hmm.. ciezka sprawa u was
jesli chodzi o czopki to ja tez stosuje.jak widze,ze 'kupa jest na wylocie' a mala sie meczy to wkladam jej polowe czopka-tak w ramach bodzca.na dobra sprawe po tej minucie to widze ze ten czopek nawet sie nie rozpuscil wiec nie traktuje tego jako wielkiej zbrodni..jasna sprawa,ze nie staram sie naduzywac(najpierw masaz i zabawa nozkami),ale chyba wole to niz wiercace,placzace dziecko;-) u nas tez czasem sa geste zelowe kupy, ale skoro widze,ze dziecku nic wiecej nie dolega to nie panikuje
jesli chodzi o czopki to ja tez stosuje.jak widze,ze 'kupa jest na wylocie' a mala sie meczy to wkladam jej polowe czopka-tak w ramach bodzca.na dobra sprawe po tej minucie to widze ze ten czopek nawet sie nie rozpuscil wiec nie traktuje tego jako wielkiej zbrodni..jasna sprawa,ze nie staram sie naduzywac(najpierw masaz i zabawa nozkami),ale chyba wole to niz wiercace,placzace dziecko;-) u nas tez czasem sa geste zelowe kupy, ale skoro widze,ze dziecku nic wiecej nie dolega to nie panikuje
przejdź się jeszcze do jakiegoś innego, jak nie do dwóch alergologów. może trafisz na lekarza, który potraktuje Twoje dziecko tak jak należy. chętnie bym kogoś poleciła, ale niestety nie znam żadnego alergologa:-(
uspakajają mnie wizyty p. Kasi - zobaczymy, jak sobie poradzimy ze stresikiem już po ostatniej wizycie. zapisałam też małego na pierwszą wizytę u pediatry i na pierwsze "poszpitalne" szczepienie, oby był zdrowiutki 

no ale ja zdecydowanie mam co zrzucac.w ciazy pobilam jakis rekord swiat jesli chodzi o mase,bo przytylam 32kg
mam nadzieje,ze czujecie sie pocieszone
) no i jem prawie normalnie: często, średnio dużo i w ogóle nie ćwiczę, no pomijając może maratony z wózkiem i dźwiganie młodego połączone z kołysaniem i ćwiczeniem przy tym prawie każdej partii ciała