Witajcie.
A nam wczoraj wyszedł całkiem odlotowy dzień. Nie chce mi się powtarzać, wiec zapraszam na blog, są i zdjęcia.. :-)
Antilko- moj tato pochodzi z Żywca, dokładnire z Lipowej pod Żywcem, ale w Żywcu się uczył i pracował.. Teraz tam mieszkają jego 2 siostry..
Fotki superaśne. Widok z okna... tylko pozazdrościć!
A Martynka na całe szczęscie dojrzałym wcześniaczkiem była, bo chyba bym się podłamała, gdyby było inaczej, i pewnie miałabym wyrzuty do samej siebie, ze to z mojego powodu, bo to moje nerki wysiadły.. z tego powodu boję się 2 ciąży, bo teraz udało sie donosić do początku 9 miesiaca, a jak następnym razem nie?? Ważyła 2.700, więc całkiem przyzwoicie. Zresztą z tego powodu zapadła decyzja o cc.
Najeczko, Kajda już w zasadzie napisała co trzeba. Ja wysłałam normalny pocztowy list, bo nie miałam wtedy dostępu do neta, ale można i tak. Przysyłają, całkiem bezpłatnie pasek, medalik i modlitwę i same też się modlą. Proszą tylko, by dać znać jak już nie trzeba będzie..:-)
Dobrze, że Cię nia zalało w Lublinie. Ja wiadomości nie widziałam, ale normalnie aż ciarki przechodzą. A w Łodzi ani kropli!
Pozdrawiam Was.. u nas nadal upał..