• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Dobrze, choć dziś nie wiem czemu jestem strasznie zmęczona.
Nadal stresuje się bardzo faktem, że zostawiam córcię, ale porodem wogole nie. Jakby to się poza mną odbywało...
A Wy jak tam?
Wiesz też się martwiłam o synka przed tyle ze on był u mojej bratowej tam 3 dzieci bawili się i non stop dostawalam filmiki jak się świetnie bawi.
U nas dobrze Ale było źle.Tzn malutka jest zdrowiutka kochana rozowiutka.Troche inne problemy daly sie we znaki i hormony też swoje zrobiły ciągle chodziłam i ryczalam.Od dziś powiedziałam dość!!!jest ok
 
Wiesz też się martwiłam o synka przed tyle ze on był u mojej bratowej tam 3 dzieci bawili się i non stop dostawalam filmiki jak się świetnie bawi.
U nas dobrze Ale było źle.Tzn malutka jest zdrowiutka kochana rozowiutka.Troche inne problemy daly sie we znaki i hormony też swoje zrobiły ciągle chodziłam i ryczalam.Od dziś powiedziałam dość!!!jest ok
Po porodzie to normalka, hormony zrobia swoje i ja bym się jakoś specjalnie tym płakaniem nie przjemowala. Jak masz potrzebę to płacz, nie ma sensu dusić w sobie emocji. Ja już dzisiaj też czuje, że hormony buzują, bo co chwilę chce mi się płakać.
A co do corki to gdyby zostawała z kimś z rodziny to może bym tak nie przeżywała. Ale niestety nie ma takiej opcji, więc matka cała w nerwach.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry