reklama

Co potrzebne do szpitala?

Hej hej mamusie.Czy na poród do szpitala koniecznie trzeba zabierać laktator?W radomskich szpitalach tego wymagają,ale ja nie wiem czy kupić od razu czy się wstrzymać i zobaczyc jak będzie u mnie z karmieniem.Pozdrawiam.

Hej netka. Witam wśród grudniówek i witam też jako radomiankę :-) Ja w prawdzie korzenie zapuszczam już w Krakowie, ale z Radomia pochodzę, więc mam rodzinny sentyment.

Co do laktatora, mam ten sam problem. Ale w sobotę postanowiłam tak: teraz upatrzę sobie co konkretnie chcę, poinstruuję męża, a gdyby okazało się że na gwałt potrzebny, to poleci chłopak do sklepu i kupi.
Przeglądałam allegro i jest mnóstwo ofert sprzedaży laktatorów używanych 1-2 razy. Po co mi taki sam problem później. A szklanej kuli nie mam żeby wywróżyć sobie jak będzie ;-)
 
reklama
Co do badan to jak ja rodzilam to tez zagladali na obchodzie w krocze, u mnie chodzilo o to jak sie goi bo mocno bylam poszyta i takie tam(nie bede opowiadac) ale u pani z sasiedniego lozka patrzyli w zasadzie tylko z daleka na wkladke.Chodzi o to jaki kolor ma to co sie z nas wydobywa:dry::baffled:brzmi brzydko ale tak sie sprawdza czy tam w srodku wszystko dobrze sie goi.:tak:;-) jak cos jest nie tego to potrafia jeszcze powachac dla pewnosci.Fuj:baffled:
U nas majtki mozna nosic ale tylko te tzw. wielorazowe z siateczki i tez tylko jak sie idzie do toalety.Jak polozne widza te jednorazowki z jakiejs fizeliny czy czegos takiego to krzycza i moim zdaniem maja racje bo te wcale nie przepuszczaja powietrza.
 
Kurcze, a w moim szpitalu kazali sie zaopatrzyc w zwykle bawelniane majciochy (byle nie stringi oczywiscie:) - widocznie niektore kobitki musialy w takowych przychodzic, skoro o tym wspominaja:))
I pielegniarka powiedziala tylko, ze moga to byc zwykle najtansze majty, ktorych potem nie zal ewentualnie wyrzucic, bo niewielu mezow bedzie umialo je doprac w trakcie naszego pobytu w szpitalu:-) A z drugiej strony w takim przypadku jednorazowki wydaja sie najrozsadniejszym wyborem:)
Inna sprawa, ze tutaj nie praktykuje sie rutynowego nacinania krocza, i pewnie nierzadko zdarzaja sie pekniecia, ale wymogu noszenia siateczkowych majtek dla szybszego gojenia ran nie ma..

A z tym sprawdzaniem wydzielin, to faktycznie fuj!!! Choc pewnie ma jakis sens...

Kobitki, a ja mam pytanko odnosnie wkladow poporodowych, bo u siebie takich nie widzialam. Sa natomiast rozne wkladki dla osob nietrzymajacych moczu (nawet dla mezczyzn) i nie chodzi o pampersy.
W kazdym razie jak nie znajde tych wkladow, to mozna uzywac grubszych, lub bardziej chlonnych podpasek, czy to bedzie za male zabezpieczenie???
 
a czy kupilyscie sobie specjalna koszulke do porodu??? bo podobno nie moze byc z guziczkami, tylko wiazana.
ja kupilam na wszelki wypadek, bo szpitalne ciuchy to mi sie kojarza z takimi szorstkimi.

i nabylam dzis nawilzany papier toaletowy :-) intuicja podpowiedziala mi, ze sie moze przydac :-)
 
SOIDA, SZCZERZE TO NIE SLYSZAŁAM ZE POTRZEBNA JEST WIĄZANA KOSZULA:szok:

ja rodziłam damianka w normalnej koszuli, i teraz tez nie mam wiązanej, ale moze w twoim szpitalu faktycznie maja takie zasady.
 
mi tak tesciowa poradzila - ze nie moze byc z guziczkami :szok::szok: tak to sobie tlumaczylam, ze jak dzidzie poloza na brzuchu/piersi to by mogla sie uszkodzic o te guziczki?? sama juz nie wiem.

ale na wszelki wypadek nabylam jedna z takimi troczkami, jedna z guziczkami i jedna z takimi kieszeniami. zobaczymy, ktora sie najlepiej sprawdzi.
 
Ja tez nie slyszlam nic o zakazie posiadania koszuli z guziczkami i mam wlasnie takie dwie juz po karmieniu Witka.Nie kupuje chyba tez nowej bo normalnie to wole pizamke.Kupilam sobie wlasnie dzisiaj taka na ciaze i do karmienia na potem jak mi sie juz to i owo wygoi;-)
 
Ja preferuje spanie bez pizamki ale wiem niestety ze jeszcze troche i bede musiala zakladac przynajmniej dol :dry:
Do szpitala mam koszulke z 'dziurami' na piersi :tak: Kuzynka mi oddala, ale naszczescie w szpitalu spedze tylko noc a moze i tego nie wiec nie martwie sie za bardzo :-)
 
reklama
Pryzybela, a spróbuj znaleźć pieluszki higieniczne dla niemowląt i dzieci Bella Baby. To właściwie to samo. O takie coś (zdjęcie robiłam komórką " na szybko" więc dzieło artystyczne to nie jest ;-) )

Co do koszuli do porodu: Ja zwinęłam mężowi starą koszulę bawełniana zapinaną na guziki. Do porodu jak dla mnie idealna, bo jest krótka a przykryje jednak gołe pupsko ;-) A jak już urodzę i będę chciała przytulić malucha to guziczki szybko rozepnę do dogodnej wysokości i myk do piersi :-)
A na "po porodzie" i do karmienia kupiłam już 2 normalne koszule nocne zapinane na guziki.
Co do tych koszul z rozcięciami po bokach, słyszałam od koleżanki i też od położnej, że lubią przez rozcięcia wyskakiwać samoistnie cucuszki.
Dlatego lepiej udoskonalić ten patent i wszyć sobie jakieś małe zatrzaski.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry