Witajcie dziewczyny
a propos poduszek - ja mam z firmy TyiMy i sobie ją chwalę, nie mam porównania z innymi co prawda, ale ta jest całkiem fajna, ostatnio mi przyjaciółka przyniosła swoją, taką z kulkami w środku i muszę ją w końcu wypróbować i porównać, ale powiem Wam, że zasnąć bez mojego "pytonka" nie mogę.
Dziewczyny znam ten problem, że jednego brzdąca czuje się mniej i rzadziej, Mój Dawiduś to taka oaza spokoju, że gdyby mógł to by pewnie nie kopał wcale albo wcale by się nie wyciągał. Ale po ostatnim usg to widać jakie harce wyczynia, wcześniej był głowką w dół, teraz jest główką do góry, choć jak miałam ktg w szpitalu to przy ostatnim panie położne szukając jego serduszka znalazły je zamiast u góry na dole, więc ten łobuz chyba wtedy się znowu obrócił. Teraz to już nie wiem jak jest

(a myśląłam, że na tym etapie ciąży mają już na tyle ciasno, że takie harce im nie w głowach, a tu proszę) A żeby nie było, czuję jego ruchy o wiele mniej intensywnie i o wiele rzadziej niż Piotrusia, który od 20 tygodnia leży główką w dół i kopie mnie ile wlezie

lekarz ostatnio mówił mi, że Dawidek rączki i nóżki ma skierowane do środka mojego brzucha i pewnie dlatego go nie czuję, za to czuje go na pewno jego brat

pamiętam jak byłam na usg u innej lekarki w ok 24 tygodniu to mi na usg pokazywała jak Dawidek wtula się w Piotrusia. Także wydaje mi się, że tu są dwie kwestie 1. kwestia ułożenia w brzuchu 2. różnice charakterów

, Dawid po prostu będzie taki przychlast, a przy Piotrusiu zgubię zbędne kilogramy.
Ostatnio uświadomiłam sobie, że poród tuż tuż, a ja czuję się taka niegotowa do bycia mamą... Niby wszystko mamy gotowe, pokoik, wózek, ubranka poprane, poprasowane, popakowane, ja spakowana, ale psychicznie nie wiem jak sobie poradzę. non stop mi się śni, że zapominam nakarmić moich chłopaków i że po 6h oni zaczynają chudnąć i robić się coraz mniejsi. No masakra... Chociaż dzisiaj pływałam na jakimś wielkim statku podczas sztormu i kołysało nami na wszystkie strony i akurat o dziwo chłopcy mi się nie śnili. Ale tak to prawie codziennie śni mi się karmienie, przewijanie, że zapominam o czymś ważnym.... ech...