reklama

Cukrzyca w ciąży

Byłam u lekarza z tym kaszlem, dostałam syrop homeopatyczny, który mi nic nie pomógł i w swieta przejechałam się na pogotowie i tam dostałam drugi syrop, też homeopatyczny i po tym trochę lepiej - bo szczekam pół nocy, a nie całą.
Nie mam gorączki i pewnie będę kaszleć,aż wykrztusze wszystko co mi tam zalega. W drugiej połowie tygodnia idę na kontrolę.

Też czasami mierze drugi raz jak mi wynik podpada, ale raczej nie mam takich różnic.

@renisus to jak jadłaś o 4 i potem robiłaś pomiar o 8, to normalnie to zaliczałaś jako wynik na czczo, tak?
Myślę, że za szybko zmierzyłam. Muszę bardziej patrzeć na zegarek jak zaczynam jeść.
 
reklama
Mam podobny schemat i zwiększam. I mimo, że wczoraj zwiększyłam to o 3 - 95 a rano 94, więc szukam złotej dawki i dziś znowu będę zwiększać. Muszę to ogarnąć bo szkoda dziecka, że będzie duże;(
A trzymasz dietę ? Pijesz wodę i się ruszasz ? Przed wstrzyknieciem insuliny robisz test z 2-4j na tzw sucho żeby zobaczyć czy igła jest drożna ? Nie wyciągasz za szybko igły ze skóry i czekasz te 10s ? Jednak to wszystko ma wpływ, albo po prostu ciąża starsza i większe zapotrzebowanie na insulinę i tyle.
Tak robię to wszystko o czym piszesz. Tylko z tym wysiłkiem fizycznym to różnie bywa. Ruszam się na ile mogę.
Dzisiaj w końcu coś drgnęło i na czczo 87, a jednostek mam już 10
Dziękuję Wam! Jakos lepiej jak z siebie wyrzuciłam swoje zmartwienia...
 
Okiennica takie sprostowanie; ten posilek o 4 nad ranem, to bylo cos lekkiego na zab. Jadam ok 22-23 i pomiar po godzinie, ten on 4 byl juz po powrocie z pracy i go ignorowalam. No i jak wstawalam zeby mloda zaprowadzic do przedszkola, to logicznie musialam zjesc sniadanie zeby nie zemdlec. Wiec tak mi wychodzilo. Cukier na czczo w 99,99% mialam zawsze dobry. Teraz natomiast jak zjem cos po 22 to jest zle. Wygalda ze tak moj organizm pracowala kilka miesiecy temu a teraz juz po miesiacu popoludniowej zmiany, przestawil sie na inna prace.
 
@renisus dziękuję za odpowiedź. No właśnie mi się wszystko rozjechało przez tą chorobę na kilka dni i jak musiałam zjeść o 3-4 wnocy, to potem już nie wiedziałam jak to mierzyć.

Normalnie w tej mojej przychodni mamy cukrzycowe mają wizyty u diabetologa co 2 tygodnie, ale teraz akurat przychodnia ma przerwę na święta i majówkę i dlatego tyle muszę czekać na wizytę.
 
Mnie uczono, że cukier się mierzy godzinę od rozpoczęcia posiłku. I tego się trzymam.
Trzymaj sie, trzymaj. Nie napisalam przeciez ze masz tak mierzyc, czy napisalam?
@renisus dziękuję za odpowiedź. No właśnie mi się wszystko rozjechało przez tą chorobę na kilka dni i jak musiałam zjeść o 3-4 wnocy, to potem już nie wiedziałam jak to mierzyć.

Normalnie w tej mojej przychodni mamy cukrzycowe mają wizyty u diabetologa co 2 tygodnie, ale teraz akurat przychodnia ma przerwę na święta i majówkę i dlatego tyle muszę czekać na wizytę.
Zobaczysz juz co Ci w klinice powiedza. Troche szkoda ze tyle musisz czekac.
 
reklama
U mnie jest napisane - 1 hour after meal, wiec jak after to after. Serio nie rozumiem tego, tak czysto toretycznie: jest obiad dwu daniowy i ktos zaczyna rosolem a potem je schabowego z ziemniakami. To logiczne ze te ziemniaki i schabowy bardziej podniesie cukier. No i od rozpoczecia rosolu jest godzina a od kotleta 40 min. Dla mnie bez sensu...nie to ze jem dwa dania [emoji16][emoji1787] Ale glukoze tez mi robili od czasu wypicia a nie rozpoczecia.

A tak w ogole czesto mam 5 min roznicy, bo zapomne albi musze szybciej wyjsc.

Cukier po kolacji sporo za wysoki 10,2 (185) mi juz jak wywali to w kosmos.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry