Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Będzie dobrze! Pomyśl, że to już finał i niedługo będziecie w komplecie w domku.Cześć dziewczyny![]()
Coraz bardziej się stresuje, na 6 lutego mam do szpitala. Dotarło do mnie dzisiaj że to już w przyszłym tygodniu w niedziele![]()
FajnieCześć dziewczyny
Coraz bardziej się stresuje, na 6 lutego mam do szpitala. Dotarło do mnie dzisiaj że to już w przyszłym tygodniu w niedziele![]()
Cześć dziewczyny
Coraz bardziej się stresuje, na 6 lutego mam do szpitala. Dotarło do mnie dzisiaj że to już w przyszłym tygodniu w niedziele![]()
Tak planowane ccBędzie dobrze! Pomyśl, że to już finał i niedługo będziecie w komplecie w domku.Masz planowane CC?
Ja tez już mam dość, i tez nie mogę się doczekać ale jednak dwójka to czuje ze będzie ciężkoFajnieBędzie dobrze! Ja już się nie mogę doczekać. Mam dosyć tego brzucha... Ledwo oddycham, a to dopiero 31 tc. Już jesteś spakowana że wszystkim?
![]()
ale wtedy, w tamtym momencie...? Skąd we mnie tyle pozytywnej energii było?! Bezsenność, albo zasypianie w środku dnia na siedząco
A ja taka uchachana byłam! Nawet sny miałam, gdzie się śmiałam. Raz przez sen się zaczęłam śmiać i mąż mnie obudził (bo przed ciążą miewałam koszmary i on wiedział już, że ma mnie budzić, aby mnie uratować), a ja do niego, że to jęczenie to był śmiech A kolki? A potrzeby bycia blisko jednocześnie? Nosiłaś? A usypianie? Chodzi mi o późniejszy czas, nie same początki. Pytam, bo zastanawiam się co ja mogłabym zrobić inaczej.Dzięki fachowej pomocy pielęgniarki laktacyjne moje dzieci były bezobsługowe. Budziły Budziły razem, jadły razem razem spały. Także czułam się jakby jedno dziecko było.
Teraz nie wiem jak to będzie. Zobaczymy![]()
Masz cudnego mężaJejciu, dziewczyny, jak bardzo nie chciałabym znowu być na waszym miejscu
Ciężko wspominam końcówkę, jak i pobyt w szpitalu. Brałam to na przetrwanie. Aby odhaczyć kolejny dzień. Ale widzę, że w was energia! I dobrze! Przyda się! W sumie... Jak patrzę wstecz, to... Byłam mega pozytywnie nastawiona. To teraz kiepsko to wspominam, ale wtedy? W tamtym czasie? Luuuz! Dam raaadę! Mąż mi kanapkę przynosił o 2:00 w nocy. Miałam też zrobione legowisko na łóżku. Oprócz nakładki zmiękczającej na materac, miałam też inne materace miękkie z foteli i stos poduszek, abym była pod ukosem, bo miałam cofkiTo co było najważniejsze to to, że już byłam spakowana i miałam listę co trzeba dopakować. Wiecie co? Natura naprawdę to zajebiście wymyśliła. Jak patrzę na to teraz, to wolałabym więcej tego nie przechodzić
ale wtedy, w tamtym momencie...? Skąd we mnie tyle pozytywnej energii było?! Bezsenność, albo zasypianie w środku dnia na siedząco
A ja taka uchachana byłam! Nawet sny miałam, gdzie się śmiałam. Raz przez sen się zaczęłam śmiać i mąż mnie obudził (bo przed ciążą miewałam koszmary i on wiedział już, że ma mnie budzić, aby mnie uratować), a ja do niego, że to jęczenie to był śmiech
Kurde, dziewczyny! To już niedługo! Trzymam za was kciuki! Za początki, za porody, za szpital, za dobrych ludzi wokół!
Ja tak miałam z szyjką w 21tc, już byłam załamana ze zaraz się zacznie…lekarz tez nie był za bardzo pozytywnie nastawiony, sam mi to mówił żebyśmy przetrwali każdy kolejny tydzień, i cieszy się z wizyty na wizytę ze się widzimyU mnie pojawiła się w ubiegłym tygodniu wizja szpitala (dzisiaj 28 + 0 TC), bo mi poleciały próby wątrobowe i oczywiście stres pod kątem cholestazy... No ale na ten moment lekarz odstawił mi luteinę, zalecił Essential Forte i Sylimarol no i w tym tyg badania do powtórki plus kwasy żółciowe i zobaczymy. Co się strachu najadłam to moje, no ale cóż ...liczę się z tym że ten szpital może wskoczyć...także dla mnie każdy kolejny tydzień na wagę złota...![]()