reklama

co jesc, a czego nie

A ja właśnie kupiłam bundz ( nie miałam pojęcia że to się tak pisze). i zaraz go skońćzę jeść. a jak mi zaszkodzi to popiję colą (choć nie lubię), ona wszystko wyczyści :)
 
reklama
Smacznego. :) Mój bundz jest mało niesłony, ale i tak pyszny. Zjadłam dziś część na śniadanie.
Agao - za późno - własnie zjadłam całego, wielkiego białego oscypka.
 
smacznego ja też się najadłam ostatnio serów topionych bo miałam chętkę a też należy je omijać ale już sobie odpuszczę skoro wiem bo jak wiem co zjem i co może być to będzie działać moje psycho a nie bakterie ;)
 
Mnie tez ciagnie do samych zakazanych rzeczy.............topione jem,zolte tez(dziwne bo przed ciaza ich nie nawidzilam)-i mysle ze te mozna,gorzej z plesniowymi..............te omijam szerokim lukiem a tak bym zjadla sobie :(
wodniczka a feta nie mozna?mi sie wydaje ze mozna-te ktore sa z pasteryzowanego mleka
 
Słuchajcie co do serów to można jeść tylko żółte i białe sery a żadnych innych nie wolno...
Ani topionych, ani pleśniowch ani fety...na oscypki też powinno się uważać...

Pytałam się 3 lekarzy...czytałam o tym w książkach i gazetach i internecie...

Dlatego lepiej nie jadać tych serów bo mają bardzo szkodliwe bakteria dla dziecka a przede wszystkim dla płodów...powodują wady genetyczne i inne nieprzyjemności
I chociaż kocham sery to teraz ich nie jadam...tylko żółty i biały...
Ser topiony powstaje ze spleśniałego i starego sera białego - bleee
 
reklama
też zajadam się białym i żółtym no i almette? można??? zjadłam 2 razy topiony ale odkąd dowiedziałam się zę nie za bardzo już nie jem
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry