woda utlenona, spirytus salicylowy, no-spa- rozkurczowo, pyrosal- na ptrzeziębienia i gorączkę, paracetamol-ból i gorączka, węgiel leczniczy- w razie biegunki (tego bym trochę wzięła), szałwia w torebkach-płukanie gardła, rumianek w torebkach- przeciwzapalny, mieta w torebkach-niestrawność, tantum verde-ból gardła, stodal-syrop homeopatyczny na kaszel, sterimar-nawilżacz do nosa, azucalen -bardzo polecam to środek z rumianku i szałwi stężony rozrabia się w wodzie i w razie infekcji sromu i pochwy świetny do podmywania-mi po nim szybko przechodziło, jakieś plastry, bandaż , dużo chusteczek do rąk nawilżanych i takich do higieny intymnej, nie wiem jaka tam pogoda bo może jakiś filtr do skóry
kurczę ja bym poleciała wyżej tam faceci mają nawyt strasznego macania cudzoziemek łapią za tyłki i biusty i wszędzie gdzie się da, w metrze są osobne wagony dla kobiet i mężczyzn ale wtedy łatwo się zgubić, znajomą w hotelu pogryzły pluskwy a że jest alergiczką wylądowała na tydzień w szpitalu
nie wiem co tam jeszce do tej apteczki zastanowię się a LACTACYD- DO HIGIENY INTYMNEJ-rewelka