reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Novaczka, gratulacje dla Martynki! to musi byc piekne przezycie!!
Antilko, a co ty pracocholiczku nasz??? nie przesadzaj z ta robota!
moniolek, a wyjazd to sluzbowy?? czekamy na wiesci i mam nadzieje, ze rozkrecisz sie tak jak zawsze:)
Najeczko, jeszcze tylko 3 dni i weekend:)

pozdrawiam was wszystkie, coś zmeczona jestem, ide odpoczac i moze cos obejrze w tv.
 
reklama
witajcie:-)
rany! jak ja się cieszę, że jutro czwartek! a następny tydzień będzie ,,krótszy'', bo od czwartku następnego bierzemy 2 dni urlopu i na 4 dni jedziemy ze znajomymi do Bratysławy:-) między innymi na koncert Georga Michaela:-) już się nie mogę doczekać:tak:
Najeczko przegoń wstręciuchę szybko! i niech już nie wraca przez następne 9 m-cy:tak:
Antilko no kto to widział tak zaraz po urlopie pracować?? przecież Ty już pewnie zapomniałaś, że w ogóle gdzieś byłaś:baffled: oczywiście cały czas czekam na fotki i obiecane zdjęcie z wielbłądem..;-)
Novaczka gratulacje dla Martynki:-)
Sensi trzymaj się dzielnie! wiem z własnego doświadczenia, że to ciężko jak ktoś z Twoich bliskich choruje, szczególnie jak jest to któreś z Rodziców..:-(
Moniś no to jedź i wracaj do nas szybko:-) z weną ma się rozumieć!:tak:
Wagnies, Ewuś polecam dużą porcję ruchu dla rozładowania wściekłości:tak: zobaczycie- minie jak ręką odjął:tak:
Anusia jak u Ciebie? ciągle na antybiotyku?
Kajduś buziak ogromny!:)

A my jutro po robocie jedziemy na badania:baffled: robimy 2 posiewy, tzn. u mnie i męża+ badania na chlamydię:baffled: kurcze! mam nadzieję, że nic złego ,,się nie urodzi'':no:

trzymajcie kciuki proszę..;-)

dobrej nocki:-)
 
Oluś ja po antybiotyku ale na globulkach- kontrolne posiewy za tydzień.
Moniś Ty tam uważaj na tym wyjeździe :-D ......zwłaszcza na kompana ;-)

Sensi- trzymaj się kochana

kajduś a co u Ciebie przeganiamy @

Novaczka brawo dla Martynki

wszystkich pozdrawiam i lecę bo mąż wrócil z pracy !!!!!papa
 
Witajcie
Jeszcze Nikogo tu nie bylo? Ho ho, albo zapracowane, albo cieszycie się pogodą, albo smuteczki Was dopadły i nie macie ochoty.. Oby nie.. smutki precz!!
Ja dzisiaj też mam wariacki dzień, choć chyba chwilowo się uspokoiło. Dzisiaj mam mieć gosci- mama i nasza wspólna znajoma, która powalczy z moją fryzurą, bo przecież w sobotę świadkuję i nie chcę straszyć, a będę czesać się sama.Uprzedzam pytanie- na imprezę się nie wybieram, bo Tomek pracuje, a ja z Małą nie pójdę, bo co ta za wesele z dzieckiem na kolanach, zresztą dopiero co wydobrzała i nie chcę jej pchać miedzy ludzi. A nie wiem jeszcze jak zniosłaby gdyby została z nią mama. Będziemy praktykować w wakacje jak mężulo pojedzie warsztatować.
Zresztą wieczorem jesteśmy zaproszeni na Zośkę do wujka, to jest w bloku zaraz obok, no i rodzina, więc kilka znajomych osób i w każdej chwili można wrócić do domu.. To sobie odbijemy za wesele. Zośka świetnie gotuje (pracowała jako kucharka w szkole, a teraz właśnie przechodzi na emeryturę) to sobie pojemy smacznie.. I cała moje dieta i wyrzeczenia pójdą na marne.. Ech, życie..
Więc wracając do tematu, od rana sprzątałam, prałam, szykowałam obiadek, nawet ukręciłam ciasto na szybko.. Tyśka padła, bo pobudka jej wyszła wczesna, a głodna byla tak, że aż płakała (dawno jej się to nie zdarzyło), a nam jak na złość popsuł się podgrzewacz i trzeba gotować wodę,, wiec po 2 godzinach byla neptyczek. Dla mnie wygodniej, bo moglam podziałać bez małej przeszkody pod nogami..no i ciasto upiekło sie bezpiecznie, niby nie wpiekarniku, a w prodziżu, ale i tak ciekawskie lapki zaraz mańdrowałyby przy kabelku..
No więc mam chwilkę dla siebie..
Pozdrawiam i życzę miłego dnia..
(a ja jak zwykle tylko o sobie.. ciekawe kiedy się poprawię..)
ale mi pachnie ciasto..
 
witam sie znowu na chwilke...
przez najblizszy czas nie bede miala zbyt duzo czasu,bo bede pracowac.... wlasnie wczoraj bylam taka wsciekla,bo bez zadnego uprzedzenia i pytania czy chce i moge robic nadgodziny,po prostu moj szef sobie stwierdzil,ze on bedzie sobie chodzil na activities a ja bede dzieci zbierac z ich activities i zwozic do domu... i tak w domu nie bede przed 8 - 8h30 wieczorem.... rozumiem raz dwa razy w tygodniu,ale nie codziennie.... ja tez mam moj dom i obowiazki... a poza tym tez mam prawo do moich hobby... a wsciekla bylam m.in. na sama siebie,ze nie umialam powiedziec,ze sie nie zgadzam........ no i mam dylemat na jutro,bo chcialam zadzwonic rano,ze jestem chora,ale nie wiem czy powinnam - o 11h30 mam rozmowe w sprawie pracy i jeszcze im nie powiedzialam,ze 1 i 4 czerwca ( piatek i poniedzialek) potrzebuje wolne....
wczoraj tez bylam u dentysty i niestety nie mogla mi za duzo zrobic,bo tutaj zanim cokolwiek zrobia,najpierw robia zdjecia,a poniewaz jestem w trakcie staran,to nie mogly.... i tak mam zrobiona tylko malutka dziurke w 8... czy w Polskich gabinetach dentystycznych sa w wyposazeniu tez rentgeny? tutaj tak,w kazdym... no i robila mi znieczulenie jak dla ciezarnej :laugh2:... ja myslalam,ze do malej dziurki nie bedzie,a ona mi na to,ze to standart ( wiedzialam o tym wczesniej tylko zapomnialam,bo jak bylam w 2005 w Polsce,to dentystka do wielgachnej dziury - mam tylko 1/3 zeba albo i mniej- nie chciala mi dac znieczulenia) i przed samym znieczuleniem dostaje znieczulenie ,zeby nie czuc wbijanej igly.... a strzykawke miala wielkosci jakby dla konia - wiem,ze nie jestem krucha ( nigdy w zyciu nie bylam,a teraz to bardziej w zupelnie innym kierunku moja waga i obfitosc :laugh2:) na ale zeby jak dla konia!? :laugh2::laugh2::laugh2::laugh2: dostalam tez okulary przeciwsloneczne podczas zabiegu,zeby mnie swiatlo z lampy nie razilo.... ( one bardziej przeszkadzaly,niz rzeczywiscie pomagaly)... no i czeka mnie czyszczenie,ktorego nienawidze (i to jest lekko powiedziane)... moze wezmiecie mnie za ignorantke i glupia,ale uwazam,ze to czyszczenie wiecej szkody wyrzadza niz pozytku... kiedys nie mialam zadnych szpar miedzy zebami i nic mi miedzy nie nie wchodzilo,a po tym dziadowskim czyszczeniu, jesc wolowine z dala od lazienki niemozliwe.... poza tym uwazam,ze im wiecej sie je czysci tym wieksze sie robia te szpary,wiecej wchodzi i wiecej ryzyka dla rozwoju bakterii... rowniez mycie zebow wiecej niz dwa razy dziennie jest szalenstwem,bo wymywamy naturalna ochrone i bakterie... nie myslcie,ze jestem brudasem i boje sie wody! :laugh2: po prostu uwazam,ze trzeba zachowac umiar i troche bakterii jest nam mimo wszystko do zycia potrzebne..... wlasnie przez ta obsesje czystosci jest coraz wiecej przypadkow alergii o ktorych nasi dziadkowie nawet nie mieli pojecia ( ogladalam pewien reportaz angielski)....
no i ja znowu tylko o sobie i nie mam czasu napisac nic do was bo juz powinnam byc w samochodzie......
Novaczka- gratulacje dla Martynii! musisz byc dumna z niej niesamowicie ... ja pamietam jak dumna bylam z pierwszych kroczkow dziewczynki,ktora sie opiekowalam... niesamowite uczucie...
zycze milego dnia i obiecuje,ze napisze dzis wieczorem bardziej osobiscie!
 
Witajcie

Ewa tak u nas w Polsce są rentgeny przy unitach, są też znieczulenia dla ciężarnych ( artekaina) i nawet lepiej podać znieczulenie ciężarnej ze względu na mniejsze ryzyko stresu podczas leczenia niż szkodliwość samego leku.A co do czyszczenia jak to nazywasz - chodzi prawdopodobnie o scalling to jest to profilaktyczny zabieg konieczny do wykonywania raz na pół roku z piaskowaniem powierzchni zębów po usunięciu osadu i nie ma nic wspólnego z tworzeniem się szpar czy też dziur i jest zabiegiem który zapobiega tworzeniu sie stanów zapalnych przyzębia.
tak więc tu u nas nie ma trzeciego świata co do stomatologii a nawet nasi lekarze są chętnie zatrudniani w Anglii,Szwecji i Irlandii.
 
Ewuś - gabinety dentystyczne mamy dobrze wyposazone, bo nie sa na wylacznym utrzymaniu NFZ. Co do pozostalych gabinetow (nieprywatnych) to bywa tylko gorzej, o szpitalach nie wspomnę. W Redłowie jest na samo "dzień dobry" na klatce schodowej grzyb na jakieś 2 metry kwadratowe. No ale Redłowo to oddzielna historia.

Ewa - koniecznie idz na te rozmowe w sprawie pracy! Mam nadzieje, ze uda Ci sie szybko zmienic.

No co tam dziewczyny u Was, forum nam nieco podupadło!
Ja sie wzielam za edukacje dotyczaca pielegnacji noworodka, bo zielona jestem jak but z lewej nogi. Czytam sobie taki miesiecznik "Twoje dziecko" i naprawdę polecam, mnie najbardzie przypadło do gustu.
Z ciuszków dziecięcych kupiłam wczoraj kaftanik i bodziaka, a na samiutkim początku ciąży kupiłam takiego rozkosznego pajacyka - misia (ma uszka i ogonek). A poza tym nic, ale jestem zorientowana - zrobie sobie zakupy na allegro. Zamierzam narazie nie kupować rozmiaru 56, najwyzej się dokupi po porodzie. Dotychczas niczego nie kupowałam i nawet się nie orientowałam, bo jakoś bałąm się złego zakończenia tej ciąży, ale z dnia nadzień wzmaga się moje optymistyczne podejście.

Ja spędzam dziś przed TV, bo mam maraton CSI (Kryminalnych zagadek) na AXN i Polsacie.
Dobranoc!
 
reklama
witam wieczorkiem...
Anusienko- ja wiem,ze polscy lekarze sa duzo lepsi ( przynajmniej wiekszosc) niz niejeden kanadyjski ... ja pamietam,ze w Polsce trzeba bylo chodzic do specjalnej przychodni na zdjecia rentgena nawet zebow, a tu i we Francji one sa w gabinecie i praktycznie siedze a raczej leze na fotelu a dentystka i asystentka lataja wokol mnie a jak mialam robione leczenia kanalowe,to podczas jednej wizyty mialam zrobione kilka zdjec... dla mnie to bylo dziwne,bo w Polsce nigdy nie spotkalam sie z czyms takim w zwyklym prywatnym gabinecie... jedyne co tu jest okropne to pozniej rachunek... jak sie nie ma benefitow to lepiej czasami sie oplaci poleciec do Polski na hurtowe leczenie i przy okazji wizyte ( np.ta moja malutka plomba kosztowala $118 - oczywiscie znieczulenie wliczone i za nie sie nie placi niezaleznie czy sie je chce czy nie- kanalowe kosztuje ok $ 700- 1500 cdn, a bilet w obie strony mozna kupic nawet za $700 w zaleznosci od sezonu a $1+/-2.55zl). a jesli chodzi o czyszczenie to nie wiem jak to jest po polsku,bo nigdy mi takowego nie proponowano a tutaj nazywa sie to cleaning i rzeczywiscie mowia,ze jest to profilaktyczne, jednak moje wrazenie po nim byly jak juz opisalam...

Carioca- ide oczywiscie jutro na te rozmowe - to juz drugie przedszkole- i mam nadzieje,ze bedzie zarowno mnie sie podobalo jak i ja sie im spodobam... napisze o tym wieczorem... teraz przed toba najprzyjemniejsza chyba czesc ciazy- zakupy dla malenstwa! niestety nie jestem osoba godna polecenia w polecaniu co potrzebne,bo mam tendencje do przesady :laugh2: a ja lubie czytac i w sumie kupuje juz od kilku lat Claudia Rodzice- szczegolnie teraz z dodatkami - rozne plyty na dvd,ksiazeczki itp...- ogolnie jestem przeciwna ogladaniu przez dziecko ponizej drugiego roku zycia jakiejkolwiek formy telewizji ( wlacznie z bajkami na dvd czy video), ale wiem,ze czasami nasze zamierzenia sie nie sprawdzaja, wiec jesli juz moje dziecie ma cos ogladac to wlasnie po polsku. ja nie wiem jak mi sie uda mowic po polsku,bo w domu mowimy po angielsku,ale mam nadzieje,ze jakos sie spreze i wprowadze moj zamiar w zycie:-)...

rzeczywiscie forum ciut podupada,ale moze macie piekna pogode, u nas bylo kilka dni cieplych ale z powrotem jest zimno ok 10 stopni Celcjusza, no i ostatnie kilka dni padalo wyjatkowo z burzami...
wiecie mam pytanie a propos zdjec rentgena, jako dziecko mialam robione systematycznie ( raz-dwa razy do roku) rentgen kregoslupa, czy to moglo byc dla mnie szkodliwe w sensie moich staran teraz o dziecko? tak mi ostatnio na mysl przyszlo i nie mam sie tutaj kogo o to zapytac.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry