reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
Ja p[rzezylam pierwszy dzien szkoly. Wojtek tez dzielnie to zniosl chociaz wszyscy chcieli go obejrzec.
Darunia ale masz fajnie z tym grillem Mi brakuje dzialeczki i wlasnie takich spotkan.
 
reklama
melduje się w Krakowie... kurcze jak mi zaczyna brakowac tego siedzenia na polku!!! Towarzytstwo śpi a ja zamiast prać wlazłam na forum hihi.

Mata wiesz co ci jeszcze powiem mi powiedziala jeszcze lekarka że takie zachowania u dzieci są czesto następstwem cięzkiego porodu wywoływanego oksytocyną. Nie wiem czy to by się sprawdziło ale ja z Marysią miałam ciężki poród i po oksy więc by się zgadzało - może niech się wypowiedza inne dziewczyny. A kupiłas te Lovi smoczki - spróbuje je - naprawde sa super.

Laski jak ja wam zazdroszcze ze wasze starsze pociechy idą do szkoły/przedszkola. Mały jest taki nie kłopotliwy że gdyby nie latająca wszedzie Marysia byłoby super. Oan 5 minut nie usiedzi na tyłku. Zaczynam się poważnie zastanawiac czy nie posłać jej do żłobka chociaż na 4 godzinki tak od listopada/grudnia. Myślę że żłobek by jej dużo dał. Zarówno w kwestuii terningu czytsości jak i mowy a i byłaby z dziećmi. Ona nie ma problemu z nawiązywaniem kontaktu a ze mną jej się zwyczajnie nudzi..... Tylko mam wraznienie że byłabym wyrodną matką. Ja w domku a ona w żłobku... Coś nie tak chyba ze mną...
 
Głuszku nie jesteś wyrodną matką myślisz o Marysi, o tym żeby miała kontakt z rówieśnikami to jest ważne :tak: chcesz też więcej czasu poświęcać małemu :tak: a na odpoczynek zostaje tak mało czasu...
Moim skromnym zdaniem żłobek to jak na razie chyba niezbyt dobry pomysł Marysia mogłaby coś złapać i przeszłoby na małego - wiele dzieci wysyła się z jakimś katarem itp. moja znajoma wydała na lekarza więcej jak mały był w żłobku niż jak był w domu z babcią. Chyba, że dzieci szczepiłaś na pneumokoki , rota itp. wtedy ok.
Mata kochana jestem z Tobą trzymaj się dzielnie :-D
Darunia fajnie że zrobiłaś zakupy - troszkę się zrelaksowałaś :tak: ja zawsze na zakupach oddycham psychicznie (mały w domu z dziadkiem lub tatusiem) a ja mogę wtedy odpocząć od płaczu, cyca, pieluch. Mam nadzieję, że sobie też coś kupiłaś :tak: a o korkach coś wiem, poza tym mieszkam przy głównej ulicy gdzie jeżdżą TIR za TIRem :crazy:, życze smacznego grilla, ja już jadłam kiełbase i małemu nie zaszkodziła :-)
 
Aniknulko kochana- sobie nic nie kupiłam a te zakupy wyglądały tak: Ł mowi szybko biegnij do sklepu a ja z nim w aucie poczekam, to ja sprintem :-) takze to nie był relaks :-D my juz jestesmy u tesciów- ł usypia małego a ja szybko na bb :-) zaraz znajomi przyjadą dlatego uciekam! buzka!;-)
Głuszku swoetnie Cie rozumiem z tym swiezym powietrzem :tak:
 
Mata wiesz co ci jeszcze powiem mi powiedziala jeszcze lekarka że takie zachowania u dzieci są czesto następstwem cięzkiego porodu wywoływanego oksytocyną. Nie wiem czy to by się sprawdziło ale ja z Marysią miałam ciężki poród i po oksy więc by się zgadzało - może niech się wypowiedza inne dziewczyny. A kupiłas te Lovi smoczki - spróbuje je - naprawde sa super.

Małą na razie męczę aventem ;-) jak się nie sprawdzi, to wypróbuje te lovi :tak:

Właśnie wróciliśmy od lekarki, która wycisza nam małą po trudnym porodzie ;-):tak::-D ale już więcej do niej nie pójdziemy chyba:no:, bo nie dość, że po badaniu musiałam małą uspokajać 10 minut, tak płakała:crazy:, to na dodatek skasowała 80 zł a wcześniej brała "tylko" 70 i 40:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:, no i wyjechała z tekstem, że ona porad udziela też telefonicznie, więc zamaist przyjeżdżać, to można zadzwonić (a wcześniej dzwoniliśmy, żebysię dowiedzieć jak mamy te kropelki podawać :baffled::angry::angry::angry:).

Pomijając powyższą irytację ;-) mała mieści się w 97 centylu, a nawet jest powyżej jeśli chodzi o główkę i mamy to kontrolować :dry:
jeśli chodzi o wagę, to też jest w dórnej granicy i można by rzec, że mała jest otyła, ale ona jest po prostu duża (68 cm, 6800g, obwód główki 41cm, klatki piersiowej 46cm)
badała małą meodą Vojty, co w praktyce oznaczło rzucanie jej i okręcanie na wszystkie strony :baffled:
no i na koniec najlepsze, mała ładnie dźwiga główkę :szok::szok::szok:, asymetrii brak :szok::szok::szok:, nie przyciaga główki przy podciąganiu do siadu, ale na rehabilitację nas jeszcze nie wysłałą (nic nie mówiliśmy o opinni drugiego lekarza):szok::szok::szok: normalnie przegięła na całej linii :crazy: to w 5 dni nastąpiło cudowne uzdrowienie :angry::angry::angry: jakoś naszej pediatrze bardziej ufam niż tej babce, szczególnie po dzisiajszej wizycie, no bo jak można stwierdzić czy odruchy są prawidłowe podnosząc dziecko za rękę i nogę z jdnej i drugiej strony :dry: sprawdzanie młoteczkiem jakoś bardziej do mnie przemawia :sorry2:
z jednym co się zgadzam, to jej stwierdzenie, że dzicko nie powinno być tak lękliwe jak Dobrusia :tak: podała jak mamy kropelki dawkować i zobaczymy...
no i jej stwierdzenie, że nie trzeba jeszcze z mała na rehabilitacje iść trochę mnie uspokoiło, bo to oznacza, że aż tak źle nie jest :tak:

U nas dzisiaj dzionek nawet ładnie minął. Mała po półgodzinnej drzemce z rana i marudzeniu, w południe usnęła mi na 3 godziny :szok::szok::szok: z małą pobudką po 30 minutach ;-) normalnie byłam w ciężkim szoku, bo zdązyłam 2 prania puścić, zrobić obiad, zjeść, ogarnąć w domku co nieco i aż zaczynałam się nudzić :szok:;-):-D potem jedzonko, spacerek i znów mi usnęła na prawie godzinkę :szok:
jej, żeby tak już jej zostało :rofl2::rofl2::rofl2:
 
witam was kochane po ciężkim dniu Mikołaj był dzis aniołkiem ,ale mnie dopadła dziś kolka nerkowa :-( katastrofa mam nadzieje ze jutro bedzie lepiej bo nie bedę miała m w domu i jak mnie dopanie to sama co dzis to nie wiem jak dam sobie rade :-(.
Magdalenkakol witaj kochana :-D:-D:-D:-D:-D
 
Hej dziewczynki1 Troche mnie nie bylo ale bylam u mamy a tam brak neta, a potem modem mi padl i czekalam na nowy, potem trzeba bylo zaktualizowac programy antywirusowe, zeskanowac komputer i ...

Dzis od rana bylam zabiegana bo Krzys do przedszkola, z Ania do szkoly-bo to pierwsza klasa a potem pedem do domu zeby Maciusia pokarmic (bo on przeciez na mamusinym jedzonku jest:-D:tak:)

Watku pewno nie nadgonie, ale wszystkie pozdrawiam i mam nadzieje sie teraz czesciej odzywac.

Macius ladnie rosnie i przybywa na wadze, jutro idziemy na nastepne szczepienia. Ustalil sobie pory snu i czuwania, bawi sie grzechotka i coraz czesciej glosno sie smieje.

Jeszcze raz pozdrawiam, do jutra:-)
 
Mata rozmawialam właśnie z M i metody ktore stosowala lekarka na Dobrusi są jak najbardziej normalne. I płacz po taskim badaniu jest normą bo dziecko nie wie dlaczego ktoś robi z nim dziwne rzeczy. Niektóre metody które stosuje się przy rehabilitacji dla nas mogą wydawać się nie do przyjęcia patrząc co robią z dzieciaczkami. Dziwią mnie tylko dwie różniące się opinie lekarzy o tym czy rozpocząć rehabilitację czy nie.
Dobrze, że Dobrusia dała Ci chwile wytchnienia w ciągu dnia:tak::tak::tak:

Głuszku nie jesteś wyrodną Mamą chcąc dać Marysię do żłobka. Ja mam to szczęście, że Kacper dostal się do przedszkola w marcu nie mając 3 lat a ja też nie pracowalam. Widzę różnicę w jego rozwoju i to na plus. Nie powiem, że obylo się bez infekcji bo na początku złapał kilka razy katar i kaszel, ale nie było potrzeby podawania antybiotyku.
Początkowo zostawał na kilka godz. a w domu było dziwnie pusto. Teraz jak jest Kuba szczerze przyznam, że ciszę się że chodzi do przedszkola. Fakt jest jeden on uwielbia tam chodzić. Jakby mógł to szedlby w sobotę i niedzielę.
 
reklama
Gluszku ja tez uwazam ze złobek / przedszkole to super wyjscie . Ty bedziesz mogla odasapnac troszeczke a mala pobawi sie z dziecmi. Ja nie pracowalm ak Kinge poslalam do przedzkola i tez niektorzy opatrzyli na mnie jak na wyrodna matke .Jednak jak ja widzialam jakie postepy ona robio to mi sie serduszko radowalo. W domu staralam sie z nia rownie zalowac wycinac ale to bylo tak mam zrob. A mama sie wykazywała .W przedszkolu ona sama musiala robic .Jak Wojtus podrosnie do wieku przedszkolenego tez bedzie chodzil do pzredszkola bez wgledu a to czyja bede pracowala czy nie.
 
Do góry