toska
Fanka BB :)
ale mam dzisiaj dzień do pupy
wzięłąm sobie wolne, żeby spędzić miły dzień ze Stasinkiem, a tu:
1. Pogoda do pupy i nici ze spaceru
2. Rano biore prysznic, nałożyłam szampon chcę spłukać a tu d...pa, nie ma wody
3. Od rana wiecą, borują, wyburzają ściany pod nami
Hałas straszny. Przed 13 zeszłam ze Staśkiem na dół, spytać się panów co by sobie przerwy nie zrobili, bo chcę położyć dziecko spać. Bardzo miło poinformowali mnie, że przerwe mieli między 11 a 12, a teraz muszą dalej pracować, zgodnie z planem. Od kiedy to kur... ci robotnicy tacy pracowici są

4. Głowa mnie napierd...a
Na szczęście Stasiek zasnął. Nie wiem jak on może spać w tym hałasie, ale ważne, że śpi - jedyna dobra rzecz dzisiaj.
Poza tym bidulek strasznie się bał tego walenia i borowania, więc od 11 siedział mi na rękach (siłownia nie potrzebna, dwie godziny noszenia= strata kilku kalorii - o to już druga dobra rzecz dzisiaj;-).
W ogóle od jakiegoś czasu taki strachliwy się zrobił? Kiedyś nie bał sie niczego ani nikogo. Czy Wasze dzieci też tak mają???
Idę sobie w łeb strzelić:-(

wzięłąm sobie wolne, żeby spędzić miły dzień ze Stasinkiem, a tu:
1. Pogoda do pupy i nici ze spaceru

2. Rano biore prysznic, nałożyłam szampon chcę spłukać a tu d...pa, nie ma wody

3. Od rana wiecą, borują, wyburzają ściany pod nami
Hałas straszny. Przed 13 zeszłam ze Staśkiem na dół, spytać się panów co by sobie przerwy nie zrobili, bo chcę położyć dziecko spać. Bardzo miło poinformowali mnie, że przerwe mieli między 11 a 12, a teraz muszą dalej pracować, zgodnie z planem. Od kiedy to kur... ci robotnicy tacy pracowici są

4. Głowa mnie napierd...a
Na szczęście Stasiek zasnął. Nie wiem jak on może spać w tym hałasie, ale ważne, że śpi - jedyna dobra rzecz dzisiaj.
Poza tym bidulek strasznie się bał tego walenia i borowania, więc od 11 siedział mi na rękach (siłownia nie potrzebna, dwie godziny noszenia= strata kilku kalorii - o to już druga dobra rzecz dzisiaj;-).
W ogóle od jakiegoś czasu taki strachliwy się zrobił? Kiedyś nie bał sie niczego ani nikogo. Czy Wasze dzieci też tak mają???
Idę sobie w łeb strzelić:-(


no może z tym rzucaniem troszke przesadził, ale najwyraxniej czymś sie zdenerwował i musiał wyrzucić z siebie tą złość;-)

Może udałoby się tak w listopadzie a jak nie to dopiero w marcu za rok:-( A co do remontów, to ja ostatnio w takiej samej sprawie byłam u sąsiadki. U niej remont zaczął się w październiku
I wczoraj było jeszcze wierconko
Wiki też się boi wiercenia, a o spaniu w takim hałasie mowy nie ma
Teraz ja planuję remont łazienki i tylko będę czekać jak sąsiedzi będą przychodzili z awanturą
.