My nie mieliśmy śluzu w kupie tylko sam śluz, jakby ktoś kisiel do pampa wlał. Teraz już bywa coś ala lepka musztarda. Raz jest lepiej raz gorzej. Ważne że młodego to nie męczy, ja już trochę do ograniczeń przywykłamJeśli to tylko śluz w większości to może troszkę na wyrost stosują te zaostrzenia w diecie dla Ciebie co? Bo wiem że śluz w kupię na kp to nic dziwnego. Krewka to może i było coś co zjadłaś i uczulilo- u mnie mandarynka dzień przed wigilią. Lekarze lubią matkom zabraniac jeść niż szukać faktycznego problemu... Ale i tak wspolczuje bo skoro lubisz kp to powinno być to bez problemowe i piękne dla Was oboje. Ja kp lubię traktuje jako normalna kolej rzeczy ale nie jako rezygnacja z normalnej egzystencji ( pamiętam jak koleżanka z pracy żyła tylko na jablkach bo cyrki były straszne ) powodzenia i wytrwałości![]()



