! A Twoja mama co w końcu wymyśliła na tą wigilię u dziadków? bo było tyle opcji, że już sie pogubiłam na czym stanęło

wiesz co....chyba coś spierniczyłam z tymi Twoimi śledziami

....cała micha poszła do kosza



ja myślę, że to wina sera, bo dałam taki o intensywnym smaku i zapachu, nie pleśniowy:-) żółty, ale taki STRONG no i to chyba zawaliło wszystko, no mówię Ci, nie szło tego zjeść

yyy dobrze, ze ta koleżanka jednak nie przyszła;-)
ahaa
Muma jestem ciekawa Twojej opinii o tej książce. Słyszałam, że tam jakieś głupoty powypisywała M. Potocka, a teraz jego ostania zona się wypowiedała na ten temat, że to sa opisy "podstarzałej mitomanki"...czy jakos tak

a chuda Jolka P. z DDTvn przekręciła i powiedzieła, że tamta powiedziała, że to opisy nimfomanki zamiast mitomanki

heheh Jola jest dobra...
szyszunia już Ci Muma wszystko napisała w tym temacie. Dzieciaczki małe tak mają i tyle. Mój prawie, że nie ulewał, oczywiście czasem sie zdarzyło, ale naprawdę sporadycznie, ale może to też dlatego, że on mało wypijał jednorazowo. Jak nie chlusta tak jak Muma pisała, to nie ma się czym martwić. Choć akurat martwienie się o wszystko to Ci się dopiero zaczyna;-)
Aaa moja mama wreszcie dostała ten kalendarz. Ale była w szoku!!!!!!!!!!!!!!!! od razu wzięła do pracy się pochwalić:-) i głupia powiedziała, że jak umrze, mamy ja pochować z tym kalendarzem;-):-)
A no i musiałam szybko skoczyć do zakładu fotograficznego wywołać jedno zdjęcie z Julkiem, zrobiłam takie podziękowanie za prezent, bo wyobraźcie sobie, przed wigilią zapukała sąsiadka i dałam nam ładnie zapakowaną paczkę i kartkę świątecznę. Mój eM zgłupiał i pyta się mnie czy coś zamawiałam, bo sąsiadka przyniosła

a to oni dali prezent dla Julka!!! no i po wigilii odpakowywał z szybkością błyskawicy

dostał dwie książki po angielsku, jedna grająca, a druga z taką maskotkąw środku to miziania. No i tu jest taki zwyczaj, że potem daje się specjalne kartki z napisem dziękuję...A ja im dam z Julkiem w stroju Mikołaja z napisem THANK YOU . Myślę, że będzie miło, nie? zaskoczyli nam bardzooooo...
Oki, idę do wanny na dłuuuugą kąpiel. A co!!! tez mi się należy!!!!
ahaaa
Ani@k jak tam po chrzcinach??? dawaj jakieś fotki!!!!