reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

vonko, ciesze sie ze sie odzywasz:) wlasnie, straszne sa koszty in vitro.... ale wierze, ze uzbieracie na 2 szczesliwa próbę! A może nie bedzie potrzebna jednak! sciskam i pozdrawiam ciepło:)

i miłego dnia 30-teczki:tak:
 
reklama
Witajcie.
A nam wczoraj wyszedł całkiem odlotowy dzień. Nie chce mi się powtarzać, wiec zapraszam na blog, są i zdjęcia.. :-)
Antilko- moj tato pochodzi z Żywca, dokładnire z Lipowej pod Żywcem, ale w Żywcu się uczył i pracował.. Teraz tam mieszkają jego 2 siostry..
Fotki superaśne. Widok z okna... tylko pozazdrościć!
A Martynka na całe szczęscie dojrzałym wcześniaczkiem była, bo chyba bym się podłamała, gdyby było inaczej, i pewnie miałabym wyrzuty do samej siebie, ze to z mojego powodu, bo to moje nerki wysiadły.. z tego powodu boję się 2 ciąży, bo teraz udało sie donosić do początku 9 miesiaca, a jak następnym razem nie?? Ważyła 2.700, więc całkiem przyzwoicie. Zresztą z tego powodu zapadła decyzja o cc.
Najeczko, Kajda już w zasadzie napisała co trzeba. Ja wysłałam normalny pocztowy list, bo nie miałam wtedy dostępu do neta, ale można i tak. Przysyłają, całkiem bezpłatnie pasek, medalik i modlitwę i same też się modlą. Proszą tylko, by dać znać jak już nie trzeba będzie..:-)
Dobrze, że Cię nia zalało w Lublinie. Ja wiadomości nie widziałam, ale normalnie aż ciarki przechodzą. A w Łodzi ani kropli!
Pozdrawiam Was.. u nas nadal upał..
 
Oluś o co chodzi z tymi torbielami- zaczyna Ci sie robić jak u mnie!!!że przez 5 miesiecy nie mogłam zwalczyć ale poszły na lutenyl !!!!!zapytaj gina o lutenyl.
No i zrób sobie prolaktynę - moze za mała dawka bromergonu jest.

co do in vitro

kościół jest przeciwny in vitro od a do z.
po 1 z powodu programowania życia przez człowieka- nadrzędny powód
po 2 z powodu mrożenia zarodków
po 3 z powodu terminacji zarodków- podaje sie 2 u kobiet po 35 r.ż. 3 i kosztem 1 lub dwójki dzieci ma się jedno ( choć zdarza sie przecież ,ze zaimplantują się 3 i sa trojaczki;-)).

a poza tym co tu mówić o in vitro- kosciół zabranai nawet inseminacji. jako zabiegu podczas którego lekarz wprowadza plemniki a nie jest to poczęcie w akcie płciowym i zjednoczeniu z mężem.

Myslę,ze nawet osoby najbardziej wierzące które nie mogą mieć dzieci staraja się tłumaczyć pewne sprawy zwiazane z in vitro .czytałam kiedyś wypowiedź doktora z Białegostoku,ze 90% jego pacjentek to osoby wierzące.Jednak chęć posiadania dziecka z krwi i kości własnego jest b.duża a zaakceptowanie w pełni adopcji wymaga niezwykłego heroizmu.
mam znajomą osobę już po 50-stce która w tamtych czasach przeszła kilka inseminacji i nie zgodziła się na in vitro. Dziś żałuje.jest wierząca i teoretycznie powinna zaadoptować dziecko bo dziecko nie jest naszą własnością i gdy dorośnie odchodzi w świat i i tak zostaje się samemu z mężem ( to także tłumaczenie kościoła dotyczące adopcji dzieci przez pary niepłodne) .

ależ sie rozpisalam - swego czasu zgłębiałam temat.:-)

a co do paska- można też zadzwonić, podać adres i na drugi dzień jest w skrzynce :-)

buziaki dla wszystkich
 
Witajcie wieczorkiem!:)
Dziewczynki kochane co do Lublina był zalany tylko miejscami. Przy pracy na przykład parking totalnie i znajomym pozalewało samochody, stały w wodzie do połowy! Ale dziś już OK.
Antilko fajnie, ze już macie zaplanowaną wyprawę, o Żywcu słyszałam, ze bardzo ładne okolice. Fajne zdjecia, a najbardziej podoba mi sie to z wielbłądkiem Alibabką!:)
Kajduś Novaczko Anusieńko dzięki za info w sprawie paska!:))) Też zaczęłam rozmyślać o adopcji, in vitro, nie jest to proste wszystko, ale rozumiem i szanuję decyzje ludzi w obie strony.
Vonko ciepłe krzepiące uściski dla Ciebie!:) Cieszę się jak się tutaj pojawiasz!
Dobrej nocy!:)
 
reklama
Antilko piekne zdjecia i te na wielbladach i te nastrojowe widoczki:tak::-)
anus, ładnie to podsumowalas, ja to wszystko wiem...znam argumemty kosciola, ale nadal jest we mnie jakis bunt wobec tego... i nie rozumiem do konca:no:
Najko, juz piateczek - tym razem w sobote nie pracujesz, cio?
moniolek, a ciebie znow gdzie wywialo?

dzis przyjezdza do nas kolega z warszawy,.. straszny gadaula, ale lubimy go:) mieszkal kiedys u nas przez 3 miesiace.... jutro mezuch jest na zajeciach caly dzien wiec bede sie musiala kolega zajac:dry::-D a chcialam myc okna, zeby nowe firanki powiesic...hmmm
milego dnia!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry