Ainhoa
Mama Zuzi
A ja mam kotka i wręcz przeciwnie jeszcze ją przytulam, bo to kocica jest
Wydaje mi się jednak, że kot, który przebywa tylko w domu (mieszkaniu w bloku) i ma jedzenie tylko karmę suchą i czasami mleczko nie ma się czym zarazić, dostałam skierowanie na badanie na toksoplazmozę, więc sprawdzę co i jak. Moja kotka jest dosyć zadbana, je tylko jedno i to samo, bo po innym jedzeniu niestety wymiotuje. Jak tylko dowiedziałam się o ciązy nie czyszczę jej kuwety, na szczeście ma kto to robić za mnie. Wyczytałam, że można wyleczyć toksoplazmozę w razie czego, także raczej nie dopuszczę się usuwania kota z domu na czas ciązy...
A z górami jak na mój rozum to chodzi o zmianę ciśnienia u samej ciężarówki, że może się kiepsko ona czuć, jak nieprzyzwyczajona. Ja mieszkam praktycznie w górach, koło Freiburga, od pół roku... ale pochodzę spod Jasnej Góry... nie wiem czy mi to szkodzi, mojemu alergikowi służy
A tomusiałby być wyjątkowy pech, żeby zarazić się z warzyw czy mięsa toksoplazmozą akurat w ciąży... No,ale przypadki chodzą po ludziach, równie dobrze możemy nie wychodzić wogóle z domu, bo samolot lecący nad nami może się akurat rozbić...... 

