reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Amniopunkcja robić czy nie?

Smaily

Fanka BB :)
Dołączył(a)
12 Grudzień 2020
Postów
733
Strasznie Ci współczuję. Czy mogę zapytać jak można było wykryć jakąs wadę u Twojej córeczki dopiero w 38 tc?? Wydej sie ze wtedy już pozostaje ważenie dziecka, ewentualnie ktg. Dziecko jest na tyle duże, że już się go szczegółowo nie ogląda na usg. Mówie tylko z doświadczenia, aktualnie jestem w 37 tc i czekam już na poród. Nawiasem mówiąc miałam wynik pappy poniżej normy ale nie zdecydowaliśmy sie na amnio. Wszystkie usg prenatalne w porządku w tym echo serca również.
Udanego rozwiązania😁 to już tuż tuż😍

Nie wszystkie wady są widoczne na USG. I większość ludzi dziwi się podobnie jak Ty. Córeczka w 38tc na kontrolnym USG miała rozpoznane olbrzymie wodogłowie oraz nieprawidłowości ukrwienia tkanki mózgowej. W szpitalu podejrzewano udar lub zakrzep. 3tyg wcześniej w usg wszystko było ok. Po porodzie na rezonansie okazało się że córeczka miała rozległy wrodzony guz mózgu, który zatkał odpływ płynu mózgowo-rdzeniowego. Guz nieoperacyjny, złośliwy, nienadający się do leczenia. Schorzenie ekstremalnie rzadkie, większość dzieci umiera w łonie matki. Absolutnie nie było tu błędu lekarskiego przy 1,2 i 3 badaniu prenatalnym.
To była moja druga ciąża. Mam już 3 letnia córkę. A kolejna już w drodze, jestem już po badaniu połówkowym 😍
 
reklama

Smaily

Fanka BB :)
Dołączył(a)
12 Grudzień 2020
Postów
733
Dokładnie tak.
Byłam na IP, nie dało mi spokoju. Serduszko bije, maleństwo jest ruchliwe. Ból może wynikać z rozciągającej się macicy ale równie dobrze przygotowywać się do poronienia. Taki o to wyrok. Ja p. baba na dzień dobry opoerdolila mnie, że to jest szpital a nie gabinet lekarski. Jak dała w końcu dojść do głosu, przeczytała że mam prawo podejrzewać że w każdej chwili mogę porobić to z wielką łaską zrobiła badanie, ale potem zmiękła, rozmawiała już normalnie czyli widziała że to nie jest mój wymysł. Ona najpierw myślała że ja chcę żeby ktoś mi dopomógł, ***** ja chciałam tylko wiedzieć czy serce bije czy nie, bo jeśli nie to nie mam zamiaru z tym chodzić jeszcze 2 tygodnie zanim organizm sam się zreflektuje że coś nie tak jak poprzednio. Czy oni kuźwa nie rozumieją że nie każdy idzie tam po to by że pogadać? Kuźwa mam podstawy, obawy
Taaaa, szara rzeczywistość. Ty się martwisz czy ronisz czy jeszcze nie, a na izbie wypytują 39razy o datę ostatniej miesiączki, lub inne bzdury, personel nigdy nie widzi, że ciężarnej nogi się telepią z nerwów na kozetce itp. ton i podejście zmieniają jak się dowiedzą że to nie jest "standardowa" pacjentka.
Jak to mówią: "wpuszczaj jednym uchem, drugim wypuszczaj, byle przeleciało z dala od twojego serca i myśli". Dość masz nerwów. Trzymaj się.
 
Dołączył(a)
21 Lipiec 2021
Postów
10
Dokładnie tak.
Byłam na IP, nie dało mi spokoju. Serduszko bije, maleństwo jest ruchliwe. Ból może wynikać z rozciągającej się macicy ale równie dobrze przygotowywać się do poronienia. Taki o to wyrok. Ja p. baba na dzień dobry opoerdolila mnie, że to jest szpital a nie gabinet lekarski. Jak dała w końcu dojść do głosu, przeczytała że mam prawo podejrzewać że w każdej chwili mogę porobić to z wielką łaską zrobiła badanie, ale potem zmiękła, rozmawiała już normalnie czyli widziała że to nie jest mój wymysł. Ona najpierw myślała że ja chcę żeby ktoś mi dopomógł, ***** ja chciałam tylko wiedzieć czy serce bije czy nie, bo jeśli nie to nie mam zamiaru z tym chodzić jeszcze 2 tygodnie zanim organizm sam się zreflektuje że coś nie tak jak poprzednio. Czy oni kuźwa nie rozumieją że nie każdy idzie tam po to by że pogadać? Kuźwa mam podstawy, obawy
Rozumiem co czujesz, ja również mam złe przeczucia, boli mnie podbrzusze, od czasu do czasu kłują mnie jajniki, zwiększyły mi się także upławy, czekam co będzie dalej.. Może to fałszywy alarm a może zapowiedź tego co ma się stać.. Jutro będę wiedziała co z biopsją kosmówki, czy skierują mnie na wcześniejsze badania. Dobrze wiedzieć, że można starać się o amniopunkcję od 15 tygodnia, porozmawiam jutro o tym z lekarzem, może w moim przypadku również zgodzi się na przyspieszenie, każdy dzień teraz to katorga.
 

EwelinaW

Fanka BB :)
Dołączył(a)
23 Sierpień 2020
Postów
1 723
Dla mnie to był szok w jaki sposób traktuje się osoby, tam nie przychodzi się z ulicy i z katarkiem, pierwsza selekcja na triazu. Szok tym bardziej że do tej pory naprawdę dobrze oceniałam wizyty w szpitalu nawet przy poronieniu mimo że znieczulica ale czułam się zaopiekowana. Nie mogłam zrozumieć jak one dziewczyny opowiadały co się dzieje w szpitalach. Fakt mogło być jeszcze gorzej.
Co do wyników po prenatalnych również mogłam kilka razy rozmawiać z genetyk nie miałam wtedy jeszcze pappa, wytłumaczyła wszystkie prawa łącznie z terminacja, głupia bo wtedy byłam w takim szoku że nie chciałam bardzo tego słuchać. Potem wszyscy mi w głowę natlukli że nie mam poddawać się pod amniopunkcje, że szkodzę dziecku itd, tu na forum i FB poczytałam historię, wiedzę która macie i znowu rozmowa z genetykiem i wiem że lepszej decyzji nie mogłam podjąć. Pytania i wątpliwości zawsze będą, nie jesteśmy medykami, nie mamy wiedzy a strach przeraża. Gdyby nie te wady serca może bym inaczej do tego podchodziła że co ma być to będzie, ale bez amnio mogę tylko zaszkodzić, jeśli jakimś cudem maleństwo będzie uparte jak ja a wyjdzie jakiś zespół z którym zdecyduje się urodzić to będziemy mogli się przygotować czy to na odpowiedni poród, szpital, może będzie potrzeba szybkiej operacji w ciąży po porodzie, my psychicznie nie doznamy szoku bo mamy czas się przygotować, poczytać, poukładać.
Trzymam kciuki za wszystkie. Trudne decyzje przed nami. Ale z tego co dla nas jest już nieodwracalne to najlepiej żeby natura naprawiła to co zepsuła. Znacznie łatwiej dla nas psychicznie dalej normalnie żyć, funkcjonować, może nawet dalej myśleć o dzieciach.
 

EwelinaW

Fanka BB :)
Dołączył(a)
23 Sierpień 2020
Postów
1 723
Rozumiem co czujesz, ja również mam złe przeczucia, boli mnie podbrzusze, od czasu do czasu kłują mnie jajniki, zwiększyły mi się także upławy, czekam co będzie dalej.. Może to fałszywy alarm a może zapowiedź tego co ma się stać.. Jutro będę wiedziała co z biopsją kosmówki, czy skierują mnie na wcześniejsze badania. Dobrze wiedzieć, że można starać się o amniopunkcję od 15 tygodnia, porozmawiam jutro o tym z lekarzem, może w moim przypadku również zgodzi się na przyspieszenie, każdy dzień teraz to katorga.
Trzymam kciuki by cię szczegółowo tym razem poinformowali a nie że musimy naczytać się w necie i potem od nich wydobywać wiedzę. Potem pretensje że leczymy się na forach.
Ty jesteś młodą i może to faktycznie wybryk u ciebie jednorazowy wypadek, ale u mnie pierwsze poronienie w 10TC, gdzie serducho nie biło już 2 tygodnie, stwierdzili że to wady genetyczne, nakręcali że po pierwszym poronieniu się nie bada. A ja głupia internet za późno poczytałam, tym razem mam zestaw w domu. I skoro genetyka drugi raz że mnie zakpiła a dziecko dłużej odnosiłam pewnie tylko dzięki tabletkom, to lekarka już mówi o zbadaniu sobie kariotypie bo może my mamy coś w sobie. Stawiam na siebie bo mam niskie AMH więc i jakość kiepska, choć lekarka mówiła że to też loteria bo z takimi wynikami też nie jedna kobieta rodziła zdrowe dzieci. A jeśli zdecydujemy się jeszcze na dziecko to teraz już tylko iv i pewnie z dawca komórki dla bezpieczeństwa.
 

Margaret84

Początkująca w BB
Dołączył(a)
15 Luty 2021
Postów
17
Udanego rozwiązania😁 to już tuż tuż😍

Nie wszystkie wady są widoczne na USG. I większość ludzi dziwi się podobnie jak Ty. Córeczka w 38tc na kontrolnym USG miała rozpoznane olbrzymie wodogłowie oraz nieprawidłowości ukrwienia tkanki mózgowej. W szpitalu podejrzewano udar lub zakrzep. 3tyg wcześniej w usg wszystko było ok. Po porodzie na rezonansie okazało się że córeczka miała rozległy wrodzony guz mózgu, który zatkał odpływ płynu mózgowo-rdzeniowego. Guz nieoperacyjny, złośliwy, nienadający się do leczenia. Schorzenie ekstremalnie rzadkie, większość dzieci umiera w łonie matki. Absolutnie nie było tu błędu lekarskiego przy 1,2 i 3 badaniu prenatalnym.
To była moja druga ciąża. Mam już 3 letnia córkę. A kolejna już w drodze, jestem już po badaniu połówkowym 😍
Dziękuję Ci za odpowiedź. Nigdy wcześniej nie słyszałam o takim przypadku a dodam że to moja trzecia ciąża. Mam już dwóch chłopców, teraz czekamy na dziewczynkę. Mimo tak rozwiniętej już medycyny, natura potrafi być nieobliczalna. Życzę Ci wszystkiego dobrego, szceśliwego rozwiązania 🙂
 
Dołączył(a)
21 Lipiec 2021
Postów
10
Trzymam kciuki by cię szczegółowo tym razem poinformowali a nie że musimy naczytać się w necie i potem od nich wydobywać wiedzę. Potem pretensje że leczymy się na forach.
Ty jesteś młodą i może to faktycznie wybryk u ciebie jednorazowy wypadek, ale u mnie pierwsze poronienie w 10TC, gdzie serducho nie biło już 2 tygodnie, stwierdzili że to wady genetyczne, nakręcali że po pierwszym poronieniu się nie bada. A ja głupia internet za późno poczytałam, tym razem mam zestaw w domu. I skoro genetyka drugi raz że mnie zakpiła a dziecko dłużej odnosiłam pewnie tylko dzięki tabletkom, to lekarka już mówi o zbadaniu sobie kariotypie bo może my mamy coś w sobie. Stawiam na siebie bo mam niskie AMH więc i jakość kiepska, choć lekarka mówiła że to też loteria bo z takimi wynikami też nie jedna kobieta rodziła zdrowe dzieci. A jeśli zdecydujemy się jeszcze na dziecko to teraz już tylko iv i pewnie z dawca komórki dla bezpieczeństwa.
No właśnie udało mi się umówić na biopsje kosmówki za tydzień w środę, odrazu zrobią echo serca płodu. Dodatkowo dziś skierowali mnie do genetyka z tymi wynikami, wizytę mam jutro. Szczerze to się zmartwiłam tym, bo wcześniej nic nie wspominali o genetyku i nie wiem w jakim celu mam tam iść. Czy jednak jest jakieś podejrzenie, że to może być od nas a nie losowy przypadek jak nas przekonywano? Już sama nie wiem co o tym myśleć. Tym bardziej, że narazie jedynymi wynikami, które mamy są zdjęcia usg i ryzyko wystąpienia trisomii bez wyników testu Pappa. Dzięki Wam dowiedziałam się także, że faktycznie amniopunkcje można robić wcześniej i 14,5 tyg zrobią mi najpierw usg żeby to sprawdzić czy jestem gotowa i jeśli się to potwierdzi to już w 15 tygodniu będę miała badanie. Jestem zirytowana tym, że więcej dowiedziałam się od Was na forum odnośnie tej biopsji, amniopunkcji niż od lekarzy do których chodzę, prywatnie.. sama muszę dzwonić, pytać i szukać badań, gdzie wybrałam lekarzy z naprawdę dobrymi opiniami.
 

EwelinaW

Fanka BB :)
Dołączył(a)
23 Sierpień 2020
Postów
1 723
No właśnie udało mi się umówić na biopsje kosmówki za tydzień w środę, odrazu zrobią echo serca płodu. Dodatkowo dziś skierowali mnie do genetyka z tymi wynikami, wizytę mam jutro. Szczerze to się zmartwiłam tym, bo wcześniej nic nie wspominali o genetyku i nie wiem w jakim celu mam tam iść. Czy jednak jest jakieś podejrzenie, że to może być od nas a nie losowy przypadek jak nas przekonywano? Już sama nie wiem co o tym myśleć. Tym bardziej, że narazie jedynymi wynikami, które mamy są zdjęcia usg i ryzyko wystąpienia trisomii bez wyników testu Pappa. Dzięki Wam dowiedziałam się także, że faktycznie amniopunkcje można robić wcześniej i 14,5 tyg zrobią mi najpierw usg żeby to sprawdzić czy jestem gotowa i jeśli się to potwierdzi to już w 15 tygodniu będę miała badanie. Jestem zirytowana tym, że więcej dowiedziałam się od Was na forum odnośnie tej biopsji, amniopunkcji niż od lekarzy do których chodzę, prywatnie.. sama muszę dzwonić, pytać i szukać badań, gdzie wybrałam lekarzy z naprawdę dobrymi opiniami.
Ja też chodzę prywatnie, ale jestem zadowolona, moja powiedziała gdzie chciałaby żebym szła na prenatalne, byłam w UCK w Gdańsku, wytłumaczyli mi, wiadomo genetyk używała też innych sformułować, potem tu się naczytałam o jakiś badaniach np o macierzach i potem jak znowu rozmawiałam, to potwierdziła, że to co ma zaplanowane do zrobienia to to, o czym teraz doczytałam w necie. Fakt gdybym miała już wcześniej podejrzenie wcześniej naczytałabym się i mogłabym iść już z konkretnymi pytaniami, a tak wszystko na raty.
Chciała w maksymalny sposób przyspieszyć mi badania, tak samo wyniki, ale oczywiście może być tak, że nie otrzymam ich w ciągu 7 dni, tylko dłużej bo np nie zdążą namnożyć się odpowiednie komórki, więc os razu też ostrzegła, że te 7 dni to nie tak do końca. Choć uważa że w moim przypadku powinnam przynajmniej wstępnie coś się dowiedzieć.
Rozmowa z genetykiem to normalna procedura, ja ugadałam sobie ją jeszcze przed pappa, zaraz pod badaniu USG, bo skoro usg już jest tak tragiczne to dla mnie pappa to tylko gwóźdź do trumny. Dzięki tej dodatkowej rozmowie mogłam sobie poczytać i potem po pappie dopytać się już jej dodatkowo.
Po badaniach z amnio oni też już będą wiedzieć czy to może być związane z wami czy to wybryk natury. Chociaż ja się naczytałam o kariotypach już tyle, że my możemy być zdrowi ale np nasze plemniki czy komórki mogą mieć tendencję do złego podziału. Mój mąż ma zbadane nasienie, ale zrobił sobie podstawowe, mimo, że chciałam mieć rozszerzone, trudno, Bo to, że ktoś w podstawowym badaniu ma wszystko OK to często się okazuje że w tych rozszerzonych wychodzi jazda. Komórki u kobiety nie są w stanie zbadać. Wychodzi na to, że najbezpieczniejszą formą zapłodnienia faktycznie jest IV bo wtedy badają konkretne nasienie, komórki pod względem możliwości wystąpienia trisomii.
 

Astri

Zaangażowana w BB
Dołączył(a)
7 Czerwiec 2020
Postów
126
Ja też chodzę prywatnie, ale jestem zadowolona, moja powiedziała gdzie chciałaby żebym szła na prenatalne, byłam w UCK w Gdańsku, wytłumaczyli mi, wiadomo genetyk używała też innych sformułować, potem tu się naczytałam o jakiś badaniach np o macierzach i potem jak znowu rozmawiałam, to potwierdziła, że to co ma zaplanowane do zrobienia to to, o czym teraz doczytałam w necie. Fakt gdybym miała już wcześniej podejrzenie wcześniej naczytałabym się i mogłabym iść już z konkretnymi pytaniami, a tak wszystko na raty.
Chciała w maksymalny sposób przyspieszyć mi badania, tak samo wyniki, ale oczywiście może być tak, że nie otrzymam ich w ciągu 7 dni, tylko dłużej bo np nie zdążą namnożyć się odpowiednie komórki, więc os razu też ostrzegła, że te 7 dni to nie tak do końca. Choć uważa że w moim przypadku powinnam przynajmniej wstępnie coś się dowiedzieć.
Rozmowa z genetykiem to normalna procedura, ja ugadałam sobie ją jeszcze przed pappa, zaraz pod badaniu USG, bo skoro usg już jest tak tragiczne to dla mnie pappa to tylko gwóźdź do trumny. Dzięki tej dodatkowej rozmowie mogłam sobie poczytać i potem po pappie dopytać się już jej dodatkowo.
Po badaniach z amnio oni też już będą wiedzieć czy to może być związane z wami czy to wybryk natury. Chociaż ja się naczytałam o kariotypach już tyle, że my możemy być zdrowi ale np nasze plemniki czy komórki mogą mieć tendencję do złego podziału. Mój mąż ma zbadane nasienie, ale zrobił sobie podstawowe, mimo, że chciałam mieć rozszerzone, trudno, Bo to, że ktoś w podstawowym badaniu ma wszystko OK to często się okazuje że w tych rozszerzonych wychodzi jazda. Komórki u kobiety nie są w stanie zbadać. Wychodzi na to, że najbezpieczniejszą formą zapłodnienia faktycznie jest IV bo wtedy badają konkretne nasienie, komórki pod względem możliwości wystąpienia trisomii.
A gdzie w Gdańsku poleciła prenatalne?
 
reklama
Do góry