reklama

CZERWCÓWKOLAND ;D - Wątek Główny

Dzagud-to jest normalnie jak z tej komedii Bareji "co mi zrobisz jak mnie zlapiesz" tyle ze tam za meblami stali.Przesada ze dochodzi do takich sytuacji.Biedny Tomek sie nastoi i namarznie.Buziaki i zdroweczka dla Weroniki
 
reklama
Wiecie co, ja się musiałam zwolnić w dodatku do domu, bo moja Teściowa szuka sobie roboty.:wściekła/y:Wymyśliła sobie "telemarketing", który wczoraj w gazecie znalazła i dziś miała się zgłosić na jakąś rozmowę. Niby to po to żeby dorobić w godzinach 16.30-22.00, taaa, już widzę jak ją przyjmą.:angry: Tylko najgorsze jest to że akurat dziś musiała tam jechać, a Tomek nie może się ruszyć z tej kolejki, bo co jakiś czas sprawdzają "listę obecności" i jak ktoś się nie odezwie 2 razy to go z listy skreślają. Dobrze choć że się okazało że do grupy do której Magda ma iść jest 18 miejsc, a on wg listy jest do tej grupy 6ty.
No i w rezultacie ja się znowu zwolniłam z roboty, poleciałam mu zanieść kanapki i picie, teraz jestem w domu, a Teściowa pojechała "za robotą". Jak wróci za jakieś 3 godziny to dopiero będę mogła wyjść i zastąpić Tomka w kolejce, żeby choć ze 2 godziny odpoczął. Szlag mnie normalnie trafia.:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Dzagud - te cale przedszkolne zapisy to chore poprostu. Chore na maxa!:angry::angry:


aa w ogole wspolczuje Ci strasznie obecnej sytuacji. Ja bym nie wytrzymala....
pomysl o Anglii ;-);-):tak::-D
 
Witajcie. Dzisiaj tak jakby juz trochę lepiej, wczoraj Nati wcale nie wymiotowała ani kupek nie robiła, za to płakała jak ją zawierciło w brzuchu. Byliśmy u lekarza przepisał leki no i powiedział że taka osłabiona może być nawet przez tydzień:-(. Chociaż dzisiaj już się trochę uśmiechała, pobawiła i kanapeczkę zjadła i parę łyżeczek zupki.
No a mnie wczoraj też już zaczynało brać:baffled:, dobrze że mąż wziął sobie opiekę na dziecko to ja trochę poleżałam leka zażyłam i dzisiaj tylko trochę mnie muli.

Dzagud ale was złapało współczuje, ja po dwóch tygodniach chorób już nie mogę a co dopiero Ty. Mam nadzieję że już te choróbska wszystkie się skończą. A telemarketing hmmm. No i przedszkole:szok::szok::szok::szok:
Anielap zoo... też bym chciała kiedyś młodą zabrać, ale dla nas to wycieczka na calutki dzień jak nie dwa. Mamy kawałek drogi.
Kingug o kurach też słyszałam, staram się jak najmniej dawać, a po za tym mamy swoje króliki, a Natiś je lubi. Zazdroszczę zapału doo sprzątania. ja może się wezmę gdzieś około soboty lub wcześniej jak już młoda będzie się lepiej czuć.

A dzisiaj takie ładne słoneczko za oknem, a my mamy zakaz wychodzenia, aż żal. Niech leje i wieje:-)
 
DZAGUD :szok: :szok: :szok: :szok: :szok: :szok:
to jest jakiś super kosmiczny i wypasiony żłobek, czy co? :szok:
jednak dobrze mieć znajomości ;-)
i dobrze, że się ciepło zrobiło ;-)

a ja znalazłam sobie przedszkole dla Antonka ;-) kolegi z pracy żona w nim dyrektoryzuje :-D

Zuzia coś musiała przeskrobać i podpaść Antkowi ;-) od wczorajszego popołudnia jest tylko Julia :laugh2: oj ten mój mały Casanova ;-)
 
Ostatnia edycja:
Wiosna, huuuuraaaaa:-)

Dzagud:szok::szok::szok: Nie mogę wyjść z szoku jaką mamy politykę prorodzinną. A teściowej życzę żeby roboty nie dostała;-)
Jeśli chodzi o żłobek to mam totalnego doła. Wyjdzie na to że wychowawczy mi się przedłuży:-(

Aniajw dobrze że już u Was lepiej:tak: Tylko Ty się nie wyłóż...

Zuzia coś musiała przeskrobać i podpaść Antkowi ;-) od wczorajszego popołudnia jest tylko Julia :laugh2: oj ten mój mały Casanova ;-)
:-D:-D:-D:-D:-D:laugh2::laugh2::laugh2:
 
A dzisiaj takie ładne słoneczko za oknem, a my mamy zakaz wychodzenia, aż żal. Niech leje i wieje:-)
NIEEEEEEEEEEEEE. Niech będzie słońce:-):-):-)
Dobrze, że Nati już lepiej:tak:

Dzagud a to stanie w kolejce gwarantuje, że dziecko dostanie się do żłobka?:baffled: Nie dziwię Ci się, że jesteś wkur...., ja bym chyba wyszła z siebie:wściekła/y::wściekła/y:
U nas też nie jest za fajnie, bo jest tylko jeden żłobek i jeden klub malucha, który będzie otwarty od czerwca. I dzisiaj pojechałam do tego żłobka, kartę przyjęli, ale jest tyle zgłoszeń, że czarno widzę dostanie się tam mojego dziecka. Druga opcja to klub malucha, tam mam dzwonić po 2 kwietnia. I jeszcze pisałam Wam kiedyś o takim przedszkolu, co przyjmuje takie małe dzieci. Dzisiaj tam byłam i dyrektorka mi powiedziała, że Wiktoria napewno odpadnie na komisji (bo za mała, a wcześniej mówiły mi nauczycielki co innego:szok:) i że mam przyjechać na początku czerwca i ona zobaczy ile będzie dzieci i może ją przyjmie na próbę jakby było miejsce. Dochodzę do wniosku, że pewnie nigdzie się nie dostananie:no: Na wychowawczym jestem do końca roku, ale chciałam wrócić już od września. Byłam nawet u siebie w pracy i też by chcieli żebym wróciła. I też myślę, że jak dziecko ma 2 latka to potrzebuje kontaktu z innymi dziećmi. Czasami to mam wrażenie, że Wiki nudzi się ze mną w domu:-( I jeszcze mam pytanie: ile u Was kosztuje czesne w klubie malucha? U nas miesięcznie 800zł, bez wyżywienia:baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry