reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Moniś zaciskam kciuki za szkolenie - a co to taki raport .........dla Ciebie:dry:

A ja tak sobie podczytuję bo nic się nie dzieje u mnie :-( lecę na doxy- i nawet kawy z mlekiem nie piję bo mleka z doxy nie można .....
 
reklama
A ja tak sobie podczytuję bo nic się nie dzieje u mnie :-( lecę na doxy- i nawet kawy z mlekiem nie piję bo mleka z doxy nie można .....

Ty pisz mi szybciutko co to doxy, bo ja nie wiem :-( mimo wszystko za badanka kciuki zapewnione

A raporcik nie dla mnie, ale Monia stworzyć musi a wytyczne już dzisiaj dostałam od dyra więc pełna mobilizacja :-p
 
Dzieńdoberek!

O rany jaka u nas ulewa!

Doktor jescze powiedział, że łożysko jest zupełnie przyklejone i się uniosło - nie ma oznak przodowania. Co oznacza, ze mogę żyć prawie normalnie, ale bez przemęczania się, łażenia, długiego siedzenia (jeszcze mnie coś łupie w biodrze). Na podstawie usg dziecko rozwija się prawidłowo, choć doktor powiedział, że musi jeszcze raz serduszko obejzec, bo mały nie za bardzo dał.

Sensi - co u Ciebie?
 
Carioca, no to super wiesci:) chyba sie uspokoilas troszke, prawda?? i zobacz, jednak twoje przeczucia co do plci sie nie sprawdzily;-)a imie Staś mi sie podoba, jakbysmy mieli synka, to jest to jedno z imion ktore wchodziloby w gre:tak:
moniolek, trzymaj sie w pracce, mam nadzieje, ze coraz bardziej bedzie sie rozkrecac:) a moze ci kogos przydziela do pokoju? no chyba ze ty tam szefujesz:cool2:
Najka, hmm, mnie tez tak brzuch boli na kilka dni przed @... ale u ciebie na pewno nie przylezie.. ja za to obstawiam u mnie tym razem cykl bezowulacyjny:dry:
Anus, dluzo jeszcze na tej doxy bedziesz??
Alus, a ciebie gdzie znowu wcielo?? hej, hej, dalej - odzywać mi sie tu!!
Ewa, podziwiam cie za to prasowanie:szok::-) ja tego nie lubie, a moj maz ma do tego dwie lewe rece... wiec wyglda to tak, ze rosnie sobie u nas sterta prania w szafie, rosnie az sie prawie wysypuje i wtedy sie za to zabieram, ale szczerze nie lubie....:dry::baffled::no:
Novaczka, Martynia juz zdrowa??
wagnies
, co u ciebie??
no i pozdrowienia dla calej ekipy
u mnie ciemno za oknami sie robi:dry::elvis:
 
Witam trzydziestki

Carioca
bardzo się ciesze, że u Was wszystko układa sie jak najlepiej, no i gratuluje Stasia :-).
Najka a może takie wcześniejsze boleści @-owe, to zapowiedź tego najbardziej wyczekiwanego?? Trzymam mocno kciuki:tak:.
Ewa ja teżCię podziwiam z tym prasowaniem. Ja właśnie odgodziny patrze się na żelazko i nic:baffled:. I pewnie będę musiała sie zabrać za to prasowanie, bo samo nie chce:wściekła/y:. Najlepiej jakby wyciągać ubrania z pralki wyprasowane hi hi hi:-D
Nowaczko piszesz, że twoja córeczka dostaje profilaktycznie Zyrtec. Ja jestem też alergikiem i to z całkiem sporym stażem i wiem z niejednej opini różnych lekarzy, że Zyrtec jest bardzo silnym lekarstwem. Może popytaj się na kolejnej wizycie u pani doktor czy konieczny jest taki mocny lek? Może możnago zastapić go jakimś łagodniejszym i też skutecznym? Teraz na rynku jest taki wybór tych leków na alergie. Ja po Zyrtec'u byłam zawsze troche otłumaniona:confused:.

Wczoraj z moim M oglądaliśmy domek do kupienia. Jak go zobaczyliśmy buzie nam się uśmiechły i byliśmy pewni, że w końcu znaleźliśmy nasz domek. Niestety po wejściu do środka okazało się że ten domek nienadaje się do zamieszkania:no:. Wewnątrz wszystkie ściany były tak mokre, że tapety odłaziły w całości od ściany. W łazięce wcale nie lepiej:szok: Baliśmy się głośiej cos powiedzieć żeby niepoodpadały płytki:szok::szok::szok:. Jedza wielka katastrofa:wściekła/y:. Tak mi było żal, bo obok było przedszkole, szkoła i przystanek MPK. Miejsce poprostu wymażone. Ale mówi sie trudno, i będziemy szukać dalej.

Pozdrowionak dla Was wszystkich:happy2:
 
Witajcie kochane. Jestem,ale bardzo mi źle smutno:-(:-(:-(
Stan mego Taty gwałtownie uległ pogorszeniu:-( nieoczekiwanie dla wszystkich:szok: nic na to nie wskazywało:-( jeszcze w niedzielę tata prowadził aktywne zycie,a w ubiegły wtorek nie był w stanie -z ogromnego bólu- nałożyć butów.:-(Odwiozłam go na onkologię-jeżdżę tam co 2 dzień (160 km. w jedna stronę). Nie jest dobrze:no::no::no:. Nowotwór wygrywa................

i ta sytuacja sprawia, że moja ciąża przesunęła się na 2 plan-staram się opanować ale to bardzo trudne. potrafię sobie-jako lekarz -wytłumaczyć wszystko z medycznego punktu widzenia, ale kiedy taka sytuacja dotyka najbliższą mi osobę-nerwy biorą górę. I boję się, że stres może zaszkodzić dziecku ale to mnie przerasta:no::no::no::no::no::no::no::no::no::no:
 
reklama
Sensi - bardzo mi przykro :-( Jakie są rokowania? Rzeczywiście musisz pamiętać o tym jeszcze nienarodzonym człowieczku, choć wiem jak bradzo to trudne skupić się na czymś innym, dobrzę że się starasz. Może to Wasze pocieszenie na ten trudny moment? Strasznie cięzka sytuacja. Trzymaj się dzielnie i pisz nam często co u Ciebie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry