Oj jakie wygadane te Wasze szkraby.
U nas z mówieniem to takie tam raczej po swojemu. "Nie ma", zaczepia mówiąc "BA", oczywiscie "mama", "tata", "baba", "dzidzia", "ta", "ne" albo "nie", jak zapinam body na zatrzaski to mówi "tach", chociaz ja mówię "cik", a jak obcinam mu paznokcie to mówi "CIACH", Co chce to pokaże palcem. I takie tam jego monologi, które mimo szczerych chęci są dla mnie zagadką.