reklama

czas na nocniczek :)

natt :-) masz rację że najwcześniej na nocnik w 18 mż powinno się sadzać... wtedy dziecko może juz wiedzieć co do czego...

a teraz....sikają do nocnika bo mamusia wie kiedy na ten nocnik dziecko posadzić... tu prędzej gratulacje należą sie mamie niż dziecku :-) mama wie że po spanku dzidzia sika więc jak się dziecko budzi to myk na nocnik ;-) ale zeby nasze sierpniowe dzieci kojarzyły aż tak...wątpię... no i jest jeszcze jedna kwestia...same nie wołają :-(

ja jeszcze raz napisze...zeby nie wymóg złobka to Moni na nocnik bym nie sadzała... i boję się czy to potem faktycznej nauki nie zakłóci...no ale pocieszam się tym, że panie w żłobku pomogą ;-)
 
reklama
Karolinka też nie za bardzo chce siedzieć na nocniczku, była zdziwiona gdzie ja ją posadzam i dlaczego z goła pupą... schowałam bo chciała sie nim bawić spróbujemy za jakiś czas znów ;-)
 
deli :-) może są wyjątki :-) ale czy te dzieci nie mają wpadek? wątpie...

no i zależy co rozumiemy pod pojęciem "korzystać z nocniczka" :-) jeśli to ze dzicko tam sika i robi kupę to OK...ale jeśli chodzi o kontrolowanie się to takie dziecko jest po prostu za małe...

dla mnie "korzystanie z nocniczka" równa się "nie uzywanie pieluch w dzień"

Monia robi do nocnika ale z niego nie korzysta... korzystać to dla mnie zdjąć gatki, załawić się i ubrac gatki :-)
 
Jeśli chodzi o to korzystanie. Jagoda oczywiście nie powie że chce siku czy kupkę, sama widzę kiedy trzeba, ale na pewno kojarzy fakt do czego nocniczek służy. Rano czeka z siusianiem aż dostanie nocnik, nie jest to tak że biegnę żeby zdążyć, albo że ona siedzi na nim kto wie ile, po prostu sadzam ją i robi siku. A jeszcze powiem historię nieco śmieszną acz kolwiel małosmaczną. Wbiła się kiedys tatusiowi do ubikacji jak ten robił kupę i akurat gdy nastąpiło plum zaczęła się cieszyć i bić brawo, czyli dokładnie tak jak my robimy gdy pani J sie wypróżnia. Może kojaży tylko plum a nie fakt, ale tak czy inaczej nie zamierzam czekać, ani odkładać nocnikowania na później.
 
Miranda gratuluję ;-) U Ciebie jest trochę inaczej - bo Jagoda przecież sikała do wielorazowych pieluszek!
kiedy nie było pamków to normą było że dziecko ok roczne wołało na nocnik. Bo zrobiło siku i było mokro - a teraz dzieciaczki leją ile wlezie a i tak mają suche tyłki ;-) ;-)

Ja Jasia nie sadzam - tzn parę razy posadziłam jak widziałam że cieżko mu kupę zrobić do pamka ale i tak szybko zwiewał z nocnika ;-) no ale jedną kupę mamy zaliczoną :-)
Nocnikowania będę uczyć za rok.
A co do dzieci które wołają bardzo wcześnie...no cóż może są taki przypadki ale ja w swoim otoczeniu się z nimi nie spotkałam - 18 miesięcy to minimum a i tak są to pojedyncze przypadki.
Ale czytałam tu gdzieś na forum że babki 9-miesięczne dziecko wołało na nocnik w dzień i w nocy:szok::shocked2::eek::no::sorry2::sorry2: nie to że miało suche pampersy po nocy ale się budziło i płakało żeby je na nocnik posadzić:eek::eek::dry:Ale w taki historię trudno, naprawdę trudno mi uwierzyć...............
 
no właśnie - za naszych czasów zaczynały dzieci 1-1,5 roczne i wołały (jak ja zaczełam jak miałam 1,5 a kuzynka 1 rok to oczywiscie uchodziłam za tą co późno...) ale teraz jest inaczej - ale może właśnie Jagoda jest jednym z wyjątków dzieki temu że pampków nie używałyście:) także Miranda - gratuluję!!!
Bartek zwiewa z nocnika a jak niedawno go posadziłam bo widziałąm ewidentnie że kupa się zbliża to potem tą kupę z dywanu spierałam bo głupia w pokoiku go posadziłam...także my sobie na razie ewidentnie dajemy na luz, może jak już na tyle nacieszy się chodzeneim że będzie w stanie chwile w miejscu posiedzieć to spróbujemy ponownie...
 
Przekażę gratulacje córce! Dumna z niej jestem jak nikt.
A jeszcze jeden argument za, to taki że jak próbuję ją posadzić jak jej się nie chce za potrzeba, to za cholere nie usiądzie.
 
Przekażę gratulacje córce! Dumna z niej jestem jak nikt.
A jeszcze jeden argument za, to taki że jak próbuję ją posadzić jak jej się nie chce za potrzeba, to za cholere nie usiądzie.
Miranda ja znam przypadek 9miesiecznego dziecka które wołało w środku nocy siusiu, co niezmiernie irytowało matke owego dziecka, no ale fakt było na tetrówkach. takze takie przypadki choc rzadkie zdarzaja sie. gratuluje
 
reklama
Nie chcę się przechwalać, ale właśnie po raz pierwszy Jagoda pokazała M palcem nocnik, i zaraz jak ja posadził, poszło siku, matko, jak ja jestem dumna, jak paw!
Kasia, to może twój Miłoszek tez szybko załapie, choć pisałaś że on już siusia do nocniczka, gorzej masz z Mateuszkiem?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry