reklama

Coraz blizej do...PORODUUUUU ;-)

monia - tak jak pisaly dziewczyny - czop Ci ratami odchodzi.

A u mnie dupa blada:baffled: Zero skurczy, zero pobolewan, zero czopa...za to poce sie w ten upal cholernie:wściekła/y:
 
reklama
Monia gdzieś już pisałam - czop można "gubić" nawet tydzień. Więc to to - spokojnie :tak:

Szopka no tak, zdecydowanie rozumiem - 1000zł to sporo jak za coś, co i tak powinno się dostać...
 
A mnie zastanawia czy porod moze sie zaczac tak z zupelnego zaskoczenia..tzn. zero skurczy, zero czopa..bach i nagle zaczynasz rodzic...Pocieszam sie...:-p
 
Eee..chodzilo mi o zwykly porod tyle, ze nagle lapia Cie skurcze te regularne i dalej to standard:-) Chodzilo mi o to czy mimo, iz przepowiadajace mi zanikly zupelnie i czopa na oczy nie widzialam to mam szanse znalezc sie np. dzis na porodowce:-D
 
Fantazja - ja sie chyba dolacze do twojego pytania. Oprocz duzego brzuszka - ruszajacego sie niemilosiernie to nie zauwazam ze jestem w ciazy i to zaawansowanej:szok:

Tak sobie mysle cholercia, ze to moze nie dobrze:-p
 
Fantazja jasne że masz! Natura tak to ułożyła, że i za 5 minut mogą Ci się nagle zacząć skurcze i wio! Przecież bywa, że brzuch obniża się podczas porodu, czop wylatuje w trakcie i wszystko odbywa się już na porodówce :tak:
 
No wlasnie Anni - u mnie jedyny objaw to brzuch wrecz gigantyczny:-D A obcy ludzie to maja tupet...zaczepiaja mnie i pytaja czy to blizniaki:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:i ze pewnie juz zaraz..:baffled:
 
Dzieki Esiu;-):-) A jesli chodzi o brzuch to obnizyl mi sie juz jakies 3 tygodnie temu...Haha..przypomnialo mi sie-wczoraj nalalam wanne po brzegi, wchodze i co? Unosze sie jak jakis balonik..brzuch mnie tak wypychal, ze nie moglam osiasc na dnie:-D
 
reklama
Ech ci mądrale :baffled: W mojej "mądrej książce" wyczytałam pocieszenie, że więcej "dobrych" rad na ulicy od ciężarówki wysłucha tylko matka z małym dzieckiem... Tylko zacząć strzelać! ;-)

Ale masz wyporność!!! Świetne!!! :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry