reklama

Co potrafią nasze dzieci?

  • Starter tematu Starter tematu dori
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Pędzą te nasze pociechy z umiejętnościami. Czasami łapię się na tym, że nie zorientowałam się, że to nowa umiejętność.
Np wczoraj Jagoda sama usiadła ze stania (z leżenia nadal nie potrafi) i potrafi wstać trzymając się tylko jedną ręką łóżeczka. Dopiero babcia zwróciła mi uwagę, że wcześniej tego nie robiła. I nadal się niczego nie boi.
Próbuje sama stać bez podpierania. Ale już wie, że musi uważać. Za to, jeśli stoi trzymając się czegoś i usłyszy coś ciekawego, to zapomina o asekuracji i odwraca się :)
 
reklama
No to my juz spokoju nie mamy a zostawic Victora samego to juz moge zapomniec.Wstaje i lazi przy czym sie da,puszcza sie co prawda ale laduje na tylku.Dobrze choc,ze jak go wolam to posowa za mna.W Polsce raczkowal a tu znow nie chce.W domku lepiej mu sie pelza a raczkowanie ma w nosie.O maltretacji i kradziezy zabawek psu juz nie wspomne.
 
No i wkońcu nasz kochany Igorasek zaczął raczkować! a juz nie mogłam się doczekac ! wszystkie dzieci kolezanek( rówieśnicy ) juz dawno zaczeły raczkować a Igorek leniwie przewracał sie z boku na bok! ale pierwszego dnia Nowego Roku pokazał nam na co go stać! teraz juz sie nie zatrzymuje ! wszedzie go pełno, niech no tylko obierze sobie cel :) to juz go nie zatrzymasz! a najlepsza zabawa to kable których jak w kazdym domy jest mnóstwo! teraz nie mozna juz go spuscic z wzroku ! alesuper bo juz chodz troszke staje sie nizalezny! mój zuch!:-)
 
gratulacje dla wszystkich bobaskow :) kazda umiejetnosc niewazne czy dopiero siadanie czy juz chodzenie jest dla nas i dla dziecka waznym momentem i nlezy sie z tego cieszyc :) jak wiadomo kazde dziecko ma swoje tempo :)

no i my sie dolaczamy - po swietach mala zaczela raczkowac do przodu (bo do tylu to juz od dawna) i juz wszedzie byla :) oprocz tego swiadomie robi papa i brawo :)
 
Gratulacje dla wszystkich dzieciaczków:-).
U nas z nowości Kubuś gra ze mną w piłkę, tzn. siadamy naprzeciwko siebie i rzucam mu piłeczkę, a on rzuca do mnie. Ma przy tym niezły ubaw;-):-D.
A od wczoraj strasznie zgrzyta zębami, robiąc przy tym takie miny, że padamy ze śmiechu. Ale akurat ta "umiejętność" mnie niezbyt cieszy, bo na dłuższą metę jest to denerwujące:eek::baffled::dry:.
Czy wasze dzieciaki też tak obgryzają łóżeczko:confused:. U nas cały brzeg jest pogryziony, jakbyśmy bobra w domu mieli:baffled::szok::baffled:.
 
No to ja melduję, że Olo też już raczkuje! Uparcie ćwiczy samodzielne siadanie. Ma dziwną technikę. Najpierw na kolana i na rączki jak do raczkowania a potem jedną nogę podwija i siada na jednym półdupku, odrywa jedną rączkę a drugą się pociąga i już siedzi. Ponadto potrafi robić "papa" i zawsze jak się powie "puk puk" to potrafi też zastukać żeby było słychać - albo na parkiecie w pokoju albo na panelach w hallu. Lubi się bawić w "kosi kosi" i "Gotowala myszka" Zawsze czeka na łaskotki na końcu i śmieje się w głos. Nauczył się też już na dobre zapalania i gaszenia światla a w łazience obowiązkowo musi obejrzeć grzebień i mój żel pod oczy. Potem dopiero może wyjść. :-D
Gratulacje dla wszystkich dzieci nowych umiejętności.
 
GRATULACJE DLA WSZYSTKICH DZIECIACZKÓW NOWYCH UMIEJĘTNOŚCI!!!
U nas łóżeczko nie jest obgryzane a obskubywane pazurkami... :baffled:
A ja dziś nagrywałam Oliwkę jak pełza i w pewnym momencie się zorientowałam, że ona wcale nie pełza tylko raczkuje!!! :szok: Normalnie szok do potęgi!
 
Zuzia my też gramy w piłkę, a raczej "lecimy w kulki". Julek ma całą furę takich kulek fisher price'a i uwielbia nimi sobie rzucać z mamą.
Poza tym robi "papa", siedzi, ale siada tylko podciągając się z półleżenia,
zapytany "Gdzie jest Biba?" szuka wzrokiem naszego kota (podobnie reaguje na pytanie o mamusię lub tatusia).
 
Gratulacje dla Olka !!!!! i Oliwki!!!! i pozostałych szkarbów, co to już torpedy udają ;-) i szaleją po całych chałupkach :-D :tak: :yes:
Natalka też robi kosi łapki, papa jeszcze nie zawsze jej wychodzi, a dzis również rzucała z mamą kulkami fishera (mam nadzieje, że sąsiedzi to zniosą ;-) bo mamy panele, a nie dywany i stukot niesamowity ) Poza tym równiez wie, gdzie jest tata i Negra ( nasz pies) ale z mamą gorzej, no bo jak mama ma sie o siebie pytać ;-)
 
reklama
No to muszę się pochwalić a raczej pochwalić Oliwkę, dziś pierwszy raz posadziłam ją na nocniczek... i po 3 sekundach zrobiła siku!
Po kolacji znowu nocniczek... i poszła kupka! :tak:
Jak tak dalej pójdzie to już niedługo zaoszczędzę 200 zł miesięcznie na pieluchach :happy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry