reklama

Chusty i nosidelka :)

reklama
Dziunka gdzie jest dla mnie chusta???????????? W końcu Majka bedzie za duża na noszenie.

Kilolek może ty mnie poratujesz , bo dziunka ma skleroze poporodowa i nigdy sie nie doczekam. Plisssssssssss

Chodzi mi o pouch-a najtańszego ale dobrego. Bede używać sporadycznie w ekstremalnych przypadkach. Jak mam wybrać rozmiar ??

Czy ta bedzie dobra?? Pentelka Chusta POUCH AMARANT rozm.58cm TANIO!!! (1309685457) - Aukcje internetowe Allegro Zmierzyłam sie tak jak na aukcji było napisane i wyszło mi 58cm. I teraz nie wiem czy kupić 58cm czy dłuzsza, bo przecież na kurtke bede to zakładać?? Ratunku, na pomoc ;-)
powiem Ci,z ę ta pentelka wydaje mi się podejrzana. Inne jej aukcje też, bo niezbyt dobrze wiąże te chusty i generalnie duzo błędów. Wiec watpie by sie na tym naprawdę znała. a ten pouch wygląda mi na sztywny jakis
ja mam takiego POUCH SKOŚNO-TKANA FLANELA Rozm.3-M. Mix.kolor. (1299914130) - Aukcje internetowe Allegro sporadycznie moze byc. Kasiula i Cleo mają takie same i też nie narzekają
Ponoc te sa bardzo dobre http://allegro.pl/chusta-nosidelko-typ-kieszonka-i1316283644.html - chusty noside
 
Ostatnia edycja:
Dzieki Kilolek, słuchaj a ten rozmiar byłby dla mnie dobry?? Mam ok 165cm wzrostu , a od biodra do ramienia po skosie wyszło mi 58cm. No ale jak założe kurtkę to bedzie wiecej.
 
Ja mam MT i juz dawno nie nosilam Olinka nawet po domku, w zimowej kurtce chyba raz z nim wyszlam a zauwazylam pewną prawidlowosc ze kiedys tylko zakladalam dolny pas a OLi juz do mnie ręce wyciągal, jakies 2 msc lub dalej probowalam po domku go wsadzic jak był marudny i kiedy tylko probowalam z nim sie zawiązać on sie wypinał i nie chciał, mimo ze kiedys lubił byle nie za długo. Pamietam ze na plecy go wsadzić to byla sama przyjemnosc bo zawiazywalam pas, kucalam a on sam wspinał mi sie na barana wiec bez niczyjej pomocy wiązalam sie z nim. Troszkę szkoda :( nie probowalam ostatnio ale czuję ze chyba koniec MT a kupilam specjalnie troszkę wiesze ;/
 
ja niestety nie. I to juz kilka miesięcy. Młody ciągle by wychodził i na powrot wchodzil do chusty. Za duzo zachodu. Na początku tego wiercenia skupilismy sie na pouchu.Rzeczywiście sporo wytrzymalismy ale już jest dla mnie za cięzki jak na takiego kiepskiego poucha i wrzyna mi się w cialo. Poza tym teraz na kurtkę za bardzo się nie da. Mam plan znow zacząc ale teraz raczej w nosidle ergonomicznym. Czekam tylko aż lód na ulicy odtaje, bo teraz strach samemu iść i przeprowadzę próbę
 
My tak, jak jest okazja. Na przykład jedziemy na zakupy do Auchan, na spacer wieczorny, bo w dzień to śpi w wózku, jak muszę coś w domu zrobić a ona marudzi. Ale nie z przodu bo rady nie daję, jedynie na plecach, ew. na biodrze.
Latem okazji będzie więcej :-) wakacje, plaża, zwiedzanie różnych miejsc itp.
 
Tak, byliśmy wczoraj na spacerze w chuście. Niestety nie potrafię wiązać wciąż na plecach i chyba muszę się w końcu wybrać na spotkanie KK , bo latem takie wizanie sie przyda. Młody lubi być w chuście blisko mamy . Ten zakup to był strzał w 10:tak:
 
reklama
nie pisalam wam że ja się wreszcie nauczyłam wiżać na plecach:d trzeba bylo do tego odpowiedniej chusty.Moja za dluga no i za rozciagliwa (żakardowa) ale jak miałam krótkie indio to poszlo raz dwa
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry