Dzagud
mamy czerwcowe 2007 Zadomowiona(y)
Sorga, he he, jak ja bym się takimi rzeczami przejmowała, to przy Weronice byłabym w szpitalu 3 razy w miesiącu.
W rezultacie jak bym wchodziła do szpitala to od razu by mnie wyrzucali.
Choroby Weroniki i historie 3ciego migdała uodporniły mnie na takie zdarzenia.;-)
Choć nie powiem, przez chwilę mi serce stanęło, jak mi godzinę temu Teściowa z histerią zadzwoniła że zmierzyła Madzi temperaturę po spaniu i w jednym uchu 35,6 a w drugim 32 z kawałkiem!!! Uspokoiłam Ją na szczęście i kazałam na spokojnie zmierzyć raz jeszcze. No i albo wcześniej źle włożyła termometr, albo źle spojrzała, bo okazało się że jest 36,4.
W rezultacie jak bym wchodziła do szpitala to od razu by mnie wyrzucali.
Choroby Weroniki i historie 3ciego migdała uodporniły mnie na takie zdarzenia.;-)Choć nie powiem, przez chwilę mi serce stanęło, jak mi godzinę temu Teściowa z histerią zadzwoniła że zmierzyła Madzi temperaturę po spaniu i w jednym uchu 35,6 a w drugim 32 z kawałkiem!!! Uspokoiłam Ją na szczęście i kazałam na spokojnie zmierzyć raz jeszcze. No i albo wcześniej źle włożyła termometr, albo źle spojrzała, bo okazało się że jest 36,4.







