reklama

Co nowego dzisiaj zjemy?

Nutricia ma taki przewodnik nazywa się: Poradnik zywieniowy małego dziecka bardzo pozyteczna sprawa!!! mozna zamówic przez neta i jest darmowy oczywiście!! Gorąco polecam!!
I jak na marginesie do poradnika w paczce dołaczaja drobne gratisy dla maluszka ja dostałam kleiczek mleczno-ryzowy i deserek jabłkowo-bananowy!
 
reklama
Anetko,
dziwna sprawa z tymi lekarzami. Moja pediatra powiedziała, żeby wprowadzać nowe pokarmy bo dzieci czym starsze to podbno bardziej niechętnie chcą poznawac nowe smaki. Zaleciła na początek marchewkę potem jabłuszko. Później (jeśli nie będzie bolała brzuszek, kupki będa ok) dać np. marchewkę z ziemniakami (tzn. jakieś pokarmy dwuskładnikowe). Jeśli chodzi o obiadki z mięskiem to mamy sie narazie wstrzymać tak ze trzy tygodnie, jeśli mała będzie tolerowała to co dostaje to mozna powoli wprowadzac mięsko. Mam tez kaszkę ryzowa z jabłuszkiem, którą mam robić z mlekiem modyfikowanym. Odradziła narazie kaszki mleczno ryżowe bo podobno mleko, które w nich jest jest kiepskiej jakości. Narazie wiem, że Alicja woli jabłuszko bardziej niz marchewkę:tak:. Narazie jeden słoiczek bierzemy na trzy razy. Moja córka bardziej preferuje mleczko z cycusia, asoczek jabłuszkowy tylko łyżeczką. Z butelki niestety nie chce pić. Jutro może dostanie kaszkę.
 
Patrys wczoraj próbował tz pił soczek z jabłka i malin z Bobovity. Kórcze nie mogłam go od buteli odciągnac:-D. do dnia dzisiejszego z brzuszkiem nic się nie działo i nie dzieje więc następny soczek mamy za sobą:-)
A swoją drogą to ciesze się, ze on tak wszystko chetnie, zjada, próbuje. Do tej pory jedynym pokarmem którego nie chciał było "jabłko z dynią" ale nie dziwię się bo po spróbowaniu sama stwierdziłam, ze nie będę tym świństwem go katowac.
 
anusia - zgadzam się z Tobą... im mniejsze dziecko tym za normalne uznaje nowe smaki ... starsze jest już cwańsze rozumniejsze ... no i wybrzydza...
ja to byłam taka mamuśka,że jak natala skończyła 4 miechy to myśle sobie- dawaj zupę.... więc nagotowałam jej na skrzydełkach:szok: z różnościami... i nic jej nie było... teraz to wiem,ze jakoś tak bardziej pomału ... najpierw jednoskładnikowe... a ja tak od razu z grubej rury... tłuste jak cholera...

a kleik wczoraj poszedł... choć mieliśmy chyba kłopoty ale jeszcze nie wiem z czego wynikały... bo smoczek był trójprzepływowy a mleczko troszkę może za rzadkie... albo mu przeszkadzały farfocle... ale one prawie niewidoczne były... dziś spróbuję dać może 2 łyżeczki...
 
DZISIAJ ZROBIŁAM MŁODEMU MLECZKO 120ML I DWIE MIARKI KLEIKU I WYSZŁO TROSZKĘ ZA GĘSTE.... mały jakby niechętnie wcina takie mleczko ale chyba nie będę się poddawać... niech wie,ze nie wszystko w buziaku jest gładkie............że mogą się zdarzyć jakieś farfocle.........
 
Hana ja dzisiaj tez już więcej wsypie keliku ;-)mam smaka dac małemu jabłuszko nio :-)i jakieś soczki z jabłka czy marchewczki może je polubi bo herbatek niechce pic:no:
KasiaMi też dostałam ten poradnik - fajny jest i też tam były próbki mi.in. mleko następne bebiko, deserek jabłkowo- bananowy (ja go zjadłam - ale ze mnie matka hahaha :-p) i kaszka bebiko.
A wczoraj dostałam paczke z hippa też tam był poradnik żywieniowy ale nie taki fajny jak tamten no i próbki m.in. mleko następne hipp, słoiczek - dynia z ziemniakami, łyżeczka, próbka kremu do twarzy i ciała:tak:
 
Ale postępy.... a u nas na 100% lekarz nie pozwoli rozszerzać....:-(, bo mało przybieramy... choć dziś ważyłam Natalę i przybyło jej 420 g w 2 tygodnie.. - wkońcu...

Haniu a co to znaczy "unormuję karmienie nocne"....??
Ja pokarmię ile trzeba...narazie nie jestem gotowa na zerwanie z cycusiem...:happy2:

 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry