Muma
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 3 Maj 2011
- Postów
- 2 952
Hej Kobitki :-)
Ale zimno, brrrr
zuzanko - witaj wśród nas
Kochana, jeśli nie doczytałaś to u mnie w skrócie - ostre zaostrzenie choroby maniakalnej objawiające się m.in. znikającą drugą kreską na teście ciążowym ;-) Teraz mam lekką poprawę ale to dopiero 7dc i jestem spokojna. Poza tym w pracy horror i kontrola ale człowiek jest silny i wszystko wytrzyma.
Od tego cyklu już na bank zaczynam monitoring znowu , kto wie, może się poprawi mojemu M zaraz jeszcze bardziej a ja będę nieprzygotowana ;-)
Brzózka - ale jak tam ogólnie się czujesz ?
Życzę żebyś nie doszła do stanu w jakim ja ostatnio byłam i oczywiście życzę &&&&&&&&&&&&&
Co jedzą Twoje psinki jak jest tak cholernie zimno ? Po prostu więcej jedzonka ? Ja normalnie karmię ONka karmą ale teraz dodatkowy posiłek robię mu gęstą zupę z mięcha tłustego, warzyw i ryżu. Jakoś myślę, że jak zje "ciepłe" to będzie mu lepiej. Ma wypasioną budę , 6 cm styropianu, słomy pod dach ale i tak się martwię, choć to już jego druga zima. Jak chcemy go wziąć do domu, to po 3 minutach wyje pod drzwiami i drapie
Musiałabym spać z nim w wiatrołapie;-)
Wiecie, mam od paru dni takie myśli, że to wszystko jest tak bardzo nierealne (mam na mysli drugie dziecko), że niby się staramy, badamy, leczymy ale to i tak wszystko na niby bo już nie ma szans, siły, czasu, ech....
Chyba mam jakieś przesilenie, potrzebuję odpocząć..
Lecę po kawkę i do roboty, bleeeeeeeee.
Miłego dnia Dziewczynki
Ale zimno, brrrr

zuzanko - witaj wśród nas


Od tego cyklu już na bank zaczynam monitoring znowu , kto wie, może się poprawi mojemu M zaraz jeszcze bardziej a ja będę nieprzygotowana ;-)
Brzózka - ale jak tam ogólnie się czujesz ?

Co jedzą Twoje psinki jak jest tak cholernie zimno ? Po prostu więcej jedzonka ? Ja normalnie karmię ONka karmą ale teraz dodatkowy posiłek robię mu gęstą zupę z mięcha tłustego, warzyw i ryżu. Jakoś myślę, że jak zje "ciepłe" to będzie mu lepiej. Ma wypasioną budę , 6 cm styropianu, słomy pod dach ale i tak się martwię, choć to już jego druga zima. Jak chcemy go wziąć do domu, to po 3 minutach wyje pod drzwiami i drapie

Wiecie, mam od paru dni takie myśli, że to wszystko jest tak bardzo nierealne (mam na mysli drugie dziecko), że niby się staramy, badamy, leczymy ale to i tak wszystko na niby bo już nie ma szans, siły, czasu, ech....
Chyba mam jakieś przesilenie, potrzebuję odpocząć..
Lecę po kawkę i do roboty, bleeeeeeeee.
Miłego dnia Dziewczynki

Ostatnia edycja: