reklama

czas na nocniczek :)

Mewa, super! I co? Adaś po prostu siedział na nocniku, jak go posadziłaś? Nie próbował z niego zwiać? :szok:
Tomek usiadł może na 5sek. a potem ucieczka. I ponownie nie dał się posadzić niestety. Teraz nocnik schowany, za kilka dni znowu robie próbe, może akurat się uda... :confused2:
 
reklama
Gratuluję postępów.
To ja się też pochwalę. Jak byłyśmy w Polsce i było gorąco, Jagoda nosiła tylko majteczki i mało kiedy zdarzyło jej się posiusiać. Jedyne co było strasze, to jak przyjechaliśmy u mamy nie było nocnika, bo siostra jeszcze nie dowiozła, a Jagoda chciała koniecznie zrobić kupę do nocia i był straszny płacz i złości. Na szczęście pożyczyliśmy od sąsiada i kupka poszła od razu. Jeszcze na drugi dzień musiałyśmy pozyczać bo dopiero wieczorem miał być nocnik.
A teraz, rano oczywiście nocnik, i w ciągu dnia też. Pytam się jej czy chce siku, a ona grzecznie kręci główką że nie, albo nic nie mówi ( nie możemy jej nauczyć mówić tak). Jak nic nie mówi to przeważnie chce siku. No i oczywiście po jakimś czasie widzi się kiedy dziecko chce siku a kiedy nie.
Powiem wam że nawet na zajęciach używamy tamtejszych nocniczków i małej pasują (-:
 
Dzieki dziewczyny ale to ze Adas robi kupki do nocnika to raczej zasługa dobrego wyczucia chwili
Jakubka, dał sie posadzic bez problemu bo byl ze tak to ujme w trakcie robienia, jak juz zrobil to od razu bunt
dzis znowu sie udało z kupka
natomiast sadzałam go do sikania na bajce i nie wiedział o co mi chodzi
przed kapiela mu pokazuje na sikawke i mowie sikaj i sika ale na stojąco do wody :-)

Miranda- no to fajnie ze taka Jagoda nocnikowa :-)
 
I dodam jeszcze że mała z cała pewnością trzyma mocz, bo dzisiaj ślicznie dowiozła ze spacerku do domku, przespała się, obudziła, zawołała mamę i poszła ślicznie zrobić siku. Cały dzień lecimy na tej samej pieluszce, i tak zdaża się coraz częściej. Mam nadzieję że jeszcze z 3-6 miesięcy i zaczniemy się całkiem odpieluchowywać, jak myślicie mamy?
 
a u nas w ogóle nie ma nocnikowania. Jakoś zaniedbałam ten temat. Teraz mało czasu mamy i jakoś nie mam weny żeby się za to zabrać... Ach co za czasy zabiegane...
 
od jakiegos czasu Amelkowna kucala i wtedy szla kupka albo siusiu...wiec wczoraj zakupilam wreszcie nocnik i dzisiaj juz pierwsza kupka w nocniczku:-D tylko jakos siusiu na podloge lepiej leci niz w nocnik:confused2::eek:

moja babcia mowila ze jej brat uczyl swojego syna tak ze kladl gazete rozlozona i po paru dniach mlody zalapal ze tylko tam sie zalatwia po ok 2 tyg gazete wkladali do nocnika wiec mlody automatycznie na nocnik siadal. tylko mnie to zastanawia -pojde w gosci gazeta gdzies bedzie lezala i co?? hehehehe;-):laugh2:
 
od jakiegos czasu Amelkowna kucala i wtedy szla kupka albo siusiu...wiec wczoraj zakupilam wreszcie nocnik i dzisiaj juz pierwsza kupka w nocniczku:-D tylko jakos siusiu na podloge lepiej leci niz w nocnik:confused2::eek:

moja babcia mowila ze jej brat uczyl swojego syna tak ze kladl gazete rozlozona i po paru dniach mlody zalapal ze tylko tam sie zalatwia po ok 2 tyg gazete wkladali do nocnika wiec mlody automatycznie na nocnik siadal. tylko mnie to zastanawia -pojde w gosci gazeta gdzies bedzie lezala i co?? hehehehe;-):laugh2:

Z ta gazeta to tak sie uczy psow czystosci :sorry:
Moja z tego co czytam to jest slabo rozwinieta wiec u mnie proby nocnikowania nic by nie daly,zreszta nawet mi sie nie chce -latac z nocnikiem tylko po to by pampow zaoszczedzic.Bo mowiac szczerze to wlasnie o to chodzi...kazda mama zna wlasne dziecko i wie,kiedy robi kupe i wtedy mozna nocnik podstawic... i tyle.
Miranda dla Twojej corci wielkie brawa!masz bardzo madre dziecko:tak:
 
Jestemjolka, myślę że mądra jest, ale jednak najbardziej do szybkiego siusiania przyczyniają się wielorazowe, mokre pieluchy i moja determinacja. Nie sadzam jej co prawda na siłę, ale nie czekam żeby zrobiła w pieluchę jak widzę że się kręci. Myślę że dzięki temu mała załapała że lepiej potrzymać chwilkę i zdążyć do nocniczka, bo jest miło i sucho w pieluszce, a jak jest mokro to bardzo tego nie lubi.
 
reklama
brawa dla Jagódki, Adasia, Amelki i Marysi
u nas, podobnie jak u Zylci - nie bylo prob.
Miko ma nocniczek, ale na razie sie z nim oswaja. Uwaxam, że mamy jeszcze czas ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry