• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Medalikara, fajny brzusio, ale faktycznie duży i nikt nie pomyli:-)

Lenka cudny ten Twój synek, no i tak jak Genna powiedziała 14dni - kiedy to zleciało :)
A co do brzucha to wszystko zależy od punktu siedzenia bo my wszystkie byśmy już nie chciały brzucha a chciały nasze malutkie dzieciaczki. W ogole ta ciaza za długo trwa....

Magda współczuje choroby:-( Mnie puściło to Ciebie złapało ale może uda się to zwalczyć na początku....
 
reklama
majka cieszę się że dobrze układa Wam się z synkiem, zazdroszczę że mozecie już tulić swoje dzieciaczki, wiem że ja też sie doczekam ale to chyba siedzi w głowie te ostatnie momenty to juz jest czekanie i każde ukłucie czy skurcz to nadzieja że to już. Nie powiem że nie boję sie porodu ale czekam na moją córeczkę już z niecierpliwością. Jeśli nie urodzę do poniedziałku to idę do szpitala na ktg i tam zobaczymy co z tym fantem zrobić.

Dziewczyny a ja mam takie pytanie, kiedy można wyjść na pierwszy spacer z maluszkiem w taką pogodę jak teraz, myślę że nie za szybko?
 
Lenka masz ślicznego syneczka i te wielkie brązowe oczy...nie dziwię się, że nie możesz od niego oderwać wzroku.

Madzia, a Ty faktycznie brzuszek masz zupełnie wysoko. I pomyśleć że Marcelina zrobiła Ci taką zmyłkę w 36 tc, a teraz wygląda na to że przenosisz.
 
Madzia - mi polozna mowila ze jak najszybciej. Dwa dni w domu starczy. Trzeba wychodzic. Stara szkola kazala siedziec, moja mama to mowi ze jak beda mrozy to w ogole a to bzdura. W UK i IRl dziewczyny w ogole nie siedza w domu z tego co wiem tam kazdy od razu wychodzi. Ja planuje wyjsc szybko do lasu na spacery, natomiast w zbiorowiska wirusow typu centra handlowe itd to nie bede jej od razu ciagnac na pewno bo to glupota moim zdaniem.

Bziumelka - moj M.to samo mowi - ze ta ciaza za dlugo trwa ;) szczegolnie jak sie nieciepliwym z natury jest :)

Majka - to dobrze, w domku szybciej sie poznacie niz w szpitalu. Tez czekamy na fotke!
 
Esiek co do mrozów to pewnie że lepiej z maluchem na mróz wyjsć niz w pluchę, ja też nie chciałabym Marcelki za długo w domu trzymać, no zobaczymy od pogody. A co do tych niecierpliwych to ja właśnie taka jestem, zawsze taka byłam i trudno mi teraz to zmienic.
Jeju dziewczyny nie dobijajcie mnie z tym brzuchem wysoko :no:, chociaż sama wim że n:no:jnizej on nie jest, na usg doktor powiedział że malutka juz zeszła niżej ale w kanale rodnym jeszcze nie jest.
 
Ale nie martw się to pewnie znaczy, że jej dobrze w brzuszku:) Tam ma najlepsze srodowisko. Pomimo tego, że mama się niecierpliwi.
W sumie to doskonale Cię rozumiem, ja jestem w 37 tc a też zaczynam się niecierpliwić i ciągle staram się sama przekonać, że jeszcze ze 2 tyg. fajnie by było, żeby Michaś poczekał. Ale co poradzić, że już bym bardzo chciała go zobaczyć i przytulić.
 
reklama
Medalikara ale fajny brzusio, a jaki już duży :-).
Lenkabar Filipek jest przeuroczy, jej i to juz 14 dni po porodzie, ale zlecialo.
Magda biedna teraz ty sie meczysz z przeziebieniem, mam nadzieje ze naturalne sposoby Ci pomogą i ze szybko Ci przejdzie.
Majka wspaniale sie czyta takie posty spełnionej mamusi :). Fajnie ze kazda z nas na tym forum tego w najblizszym czasie zazna.
Ja do niedawna twierdzilam ze czas ciąży to tak wyjąkowy czas ze moglabym w niej byc wiecej niz 9 miesiecy, w sumie nadal tak twierdze, ale tez chcialabym juz utulić moją Zosieńkę. No ale jeszcze troszke i w koncu moje dzieciatko bede tulic :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry