bada m., ja też działam intuicyjnie, a jak czegoś nie wiedziałam, to forum było dla mnie istną kopalnią wiedzy, większość dziewczyn miała swoje drugie lub kolejne dziecko i każda radziła, jak robiła u siebie. Z niczym problemów nie miałam i położna była mi zupełnie zbędna ;-)
nieobecna, mnie wystarczało ważenie przy wizytach w przychodni
W szpitalu kąpali Młodą przy mnie, ale nic nikt nie opowiadał, nie radził, hyc i już.
Z karmieniem pytali, czy mam problem, ale że nie miałam, to nie potrzebowałam pomocy.
W drugiej dobie Młoda dostała wysypki, zalecili emolienty i problem zniknął.
Całą resztę - przewijanie, kąpanie, obcinanie paznokci, pępuszek i reszta zabiegów pielęgnacyjnych - totalnie na czuja, nawet mąż nie miał z tym problemów, w domu zachowywał się tak, jakby całe życie te małe pazurki obcinał i kąpał takie małe ciałko
