witajcie dziewczynki...
jeju ale mi ulzylo jak zobaczylam, ze tez dotykaja was te same problemy bycia swiezutka mamusia...myslalam, ze tylko ja jestem tak potwornie zmeczona..
karmienie piersia jest cudowne ale ja juz odpuscilam..jak zaczelam mieszane karmienie to pokarmu coraz mniej a maluchy zrobily ze mnie smoczka..no a ilez mozna...bo 30 minut wisieli na cycku a potem i tak butla bo dalej glodni wiec niestety ale nie dalam juz rady..
dziewczynki, rytm dzieci sie unormuje..widze, ze moi juz maja maly schemat doby..pierwszy miesiac byla masakra z usypianiem wieczornym..teraz mniej spia w ciagu dnia bo zaledwie albo az 2 razy po 3 h, glownie na spacerze no plus drzemka rano ale to tak chyba z czystej litosci zeby mamuska mogla wypic kawe i siku zrobic, kapiel wieczorna mamy o 6 (mowia zeby kapac raz na dwa dni..nawet mi to pasuje choc maluchy uwielbiaja kapiel ale tatusiek sie uparl, ze co dwa dni bo musza miec troche bakterii i zeby im nie wysuszac skory..on kapie wiec wesze jakies drugie dno) zatem kapiel o 6 i o 7 juz nynaja..dzis obudzili sie o 11.45 i spia dalej po jedzonku i zmianie pieluszki

tak co 3 /4 h budza sie na jedzonko...i tak do 6/7 rano...troszke sie to ustabilizowalo choc od poczatku w nocy ladnie spali choc i tak jest to mega wyczerpujace..
moi kolek raczej nie maja...naprawde pare razy Oskarek plakal i to byla chyba kolka...mamy esputicon, ktory daje wieczorem profilaktycznie plus krople priobriotyk biogaja, po ktorym lepsze trawienie i odpornosc

a jak maluchy wam placza na kolke to masujcie brzuszki, oklady z cieplej pieluszki i ... wyprobowalam..suszarka skierowana lekko na brzuszek..maly splynal po 3 minutach...monotonny dzwiek plus cieplo...cuda zdzialaly

dziewczynki trzymajcie sie..jest nas wiecej i wszystkie mamyte same odczucia...ach jak pieknie i cicho bylo w ciazy...maluchy sa cudowne ale tak strasznie brakuje mi brzuszka..ech bo sie rozplacze...
generalnie jest ciezko...bo jak oboje zaczna plakac to czuje taka mega bezradnosc i ogarniajace uczucie, ze nie daje im calej siebie tylko kazdemu ochlapy samej siebie...aj no co zrobic..dwie rece mi z tylka nie wyrosna..a przydaloby sie czasem
aaaaa dziewczynki ja uporalam sie z zaparciami Wikusia Bebilonem Comfort..Oskarkowie tez juz go daje bo cos ostatnio byl jakis mega rozdrazniony..i faktycznie jak przeszlismy na comforta to wiecej baczkow..i maluch wyluzowal sie i usmiech wrocil na buzke...ps maluchy zaczely sie usmiechac..tak swiadomie..np jak nas widza
ps moze zalozymy watek swiezych mamusiek? na rozpakowanych jakos nie moge sie odnalezc..tam juz doswiadczone mamusie...a tu nas moga ciezaroweczki wyprosic..ej nie wypraszajcie nas
caluje was wszystkie...
ide spac bo i tak ta noc taka poszarpana to trzeba korzystac gdy smacznie spia