witajcie Kochane:-)
od razu bardzo przepraszam za tak długą nieobecność i za to, że nie pożegnałam się z Wami przed wyjazdem do Bratysławy

(
Moniś Twoja mózgownica działa jak należy

) miałam straszne urwanie głowy w robocie od poniedziałku do środy, do tego doszły te torbiele

, a w środę wieczorkiem przyjechali do nas znajomi z Torunia, ci z którymi byliśmy w Bratysławie, więc miałam niezły kocioł..goście w domu, pakowanie, itp. ale już jestem :-) wróciliśmy godzinę temu, nastawiłam pranie, ogarnęłam się troszkę, poczytałam co u Was i piszę:-)
Wyjazd był CUDOWNY!!! Bratysława jest przepiękna, szczególnie rynek

pogodę mięliśmy wymarzoną ( 30 stopni

), zero chmur i deszczu. W sobotę byliśmy w Wiedniu cały dzień- prześliczne miasto

No a koncert..staliśmy tak blisko, że prawie z Georgem piątkę przybiłam

REWELACJA!! wybawiliśmy się za wszystkie czasy! jak zgramy fotki, to wrzucę trochę

a poza tym w Bratysławie znaleźliśmy kubańską knajpę, gdzie piłam najlepsze na świecie mojito

tak więc wyjazd się udał w 100 %

odpoczęłam i nabrałam sił na dalszą walkę..
Jutro do roboty..niestety..:-(
Moniś gwiazdo filmowa nasza:-) powodzenia jutro i czekamy na relację ,,z planu'';-)
Antilko prześliczne zdjęcia z wielbłądkiem- bardzo dziekuję

pozostałe też cudne! a tak w ogóle to zadowoleni byliście z tej wycieczki na Saharę? buziaczki:-)
Najeczko może spróbuj zapisać się do gina wcześniej

kurcze! czemu musi nam się tak wszystko chrzanić
Kajduś jak Twoje samopoczucie?? ściskam Cię mocno!:-)
Anusia czy to znaczy, że 4.06 będziesz w W-wie?? daj znać proszę o której godzinie, tak bardzo chciałabym się z Tobą wreszcie spotkać, chociaż na małą kawkę;-)
Vonko my już w 100% zdecydowaliśmy się na in vitro..po prostu nie chcemy dłużej czekać, szczególnie że te paskudne torbiele są coraz bardziej uciążliwe

bardzo się boję samego przygotowania, tego czy dam radę, no i samego rezultatu..

zdajemy sobie sprawę z kosztów i przeznaczymy na to wszystkie nasze oszczędności (lekarz podał nam przybliżony koszt całego in vitro, razem z badaniami i lekami- ok. 10-13 tys.), bardzo mocno wierzę w to, że uda się nam w końcu! mocno Cię przytulam i trzymam kciuki za ,,drugie podejście''!
Sensi trzymaj się mocno! i dbaj o Maleństwo!
Ewuś dzięki za bardzo pozytywne zdjęcia i za wiarę..
Novaczko, Carioca :-)
A tak w ogóle to chciałam Wam Kochane bardzo bardzo podziękować za to, że jesteście i że zawsze mogę na Was liczyć
Jeszcze słówko o moich torbielach..

@ się skończyła, plamień póki co nie ma, brzuch nie boli..mam nadzieję, że idzie ku lepszemu, od jutra zaczynam antybiotyk, a potem..przygotowania..
buziaki dla wszystkich 30-stek, miłej nocki i do jutra:-)