• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Dziewczynki dziś odbył się transfer naszego ostatniego zarodka... Mam mieszane uczucia trochę. Wcześniej miałam transfer 4 dni po owulacji a dziś 2 dni po owulacji. Wcześniej byłam obstawiona lekami chyba wcześniej. Teraz brałam od wczoraj. Dziwne wrażenie
A to miałaś na naturalnym cyklu prawda?? Jesli tak to z tego co kojarzę progesteron jest naturalnie wytwarzany a leki sa po prostu dodatkowym zabezpieczeniem. Musisz byc dobrej mysli. Trzymam kciuki bo sama stoje przed obliczem transferu ostatniego zarodka
 
reklama
Dziewczynki dziś odbył się transfer naszego ostatniego zarodka... Mam mieszane uczucia trochę. Wcześniej miałam transfer 4 dni po owulacji a dziś 2 dni po owulacji. Wcześniej byłam obstawiona lekami chyba wcześniej. Teraz brałam od wczoraj. Dziwne wrażenie

Lekarz na pewno wie co robi, a jak miałaś transfer na naturalnym cyklu to wygląda to trochę inaczej niż na sztucznym, nie musisz być tak obstawiona lekami.
Trzymam kciuki!!! ✊✊✊
Kiedy betujesz?
 
Babeczki, w zeszły piątek miałam się pochwalić, bo miałam zaplanowaną wizytę u ginekologa i chciałam wam wrzucić fotkę. Jestem w 16 tyg naturalnej ciąży, na początku mnie straszyli pustym jajem ale na szczęście dzidziuś pokazał, że jest. Prenatalne wyszly dobrze, termin mam na 29.03.
W czwartek wszystko się skomplikowało, bo okazało się, że wszyscy mamy koronawirusa. Pojechaliśmy do teściów poinformować ich, że będą dziadkami i od nich złapaliśmy 😔 i teraz jest stres i Maję i czy z dzidziusiem jest wszystko w porządku, bo w zeszłym tygodniu miałam silne bóle brzucha.
Tak więc moje wielkie marzenie o naturalnej ciąży się spełniło, ale los musi rzucać kłody pod nogi, żeby nie obyło się bez zmartwień. Jesli jesteście wierzące to pomódlcie się o mojego dzidziusia a jak nie to trzymajcie proszę kciuki...
 
Babeczki, w zeszły piątek miałam się pochwalić, bo miałam zaplanowaną wizytę u ginekologa i chciałam wam wrzucić fotkę. Jestem w 16 tyg naturalnej ciąży, na początku mnie straszyli pustym jajem ale na szczęście dzidziuś pokazał, że jest. Prenatalne wyszly dobrze, termin mam na 29.03.
W czwartek wszystko się skomplikowało, bo okazało się, że wszyscy mamy koronawirusa. Pojechaliśmy do teściów poinformować ich, że będą dziadkami i od nich złapaliśmy 😔 i teraz jest stres i Maję i czy z dzidziusiem jest wszystko w porządku, bo w zeszłym tygodniu miałam silne bóle brzucha.
Tak więc moje wielkie marzenie o naturalnej ciąży się spełniło, ale los musi rzucać kłody pod nogi, żeby nie obyło się bez zmartwień. Jesli jesteście wierzące to pomódlcie się o mojego dzidziusia a jak nie to trzymajcie proszę kciuki...
Gratulacje!!!😍😍😍😍 Cudownie jesteś w ciąży.
Na corone całe szczęście zachorowałaś po pierwszym trymestrze. Bądź dobrej myśli. Możesz napisać jakie objawy mieliście?
 
Ostatnia edycja:
Babeczki, w zeszły piątek miałam się pochwalić, bo miałam zaplanowaną wizytę u ginekologa i chciałam wam wrzucić fotkę. Jestem w 16 tyg naturalnej ciąży, na początku mnie straszyli pustym jajem ale na szczęście dzidziuś pokazał, że jest. Prenatalne wyszly dobrze, termin mam na 29.03.
W czwartek wszystko się skomplikowało, bo okazało się, że wszyscy mamy koronawirusa. Pojechaliśmy do teściów poinformować ich, że będą dziadkami i od nich złapaliśmy 😔 i teraz jest stres i Maję i czy z dzidziusiem jest wszystko w porządku, bo w zeszłym tygodniu miałam silne bóle brzucha.
Tak więc moje wielkie marzenie o naturalnej ciąży się spełniło, ale los musi rzucać kłody pod nogi, żeby nie obyło się bez zmartwień. Jesli jesteście wierzące to pomódlcie się o mojego dzidziusia a jak nie to trzymajcie proszę kciuki...
Na pewno dzidziuś jest silny, musi być wszystko dobrze ♥️
 
reklama
Babeczki, w zeszły piątek miałam się pochwalić, bo miałam zaplanowaną wizytę u ginekologa i chciałam wam wrzucić fotkę. Jestem w 16 tyg naturalnej ciąży, na początku mnie straszyli pustym jajem ale na szczęście dzidziuś pokazał, że jest. Prenatalne wyszly dobrze, termin mam na 29.03.
W czwartek wszystko się skomplikowało, bo okazało się, że wszyscy mamy koronawirusa. Pojechaliśmy do teściów poinformować ich, że będą dziadkami i od nich złapaliśmy [emoji17] i teraz jest stres i Maję i czy z dzidziusiem jest wszystko w porządku, bo w zeszłym tygodniu miałam silne bóle brzucha.
Tak więc moje wielkie marzenie o naturalnej ciąży się spełniło, ale los musi rzucać kłody pod nogi, żeby nie obyło się bez zmartwień. Jesli jesteście wierzące to pomódlcie się o mojego dzidziusia a jak nie to trzymajcie proszę kciuki...
Wielkie gratulacje! Naturalny cud! [emoji171][emoji171]
Postaraj się nie zamartwiac. Corona nie powinna mieć wpływu na ciaze. Dbaj o Was bardzo, wracajcie do zdrowia i cieszcie się tym czasem [emoji8]
Moja Lilka jest z 27.03 - fajna data [emoji171][emoji16]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry