reklama

Coraz blizej do...PORODUUUUU ;-)

Blanes imprezowicz się szykuje? :-D
Tak coś mi się wydaje, że spokojny on nie będzie :-D, tfu tfu na psa urok.

Blanes, u mnie ciągle cisza. Już wczoraj mnie tak kuło wszystko, a do tego wypiłam tę herbatkę z liści malin - całą pakę, że miałam nadzieję... a tu nic. Teraz pytanie co Mała wybierze - urodzić się 04 (dziś) jak starsza siostra, czy też mieć fajną datę urodzin jak starsza siostra - Weronika jest z 04/04 to może Madzia nie chce być gorsza i urodzić się 06/06:-). Zobaczymy. Stwierdziłam, że to walę i nic już nie robię. Uchetałam się z czyszczeniem pokoju i łazienki, nadźwigałam zakupów, nachodziłam po schodach, wychlałam to ohydztwo z liści i nic nie osiągnęłam. Może jak ją po prostu zostawię w spokoju to sama się raczy odezwać.
Młoda wie co robi, knuje przyjście tak żeby mieć fajną datę :-).

Luka nie zazdroszczę, ja też mam nogi podpuchnięte, ale czasem mi złazi po chłodnym prysznicu i leżeniu z nogami w górze.
 
reklama
Magdusiu

nie bądź uparciuszkiem i wyskakuj z brzusia mamusi, bo ciocia efilo marzy o wpisaniu Twojej ślicznej buziuni do tabeleczki :-D:laugh2::-D:laugh2:


Dzagud - żeby nie było że się nie starałam ;-)
 
A mi w ciąży dobrze i ciężko mi na myśl że się rozstanę z maleństwem. I już zaczynam tęsknić za niunią w brzuszku, mimo że jeszcze tam jest :zawstydzona/y:
I żadnych malin nie piję. :-p
A mi tak za dobrze nie jest i już chcę urodzić i to szybko!!!:tak:
no to jak z tymi malinami? świeże liście też można?
 
Efilo, dzięki!:-D Twój apel mnie bardzo wzruszył, ale niestety moja Draniulka ani drgnie. Mało tego właśnie się najadłam krupniku, zasiadłam w fotelu i patrzę na brzuch, a on jakiś taki krzywy. Nie mam pojęcia co ona zrobiła, ale mam jedną kulę po prawej stronie wyżej, a drugą niżej po lewej. A obie twarde jak kamień! Wygląda to tak jakby się nagle bokiem ułożyła.
Agik, nie mam pojęcia co do tych świeżych liści, bo ja piłam suszone z torebki. Świństwo to owszem jest, i jak widać na załączonym obrazku mnie nie pomogło. Nie wiem, może to dlatego że Ojciec nie apeluje o wyjście do córki. Wręcz przeciwnie, codziennie mu mówię rano żeby był pod telefonem, bo nie wiadomo co i jak - na co on "że dziś to mu nie na rękę bo .....*ważna robota / egzamin / nie będzie mógł wyjść", a w nocy z kolei "tylko mnie nie strasz, bo jestem strasznie zmęczony i muszę się wyspać". I tak codziennie. :wściekła/y:
Blanes, a tak naprawdę to najfajniejsza data jest jutro - 05.06.07. Nie mam nic przeciwko temu żeby jutro rodzić.;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry