reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Hej ,

zuza - dobrze, że Myszce przeszedł katar, może trochę odeśpicie, to żadne spanie jak gile dziecia duszą:tak:

Gochson = a jak Adaś , doszedł też już do siebie ?? No a Ty ? Odezwij się co u Was.

Szyszunia -
super, że Mieszko tak dzielnie zniósł szczepionkę, powiem Ci, że z Olkiem też nie miałam żadnych problemów. Z Julką raz miałam stresa bo dostała 39.5 stopnia ale wsadziłam ją wtedy do chłodnej wody i to na szczęście pomogło..

jołasia - &&&&&&&&&& ale to troszkę za wcześnie chyba będzie..
Ja dzis siedzę w domu , waruję i czekam na listonosza. Jutro mam znów iść do Urzędu Pracy, firma miała mi dosłać zaświadczenie, mówią, że wysłali w poniedziałek priorytetem... zaraz mnie tu trafi szlag jak nie dostanę bo i tak musiałabym się w UP odmeldować a potem znów ze świstkiem się umówić..
Oli dosypia w wózku po spacerze.

Miłego dnia wszystkim życzę ,
U nas dziś ogórkowa, jak któraś ma ochotę to zapraszamy:-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Szyszka pierwsze szczepienia są bardziej stresujące dla mamy niż dla dziecka, choć w sumie nie wiem, bo teraz jak Młody jest bardziej rozumny to chyba jeszcze bardziej się boje....

Jołasia nie chcesz poczekac do terminu @@? Wiesz jak jest z testami. Mój słabo wyszedł nawet dzień po terminie. Trzymam &&&&&

Zuza pomysł z działką brzmi pysznie!!! Gdzie jest w ogóle ta działka?

Muma ja też nie lubię UP.


Nam rano przywieźli w końcu kanapę do małego pokoju. Niezła nawet. Trochę miejsca zajmuje, ale kit. Teraz Ti do swojego łóżeczka, a ja opcjonalnie na kanapce.

Ma mnie kumpela odwiedzić. Jest w 7mym m-cu ciąży. Już jestem naszykowana od 13.00 bo o tej miała dotrzeć, ale ma jakąś obsuwę. Chyba jedzie z Wa-wy, bo teraz tam mieszka, pewnie korki, albo roboty drogowe.
Oby zaraz dotarła, bo niedługo spadamy na basen cholerka...
 
Witam sie i ja.
Na krotko bo mi Adas pawie po glowie skacze...ale z niego lobuziak. Nie wiedzialam ze ma az tyle energii. Jak te babcie sobie daja z nim rade. Pogoda ladna wiec korzystamy ze spacerow. Chociaz dzis mi synek zasnal i musialam szybko uciekac do domu bo troche wialo. Katar juz mniejszy ale eMka mi cos rozklada. Nie widomo czy znowu wszyscy sie nie pozarazamy.
Umowilam sie za tydzien do poradni genetycznej. Ciekawe co nam powiedza
Jolasia &&&& oby sie udalo
Muma ehh te wizyty w UP. Tez kiedys chodzilam i niezbyt milo to wspominam.
Szyszunia super ze Mieszko dobrze zniosl szczepienie.
 
tere fere no nareszcie jest kanapka :tak: strzelaj no sexi focię na niej :-)

gochson oj są łobuziaki ten nasze chłopaczki, uwierzcie, że ja czasem już po prostu nie wiem czy śmiać się czy płakać,
Ale dobrze, że jest Adaś, nie pozwoli Ci się smucić , prawda ?:tak:

Kwity z firmy nie dotarły, tzn , że mnie czekają znów dwie wizyty w UP, szlag by trafił tą kadrową i jej opierdzielaństwo:wściekła/y: I ściemnia mi , że w pn wysłała priorytetem :no:

Do jutra Dziewczynki chyba , papa
 
Musze spróbować w stałym terminie @ czyli 24 dni bo tak zwykle miewałam, tylko ostatni cykl miał 26 dni. W razie czego nie wiem czy braćlu teinę dłużej niż 5 dni a takie zalecenie doktorka że po 5 dniach ewentualnie test i czekanie na @ albo dalej luteina.
 
Właśnie dzwonił mój chrzestny, że jego żona dziś zmarła.. ta co miała udar w święta :-( Była w wieku mojej Teściowej...
Szlag cholera jasna, pierdzielone życie.
Rozmawiałam z nią dwa tygodnie temu i już się tak dobrze czuła..:-(
 
O faken! Jakieś fatum normalnie!
Pewnie to rozgrzebało twoje rany... Współczuję Kochana.


Katiuszka nadal w czarnej dupce z netem. W fonie limit wyczerpała, a do domu w sobotę przychodzi naprawiacz. Jak nie naprawi, to zmienia operatora. Czyli jeszcze potęsknimy.


Tymek taki przytulas się zrobił, że aż nie mogę wyjść z podziwu. Jest kochany po prostu. Gdy tylko siadam na podłodze, albo biorę go na ręce całuje mnie w usta, przytula się do mnie, mizia po rękach, no jest niemożliwy. Nawet jak go przewijam i potem biorę go na ręce, to zaraz jestem wycałowana, a cieszy się przy tym niesamowicie. Jak kładę go do spania to chwilę przewraca się, to na prawo, to na lewo, to na brzuch i.... niee idzie do mnie, kładzie się obok, wtula we mnie głowę i 3 sekundy, nie ma bobucha. Chrapie smakowicie. A no i najpierw musi mnie pocałować jak do mnie przyjdzie. Dziś oprócz buziaka w usta dostałam jeszcze w rękę. No to dżentelmen mi rośnie!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry