reklama

czas na nocniczek :)

Nie chcę się przechwalać, ale właśnie po raz pierwszy Jagoda pokazała M palcem nocnik, i zaraz jak ja posadził, poszło siku, matko, jak ja jestem dumna, jak paw!
Kasia, to może twój Miłoszek tez szybko załapie, choć pisałaś że on już siusia do nocniczka, gorzej masz z Mateuszkiem?
Tak Miłoszek siusia tez ale bardziej robi kupke zawsze jakby czekal za nocniczek sadzam go a on po chwili zaczeka stekać, zawsze to jakas oszczednosc :)
Z Matim gorzej bo zwiewa z nocnika od raczka:(
 
reklama
Mądry chłopiec z Miłoszka.
Ciekawe dlaczego Mati tak zwiewa? CZy to przez przekorę, czy się czegoś boi? Albo takie żywe srebro że w jednym miejscu nie wysiedzi?
 
Jak wam się udaje rano posadzić dzieciaczki na nocniku??
Bo moja to wstaje rano, ściąga sobie zabawki z parapetu i się bawi, a mnie raczej nie budzi, dopiero jak powywala wszystko na podłogę to zaczyna jeczeć, ale jak ją już biore to ma w pampersie nasikane. I teraz czy wy wstajecie przed dzieciaczkami, albo może wasze dzieciaczki jak wstają to odrazu was budzą??
Kupiliśmy Zosi nocnik ale jak ją po południu na niego posadziłam to chwile posiedziala(nic nie robiła) cieszyła się a później z niego zlazła, dorwała się do piłki i zaczęła ja wrzucać do tego nocnika:baffled::-D
 
dominiczka :-) mnie budzi córka ;-) pobawimy się chwilkę w wyrku, potem Monia zaczyna mi uciekać... wyłazimy z łóżka,idziemy do lazienki po nocnik, zanosimy go do pokoju, mama sadza córke na nocnik i odpala kompa ;-) po chwili słychać jak lecą siuśki, chwile potem Monia robi się czerwona i stęka a następnie zaczyna uciekać z nocnika (to dramatyczny moment bo jak się nie zareaguje na czas to moze byc...masiakja ;-):-D)

potem podciera sie zadeczek, ubiera czystego pampa i biegiem leci się ratowac nocnik (takie male wyscigi z rana)
Monia nie moze zrozumiec czemu mama nie da jej tego do zabawy :-D

edit: nie dawaj Zosi nocnika do zabawy...potem mozecie miec problemy...madre dziewczynki nie chca potem sikac do swojej...zabawki
 
Rubi dzięki!
czyli poprostu muszę wstawać wcześniej jak młoda:-) tak jak dziś i posadziłam ją na nocniczek i po chwili zrobiła pięknie siusiu:-) a jaka zdziwiona była jak muzyczka zaczęła grać(mamy nocnik z pozytywką, zwykły, okazało się, że ją ma jak do domu dotarliśmy:-) )

A co do kupki...to u nas nie widać kiedy młoda ja robi, nagle się pojawia zapaszek(choć tez niezawsze) a żadnych oznak typu zaczerwienienie buźki, znieruchomienie niezauważyłam:-(
 
no to gratki dla Zosi :-)

ja szukalam nocnika bez poztywki ale czasem mi wlasnie brakuje tego grania bo muszę nasłuchiwać czy siuśki lecą :-)
 
U nas jest tak że zwykle ja wstaję pierwsza, albo czasem budzimy się razem. Wtedy daję jej dojść do siebie i poprzeciągać się. Potem sie pytam czy chce siku, i idziemy do łazienki. Kupa zwykle jest dopiero po śniadaniu, a dziennie potrafi być kilka. Nie zawsze uda mi się złapac moment bo tak samo jak u Dominiki, nic nie widać. Poprawka, właśnie odkupiałam moja córę po lekkim stękaniu.
 
moja za chuda i wpada do nocnika:zawstydzona/y::dry::-D
ostatnio ja do wanne wsadzilam atu fontanna... sikala na stojaco i patrzyla...a smiechu miala co nie miara:baffled::-D:-D:-D:-D
ale sadzamy twardo... moze jej nocnik spasuje po siostrze... mam maly ala kibelek rozowy:-D
i tez sie deske podnosi:-D:-D
z pod spodu wyciaga sie taki ala rondelek z siuskami i inna sprawa:-D:-D:-D

no ale coz trzeba wierzyc ze przytyje... lekarka mowi ze ona na modelke i we wzrost inwestuje:-D:-D:-D
 
reklama
no to i ja się pochwalę ale tak troszkę bo nam udało się tylko dwa razy zrobić siku do nocnika kiedyś z rana i raz popołudniu a teraz nie da rady jak tylko małego posadzę to on zaraz wstaje ja go sadzam a on chop do góry a jak już odpuszczam i idę po pampersa to on mi obok nocnika nasika miałam już tak kilka razy więc na razie odpuszczam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry