• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

BABY !!!!!!!!! Po co w ogóle ta dyskusja z nerwami ? Przecież to decyzja każdej z nas, jak to Wellman ostatnio powiedziała "Precz od mojej macicy" i tutaj jest identycznie. Każda zrobi tak jak uważa i właśnie to będzie dla niej zawsze słuszną decyzją!
 
reklama
lionessa75 czyli suwaczki by się zgadzały bo mamy 2 dni różnicy tak jak mamy w OM. A sam termin porodu to w Klinice faktycznie mi podali 14.12 czyli też byłyby 2 dni ale później na każdym badaniu (opisie i wydruku z usg) jak lekarz liczył i wpisywał do aparatu usg termin OM to wychodzi 12.12.2014 - nie wiem szczerze mówiąc skąd różnica ale jak zapytałam to kazali się trzymać tego 12.12.:-)
 
LISTOPAD
1. FOOTE (5 listopad) syn Jerzy
2. Bzibziok (7 listopad) syn Michał
3. LOLITKA200 (9 listopad)
4. ESIEK (19 listopad) córka Małgosia
5. EMA51 (27 listopad) syn Jan
____________

GRUDZIEŃ
6. zula_5 (6 grudzień), bliźniaki
7. _Infinity_ (12 grudzień), córka Lenka
8. Ona232 (12 grudzień), syn Antoś
9. Lionessa75 (16 grudzień), syn
10. Mundek (29 grudzień), syn
____________[/FONT]

2015

STYCZEŃ
11. Hope84 (1 styczeń) córka Nina
12. szczerbatka (13 styczeń) syn Piotruś
13. Magda_7891 (19 styczeń) córka Zosia
14. Bziumelka (20 styczeń) córka Sonia
15. Oktavi (22 styczeń) córka Jagienka
16. Emilia M (29 styczeń) syn Filip
____________

LUTY
17. ewelina.br (4 luty) syn Filip
18. Medalikara (14 luty) córka Helenka
19. Genna (20 luty), syn Franuś
____________

MARZEC
20. montana8 (2 marzec) córka Zosia
21. Agaawa (3 marzec) syn Piotruś
22. Finesse (29 marzec)
____________

KWIECIEŃ
23. Smerfeta (1 kwiecien)
24. Kotuska83 (9 kwiecien)
25. Jazzabell (10 kwiecien) bliźniaki
26. Kasik36 (10 kwiecien)
27. Olusia7982 (15 kwiecien) bliźniaki
____________

MAJ
28. Liskka (12 maj)
29. Anulla28 (20 maj)
30. Aisa79 (25 maj)
 
Ostatnia edycja:
Witajcie, widzę, że bardzo żywiołową dyskusję prowadzicie:) mój lekarz chyba też nie bardzo uważa, że cc jest wskazaniem po in vitro i w szpitalu i nawet pomimo wskazań, to i tak zadecydują lekarze będący na dyżurze. Ja wolałabym cc, ale jestem po kilku operacjach i wiem jaki to ból, bo niestety nie miałabym tak małej "ranki" jak normalnie przy cc, więc nie wiem czy się zdecyduję. A znowu boję się SN, bo okropny ból i boję się, że w czasie porodu mogą się stać różne rzeczy, a jednak cc jest chyba bezpieczniejsze dla dziecka, bo je po prostu wyjmują i już:) No ale mam jeszcze pół roku na jakąkolwiek decyzję:) Myślę, że każda decyzja jaką każda z nas podejmie będzie dobra przede wszystkim dla nas samych i naszych dzieci, także ja szanuję każdą decyzję:)
 
Witam,
widzę, że Anulla (hej :happy:) się dopisała więc wszystkie majówki w komplecie :)
Magda poproszę o dopisanie do listy, mój termin to 25.05.2015 i dziękuję

Poród to dla mnie tak odległy temat, że jeszcze nie myślę o tym za bardzo. Chciałabym rodzić SN by móc to przeżyć na własnej skórze. Ale jeśli zwyrodnienie stawu biodrowego i tobiel na stawie może mnie kwalifikować do CC, to wydaję mi się, że CC nie uniknę. Wszystko zależy co się będzie działo z moim biodrem na późniejszym etapie ciąży. Tak czy siak chciałabym urodzić bezpieczne i bezproblemowo.
 
Infinity tak myślałam że masz na myśli Zaspe :-) też mam postanowienie że jeśli będzie coś źle na dalszym etapie to tam będę się kierować ale jeśli będzie wszystko ok to wybiorę Kliniczną bo trochę już znam ten szpital + znajomości o których wspominałam. Na pewno nie chce do wojewódzkiego bo tam strasznie odwlekają decyzję o cc

Dziewczyny mi nawet pasuje to że wywiązała się dyskusja o rodzaju porodu. Przeczytałam Wasze za i przeciw, które co prawda nie wpływają na moją decyzję, ale jestem bardziej świadoma wszystkiego i za każde zdanie Wielkie Dzięki dla Was :-) Oczywiście zgadzam się z tym że każdy ma prawo do własnej decyzyji, bo generalnie każda z nas ma wyrobione zdanie na ten temat. Osobiście ciut bardziej wolę sn ale jeśli będzie trzeba cc to niech szybko ciachają i już ;-)
 
Dziewczyny ale naskrobałyście, nie sposób nadrobić.

Madzia Marcelinka jest przecudna i ciesz się kochana, że na razie dużo śpi, akurat zregenerujesz siły. Jeszcze trochę a będzie potrzebowała więcej uwagi i zatęsknisz za tymi chwilami kiedy dużo spała :tak::-)

Anulla a nie mówiłam, że to już miniaturka człowieka, cudowny widok. No i mamy suwaczek, super :-)

Smerfeta mój pies już ok, byłam dzisiaj u weterynarza bo kazała się pokazać. Nastałam się w kolejce. Tak swoją drogą to chyba w ciąży nie powinno się przebywać w lecznicy zbyt długo, tam jest przecież mnóstwo zarazków :zawstydzona/y: Zwłaszcza, że to duża klinika, w pokoju obok odbywała się operacja, odgłosy z monitorów przerażające. No ale koniec końców wet stwierdził (dzisiaj był pan), że to prawdopodobnie od gruczoła więc dostał 2 zastrzyki i tabletki na 4 dni i jak będzie normalnie chodził to mamy już nie przyjeżdżać. Kamień z serca. Ja straszna psiara jestem i bardzo przeżywam jak coś jest nie tak z moim psem, zresztą najchętniej przygarnęłabym wszystkie bezdomne psy a jak widzę jak człowiek robi krzywdę psu to nie ręczę za swoje czyny. Nie rusza mnie tak jak się np biją ludzie a jak biją psa to nie mogę przejść obojętnie. Co do kurtki to przemyśl czy nie chcesz nic kupić, cał zima przed nami, mrozy dopiero się zaczną. Dobrym rozwiązaniem są kurtki z panelami dopinanymi lub suwakami po bokach. Później można wyjąć panel lub pozapinać suwaki i normalnie ją nosić. Moja z bonprixu jeszcze nie przyszła, mam nadzieję, że dojdzie do wszystkich świętych bo perspektywa stania na cmentarzu w obcisłym płaszczu pod który nie zmieszczę grubego swetra mnie przeraża.

Mój M mi wczoraj powiedział, że chyba mi zabroni oglądać seriale bo za bardzo przeżywam jak coś złego dzieje się z ciążami. Ja wiem, że to tylko film ale wczorajszy odcinek Przyjaciółek mnie dobił. Jedna z bohaterek w 20 tc dostała w nocy krwawienia, myślałam, że na tym etapie już jest bezpiecznie ale jak widać ciągle jesteśmy narażone na stres. Ja dzisiaj podczas 30 km jazdy autem (jako pasażer) czułam, że coś mi wypływa i już miałam 100 myśli na sekundę. Całe szczęscie była to już droga powrtona. Oczami wyobraźni widziałam krew a to się okazało, że tylko lutko jakoś wyjątkowo dużo wypłynęła ale droga do wc była koszmarem. W serialu Prawo Agaty główna bohaterka poroniła. I weź tu się człowieku odstresuj przy tv.
 
Ostatnia edycja:
Infinity, Smerfeta później będę się Was radzić co do szpitala, bo nie mam pojęcia bladego o tych szpitalach oprócz tego, że na Klinicznej urodził sie mój brat (ale to było dawno temu) i miałam tam robione HSG (nie narzekałam), Zaspy, nie wiem czemu, ale jakoś sie obawiam. No i jest jeszcze Kopernik. Dobrze, ze mam dużo czasu na zastanowienie, a z drugiej strony wiem jak ten czas szybko zleci. To tez dobrze jak lekarz prowadzący ciąże pracuje w szpitalu, ale kurcze nie pamiętam w jakim moja gin pracuje.
Oj dużo będe mogła sie tu na forum dowiedzieć.
 
reklama
Aisa, tak majówki póki co wszystkie są, może jeszcze jakieś dołączą:) A termin porodu też się może zmienić, bo wczoraj na wydruku z usg mam 16.05.2015, ale nie biorę tego pod uwagę.
Kasik dobrze, że psina coraz lepiej. Co do filmów i seriali jak coś się dzieje z ciążą, to normalne, że nas to rusza. Ja dziś się popłakałam jak zobaczyłam, że w tej kamienicy, co był wybuch zginął dziennikarz z TVN, jego żona i 2-letni synek. Mąż był w szoku, bo ja raczej nigdy tak nie reagowałam, no ale hormony robią swoje. Wczoraj prawie się popłakałam u gin, bo rozmawialiśmy o badaniach prenatalnych. Aż mi głupio było.
A co do filmów, to kurczę akurat wczoraj nie obejrzałam przyjaciółek i zapomniałam nagrać :-(. To ona poroniła? a niedawno cieszyła się z pierwszych ruchów dziecka, o kurczę... Prawa Agaty nie oglądam, ale widziałam w reklamie filmu, że poroniła.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry