hej mamusie! Jak się macie?
Czy mogę zadać mało dyskretne pytanie? Ile przytyłyście do tej pory?
U mnie 33tc i mam 23kg na plusie. Na początku tyłam bez sensu, bo nie mogłam jeść a waga szła jak głupia w górę (za wysokie tsh), potem jakoś tak tempo spadło, ale jednak w górę, potem cukrzyca ciążowa (wydaje mi się, że odkryta dość szybko i pojawiła się dość późno, bo jakiś miesiąc temu). Teraz waga stabilnie idzie w górę, choć w trzecim trymestrze zdecydowanie wolniej.
I jeszcze jedno pytanie - ile kupiłyście ciuszków? Pytam, bo ... Wydawało mi się, że na start kupiłam wystarczająco (czyli niewiele) różnego typu, choć ominęłam wszystkie zakładane przez głowę. Ale jak sobie tak skalkulowałam, to niektóre ubranka mogę łączyć w razie "przecieków", tudzież dzieci mogą się dzielić swoimi rzeczami. Ale teraz zaczęłam mieć wątpliwość, bo oglądałam wystąpienie pań położnych i one zalecały sporo! Znaczy się 7 bodziaków, 4 pajacyki itd (nie pamiętam dokładnie czego ile, tylko te dwa zapamiętałam) i no... Trochę mnie to zaskoczyło. Jak jest u was?
Czy mogę zadać mało dyskretne pytanie? Ile przytyłyście do tej pory?
U mnie 33tc i mam 23kg na plusie. Na początku tyłam bez sensu, bo nie mogłam jeść a waga szła jak głupia w górę (za wysokie tsh), potem jakoś tak tempo spadło, ale jednak w górę, potem cukrzyca ciążowa (wydaje mi się, że odkryta dość szybko i pojawiła się dość późno, bo jakiś miesiąc temu). Teraz waga stabilnie idzie w górę, choć w trzecim trymestrze zdecydowanie wolniej.
I jeszcze jedno pytanie - ile kupiłyście ciuszków? Pytam, bo ... Wydawało mi się, że na start kupiłam wystarczająco (czyli niewiele) różnego typu, choć ominęłam wszystkie zakładane przez głowę. Ale jak sobie tak skalkulowałam, to niektóre ubranka mogę łączyć w razie "przecieków", tudzież dzieci mogą się dzielić swoimi rzeczami. Ale teraz zaczęłam mieć wątpliwość, bo oglądałam wystąpienie pań położnych i one zalecały sporo! Znaczy się 7 bodziaków, 4 pajacyki itd (nie pamiętam dokładnie czego ile, tylko te dwa zapamiętałam) i no... Trochę mnie to zaskoczyło. Jak jest u was?