reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

alek, ja tylko chciałam powiedziec że bardzo mocno ci kibicuję!!! no i jeszcze tak szczególnie trzymam kciuki za anusieńkę, kajdę, madziujkę, moniolka i Majeczkę. no i oczywiście za wszystkie staraczki z tego wątku
 
reklama
witajcie:)
uwaga! jestem sama w pracy z kolega:szok::elvis::cool2:
weekend dosc intensywnie spedzilam, oprocz soboty do popoludnia, kiedy to cierpialam z powodu bolu brzucha małpowego:no::wściekła/y:ale potem juz bylo dobrze;-):tak:ogladalismy dzialeczki pod miastem- bardzo ładne tereny... moze wreszcie sie na cos zdecydujemy, bo te ceny tak rosna.... :szok:trzeba bedzie...
alek, no jak super, ze mialas taki udany wypad:tak: ciesze sie bardzo, ze odpoczelas i nabralas nowych sil! no i torbiele sie wchlonely- swietnie! :tak:co do in vitro - tzrymam kciuki:-)i wierze, ze bedzie dobrze wszystko:tak:
vonko - i za ciebie trzymam - za przygotowania do udanej drugiej proby:tak:sciskam!
moniolek, nasza gwiazdo filmowa:-Dwreszcie piszesz, kobito....no prosze, kiedy mozna bedzie cie ogladac na ekranie??:-p
Novaczka, gratuluje zdolnosci blogowych:tak::-)
Najeczko, jak sie czujesz?? idz do lekarza, tak bedzie lepiej, nie ma co czekac do najblizszej wizyty:tak:
Ewka, po czesci sie z toba zgadzam....
Majeczko, wlasnie, gdzie ty nam sie zapodziałas>??
no i pozdrawiam cały watek:tak:udanego poniedzialku i calego tygodnia~!
 
I już po weekendzie:dry:
Aluś to rzeczywiście wyjazd Wam się udał w 100%. A propos, co to jest mojito?
Czyli rozumiem ,że już w tym cyklu zaczynacie przygotowania do in vitro.Trzymam mocno kciuki aby się udało.
Wyciaczka na Saharę była rewelacyjna, miałaś rację, że zupełnie nie czuje się tych odległości.Przed przejażdżką jeepami dostłam od przewodniczki tamtejszy odpowiednik Aviomarinu to mnie spacyfikawało na kilka godzin:-D:-D:-D
Kajdo no to się będzie dziś działo;-)
Najeczko nie martw sie proszę. Wiem, jest to denerwujące, że ciągle coś nie tak.Jeżeli dasz radę to skonsultuj się wcześniej z lekarzem.
Ewo coś w tym jest co napisałaś:tak:
Moniolku trzymam kciuki abyś zabłysła na ekranie:happy:
Vonko buziaki:happy:A co z Hcv męża leczy się jakoś:confused:
Novaczko jestem pełna podziwu.Włożyłaś dużo serca i pracy w blog Martyni.Jest po prostu rewelacyjny:tak:
Carioca na kiedy dokładnie macie ustaloną datę ślubu??
Sensi jestem myślami z Tobą. Mam nadzieję, że z tatą ciut lepiej.
Anusieńko:happy:
Wagnies, Monik, Maraniko gdzie jesteście?
 
Hejka,

A propos, co to jest mojito?

Mojito (czyt. Mohito) - drink alkoholowy, pochodzenia kubańskiego na bazie białego rumu o orzeźwiająco słodko-kwaśno-miętowym smaku. Podstawowymi składnikami są biały rum, syrop cukrowy lub brązowy cukier trzcinowy, limonki, mięta, woda gazowana i kruszony lód.
Przygotowanie: w szklance rozgnieść świeżą miętę, 2 łyżeczki cukru i ćwiartki limonki tak żeby wycisnąć z nich sok, dolać rum (40 ml), dosypać kruszonego lodu i dopełnić szklankę wodą gazowaną

Wagnies, Monik, Maraniko gdzie jesteście?

Antila jestem, jestem... czytam trzydziesteczki w miare regularnie ale jakos nie mam inwencji do pisania....
 
Witajcie 30steczki!:-)
Dziękuję za wszystkie Wasze dobre słowa i wsparcie, to bardzo ważne!:)))
Udało mi sie zapisac do ginki na sobotę, zwolniło się miejsce, ucieszyłam się, bo plamienie jeszcze jest.:-(Ale może to nic wielkiego, mam nadzieję.

Vonko uściski cieplutkie! Ja tez widziałm już maki:), trochę teraz trudno wierzyć, ale uznaję, że to chwilowe i za parę dni będzie lepiej. Siostry odpisały i modlą się za nas, i za Was pewnie już też!:)
Ewo pozdrawiam gorąco, bo u nas upały nadal, a jak u Was pogoda? :tak:
Moniolku dzięki kochana za chęci, ale żadnych dołków przekazywać Ci nie będę!:-D:no: Tobie duuużo radości sie należy!:-)Jak tam ekipa filmowa?
Aluś bardzo sie cieszę, że tak udał się Wam wyjazd! Potrzebny taki zastrzyk energii. A co do in vitro to na pewno dacie radę, decyzję podjęliście teraz, więc wierzę, że i siły w Was do tego są!:tak:A my tu trzymać bedziemy za Was oczywiście!
Kajduś działeczka pod miastem, moje marzenie!:) :-)Na razie odkładamy przymusowo, ale jak macie fundusze to warto! I jak tam kolega dziś?:-D
Antilko pozdrawki serdeczne!:):yes:
Novaczko też zajrzałam na blog, rzeczywiście widac zaangażowanie i efekt jest naprawdę fajny!:-)
Wagnies w końcu się pojawiłaś! Co u Ciebie? Napisz czasem troszkę!
Anusieńko :-) jak u Ciebie?
Carioca Sensi gdzie się zapodziałyście mamusie?
Miłego wieczorku!
 
Się witam i proszę o zapisy po autografy :-D:-p:-p no jestem nakręcona b. fajnie, bo z kaskiem na łepetynie :-pwięc wyglądam jak ... i byłam dzisiaj na części produkcyjnej - to było wieeelkie przeżycie, teraz tylko montaż i będziemy rozsyłać aktualną wersję po klientach.

Oluś cieszę się, że wyjazd udany a kciuki masz u mnie zamówione od dawna, zlituj się, bo mi łapki puchną w ten upał ;-)

Najeczko spokojnie możesz mi przekazać część dołka - chociaż mam nadzieję, że poszedł sobie daleko od Ciebie i w sobotę na pewno usłyszysz b. dobre wiadomości

Wagnies jak przeczytałam opis drinka, to mnie naszła ochota, ale niestety żadnych składników w domu nie posiadam :no: no może młotkiem udałoby się załatwić troszkę kruszonego lodu :-p

Kajduś jak kolega - przeżył :-p:-p;-)

Antila śliczne zdjęcia zrobiliście - a to z wielbłądem - superanckie

W drodze do domu zakupiłam truskawy i kefir więc menu na kolację mam już zapewnione :tak:, miłego wieczoru
 
Alek, Maniolku, Ewo - koszt in vitro wraz z przygotowaniem (czytaj lekami do stymulacji) wyniósł u mnie nieco ponad 11 tys.zł. Z czego samo in vitro (punkcja, leboratorium i embriotransfer) to 6 tys. Leki średnio 2,5 do 3,5 tys. ale ja się dosc trudno stymulowałam i wyszło 4,5 tys. Do tego musiałam płaciłam prywatnie pielęgniarce za robienie zastrzyków ...no i wyszło ponad 11 tys.

Alek - spokojnie, ja tez się bałam ale to naprawdę jest do przezycia i gdybym miała kasę to juz bym poszła na kolejną próbę:) Na początku trochę zle znosiłam jeden z leków (encorton) ale potem było ok. Pozostałe leki to hormony w zastrzykach. wazne było żeby je brać zgodnie z rozpiską - ot cała filozofia :) W miedzyczasie byłam kilka razy w laboratorium (bo monitorowany był poziom hormonów) oraz na usg (bo monitorowane były jajeczka). Potem w określony czasie pregnyl i punkcja. Punkcja trwała kilka minut, po czym polezałam pół godziny i do domku. Po 3 dniach transfer. Potem lista leków. I test.
Życzę CI Kochana dużo szczęscia w oczach i sercu jak bedziesz odbierac wyniki HCG.
 
reklama
Witajcie.. :happy:
Ja znów tylko na chwilkę..
Poczytałam co napisałyście, ale dużo tego pisania by odpowiedzieć, a ja jakoś nie mam sił.. Wogóle ostatnio jestem zmęczona, zamiast tryskać energią, bo pogoda słoneczna i wogóle letnia, a ja klapnięta.. Generalnie latem jest super, a tu jakoś tak.. chyba naprawdę potrzebny mi wyjazd, nawet z dzieckiem, byleby już nie w Łodzi..
Pozdrawiam Was cieplutko..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry