Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.




aniealp mi wrypało wczoraj
Swoją drogą ciekawe dlaczego ale mi wcina zawsze te najbardziej wypasione![]()






A ja w miarę nawet zrozumiałam Twojego posta.

Buziaki panienki.
I też zjada i na sucho i z mlekiem. A na śniadanie to zawsze jeszcze wypija butlę mleka, a potem je w żłobku.
Natomiast w domu, to jakąś godzinkę po mleku je przeważnie jakąś kanapkę, paróweczkę, jajecznicę albo coś w ten deseń.

Piotrek niezmiennie wciąga kaszkę mleczną bobovity - taką niemowlęcą, no ale smakuje mu i zajada, więc ja się cieszę (bo to tylko woda i siup, żadnego pichcenia ;-)).Co wogóle dajecie dzieciom na śniadanie????
Czuję się jak nowo narodzona... Na razie antyków nie odstawię, bo to pierwsze opakowanie, dam im szansę ;-) Ale jeśli migreny będą nawracały, pójdą w cholerę 
Miasto sparaliżowane, autem wywijałam ósemki w drodze do żłobka... Fajnie
Drogowcy chwalili się, że po piątkowych prognozach śnieżenia wyjechali w miasto solarkami - tyle, że prognozy się nie sprawdziły. Pewnie wyjeździli przydział wachy, bo dziś ich jakoś nie widać 
Ja dzis na przystanku z Misia spedzilam 40 minut...potem korek....Misia - histeria, bo jej zimno. Trase, ktora normalnie zajmuje nam 15 minut pokonalysmy w 1,5 h
),
, albo podróżnikiem i fotografem. Ale jak na razie Stasiek chce zostać Bobem albo śmieciarzem
A i cieszę się, że głowa dzisiaj nie boli. Mnie w tej ciąży strasznie często boli:-(
Misia spiewala w zimnie uhuha uhu ha...a baby na przystanku dospiewywaly...nasza zima zla
Po prostu bajkowo




